RobertGorczyński.pl

Widzę Myślę Piszę

Ostatni dzwonek.

Jeszcze się świecą światełka i choinki.
Jeszcze nie wszystkie ozdoby zdjęto.
(i nie powiązano jeszcze wszystkich ozdób w czarne wory!).
I przez cały czas pod Żłóbkiem klękają bydlęta…

Idź więc do katedry,
albo do małego wiejskiego kościółka
I uklęknij.
A wtedy…
Uwierz mi!
Jeszcze możesz przeżyć Święta!
🙂

Stary papuć.

Nigdy się z niego nie śmiej!
Nie oceniaj go też zbyt krytycznie.
I nie pogardzaj nim
Broń Boże!
A kiedy postanowisz go wyrzucić,
zrób to tak,
jakbyś żegnał zmarłego marynarza:
prosto, po męsku za burtę!
Oddaj Go boskim żywiołom,
bo ten stary papuć nie raz ocalił Ci życie.
Choćby chroniąc Cię przed bakteriami,
kiedy nierozważnie zadarłeś sobie stopę.

Nie zamiatajmy niczego pod dywan.

bo pewnego dnia może się okazać,
że pod sufitem zostało już naprawdę niewiele miejsca.
🙂

Puma.

Ten kotek jest jakiś dziwny.
Jakiś taki nieproporcjonalnie wielki.
I tak dziwnie na nas patrzy…
Lepiej weźmy stąd pociechy,
zanim dojdzie do wniosku,
że nadeszła już pora kolacji…
🙂

Wyszła młodziutka i piękna.

Wróciła stara i doświadczona.
Nie mam, co prawda dzieci,
ale wcale się nie dziwię,
że ojcowie tak bardzo denerwują się z tego powodu…
🙂

Zupa jarząca się w nocy.

Zupa jarzynowa.
Odwiedzałem kiedyś często kuchnię Mojej Babci.
Później Babcia zmarła.
I choć nigdy nie poznałem wszystkich Jej tajemnic,
na tyle starczyło mi rozumu,
by zapisać Ją w sobie.
Moja Babcia,
A ściślej Dwie Moje Babcie:
Tak bardzo różne.
I tak bardzo sprzeczne.
Obydwie równo, po społu, żyją w mojej duszy.
I pewnie bardzo by się zdziwiły,
że z Ich tak odmiennych Światów,
mógł powstać Świat jeden:
Ten Mój.

P.S.: W Hołdzie Babci Stefanii i Babci Jadwidze.
Dwóm Wspaniałym Kobietom, dzięki którym narodził się Mój Duch. 🙂
Bo od Rodziców otrzymuje się życie, a od Dziadków Duszę.

 

Wyszło coś całkiem ciekawego.

Raz spod szafy
I to było bardzo straszne.
Raz z ogrodu
I było zdrowe.
Raz z komputera,
I wtedy trzeba było zmieniać hasła.
Raz przyszło z miasta
I trzeba było potem długo wietrzyć…
Raz nadeszło z nad rzeki
I wszystko było obślabrane.
Raz też coś wyszło ze mnie…
I wtedy dopiero popadłem w osłupienie.
🙂

Uratuj chwilę!

Zrób cokolwiek, by nie była stracona!
I nie martw się tym, że 90 procent z nich zostanie zapomnianych.
Nie zastanawiaj się!
Nie trać czasu,
Ratuj chwilę!
I rób to bez ustanku:
Każdego dnia,
Miesiąca,
Każdego roku,
Rób to ciągle!
Nieustannie
Ratuj chwile!
Bo nigdy nie możesz być do końca pewien,
Która z nich
Określa Ciebie…
🙂

Krasnoludek.

Nie bardzo wiem, co tak naprawdę robi w nocy.
I przez lata miałem Go po prostu gdzieś
usilnie próbując włożyć Jego Postać między bajki.
Ale dzisiaj jestem pewien, że włóczy się po moim domu.
I czasem mi się przyśni…
Czasem zapuka w jakąś ścianę,
(A kiedy indziej udaje gołębia w kominie… 🙂
Ja natomiast  kompletnie nie znam Jego prawdziwych pobudek,
lecz nigdy nie odmawiałem mu poczucia humoru.

To powinno być dla Ciebie oczywiste.

Że na twardej podłodze należy coś postawić.
W końcu nie ma domu bez szafek, krzeseł i stołów!
A jeśli w Twoich czterech kątach wszystko wisi przybite do ścian i do sufitu,
to zastanów się proszę, czy nie jesteś przypadkiem marynarzem?
🙂

« Older posts

© 2017 RobertGorczyński.pl

Designe By ilonaDESIGNGóra ↑