RobertGorczyński.pl

Widzę Myślę Piszę

Month: Marzec 2021

Pan Witold.

Nowy 50. Numer Magazynu WRZASK!

(czyli felieton okolicznościowy)
Pt.: POWIEM JAK BYŁO!
WRZASK po raz pierwszy rozległ się w piątek, 3 kwietnia 2020 roku, późnym wieczorem…
Świat zamarł wtedy w obliczu pandemii, a nastroje były wyjątkowo dziwne.
Traf chciał, że na którymś z kablówkowych kanałów puścili całkiem solidny, ponad dwugodzinny dokument o historii punkowego ruchu.
I zacząłem to oglądać…
Z początku delektowałem się tekstami, muzą i wyczynami solistów, kapel i załogantów.
Mruczałem przy tym coś pod nosem i machałem rękoma.
Aż w końcu weszli w temat zinów (czyli subkulturowych gazetek w których wyrażano cały żal do świata i chęć zmiany).
*
NARODZINY WRZASKU
*
I wtedy coś się stało:
– A gdyby tak samemu spróbować? – pomyślałem sobie. –
Gdyby tak pojechać po systemie po swojemu? Z jednej strony mam to we krwi. Tworzenie gazetek też. A z rysowaniem zawsze się jakoś tak blisko mijałem w drzwiach…
No i…
Pierwszy czarny flamaster (i jedyny jaki wtedy był w domu), po prostu podpierdoliłem Żonie z półki.
Pierwszy blok białych kart też znalazłem gdzieś w pokoju.
Podkręciłem więc punkową muzę na cały regulator.
I zacząłem rzeźbić…
*
CO MI Z TEGO WYSZŁO?
*
Nie wiem czy Czytelnicy WRZASKU się z tym zgodzą, ale uważam że zamiast punkowego zina wyszło mi coś na kształt inteligenckiego pisma satyrycznego z nutą przedwojennego posmaku…
Z pewnością też tworzenie WRZASKU mocno mnie rozwija.
I to z wielu stron.
Prosty dowód: porównanie jakości i formy pierwszych numerów do tego co jest teraz.
No ale zostawiam to Państwu…
*
PODZIĘKOWANIA DLA CZYTELNIKÓW
*
Z całą pewnością MOJĄ WIELKĄ DUMĄ jest stałe grono CZYTELIKÓW WRZASKU, którym z serca dziękuję za wiele pozytywnych wibracji.
Szanowni Państwo!
Wasza stała obecność i reakcje na kolejne numery Magazynu to dla mnie bardzo ważny dowód na to, że jako człowiek nie jestem sam i że otaczają mnie ludzie o podobnej wrażliwości i podobnym postrzeganiu Świata.
To niezwykle wartościowe doświadczenie.
Za które z serca Wszystkim Państwu raz jeszcze dziękuję.
*
ALE O CO CHODZI?
*
Magazyn WRZASK to moja odpowiedź na zmiany i stan otaczającego Świata.
Oczywiście Polska – Moja Ojczyzna – jest tu na pierwszym miejscu.
Dalej jest Europa, bo Europejczykiem jestem tak samo mocno i uczuciowo jak Polakiem.
Gdzieś też zza rogu we WRZASKU wychyla się i dawna Sarmacko-Jagiellońska Rzeczpospolita
(bo w moim przypadku po prostu inaczej być nie może!).
No i Ludzkość, cała Ludzkość…
Ziemia a dalej Wszechświat…
Tak…
Z pewnością wszystko to pobrzmiewa na tych siedmiu co tydzień publikowanych planszach.
*
KIM SĄ ROZYEBCY?
*
50 Numer Magazynu WRZASK to też najlepsza okazja do odpowiedzi na powyższe pytanie.
Kiedy byłem niepogodzonym z rzeczywistością nastolatkiem, a było to na początku lat 90 tych ubiegłego wieku,
pomyślałem sobie, że powinna istnieć odrębna punkopodobna subkultura pod tą właśnie nazwą.
Pomysł był bardzo prosty:
ROZYEBCY mieli być grupą wrażliwych społecznie ludzi, którzy w obliczu „czegoś złego” mieli tam po prostu wchodzić i… to rozwalać…
No cóż… Na szczęście nie przystąpiłem do praktycznej realizacji tego projektu i zapewne uniknąłem wielu kłopotów z tego powodu (także z samym sobą…).
ROZYEBCY jednak jak widać nie umarli.
A Ich (moje), niepogodzenie ze stanem Świata znalazło wyraz na satyrycznych planszach.
I niech już tak pozostanie:
NIECH ROZYEBCY CZYNIĄ WRZASK!
*
SPRAWA PREZESA KACZYŃSKIEGO
*
Tak naprawdę to nie czuję do tego Człowieka nienawiści.
Odczuwam raczej irytację, bo doprawdy nie wiem na jakiej podstawie Pan ten uznał, że właśnie Jego propozycja jest dla Polski i dla Nas Wszystkich najlepsza?
Nie wiem też kto dał mu prawo do orzekania i dzielenia ludzi oraz spraw na dobre lub złe kategorie?
Reaguję więc na to WRZASKIEM!
*
MATKĘ BIJĄ!
CZYLI RZECZ O STANIE POLSKI
*
Problem jest jednak znacznie głębszy i poważniejszy.
Ostatnie wydarzenia i poczynania Pana Kaczyńskiego, a także ludzi dzięki niemu sprawujących wysokie państwowe urzędy w jaskrawy sposób ukazują jak zły jest stan Polski i Naszego Społeczeństwa.
Szokująca jest więc skala błędów i arogancji obecnej władzy (co można sobie przypomnieć i prześledzić przeglądając np. wcześniejsze numery Magazynu WRZASK…).
Jednak jeszcze bardziej szokujące jest to jak wielkiej części Naszego Społeczeństwa – Moich Rodaków i Współobywateli – to nie przeszkadza.
Niestety wniosek może być tylko jeden:
BUDOWA DEMOKRATYCZNEGO SPOŁECZEŃSTWA W POLSCE PO 1989 ROKU w dużej mierze się nie udała.
I to nie z uwagi na niedociągnięcia tworzonego ustroju, ale głównie dlatego, że tak wielu Polaków się z tym w ogóle nie identyfikuje.
*
CO TERAZ BĘDZIE?
*
W obecnej sytuacji dojść może do tragedii czyli eskalacji złego stanu, dalszego wykluczania sporej części Polaków, a w konsekwencji do wybuchu…
Może też dojść do łagodniejszej w formie wymiany władzy z uwagi na cenę materialną i społeczną obecnej tak zwanej „dobrej zmiany”.
Niestety w tym przypadku też nie widzę dobrego rozwiązania bo już teraz zauważam, że na upadek PiS czekają jeszcze bardziej radykalne środowiska narodowe, którym z demokracją jeszcze bardziej niż PiS-owi nie jest po drodze.
Albo też po PiS-ie na polityczną scenę wkroczy jakaś rządna zemsty lecz nieznana jeszcze radykalna lewica.
I to też nie będzie dobre.
*
KIM JESTEŚMY?
*
Zasadniczy problem tkwi jednak w tym, że tak naprawdę jako społeczność nie wiemy kim jesteśmy.
Od lat obserwuję internetowe dyskusje i dobrze wiem jaka jest skala niewiedzy na temat polskiej historii.
Jako społeczność nie potrafimy też dokonać właściwej oceny naszej kulturowej roli ani położenia.
Miotamy się między pesymistycznym narzekactwem a głupawą megalomanią.
Publiczna debata w Polsce po prostu nie istnieje.
Nie ma też sensownych koncepcji i ram rozwoju Polski.
Sensownych, czyli takich które akceptowałoby ponad 90 procent Społeczeństwa.
Nie próbujemy też odpowiedzieć sobie na pytania:
Kim jest obecny Polak?
Czy: kim tak naprawdę jesteśmy?
Wolimy bezproduktywną kopaninę i uznawanie, że to właśnie ja mam rację, a nie ktoś inny.
Efektem tego jest powszechna i pusta wzajemna nienawiść, którą Prawo i Sprawiedliwość, Kościół i narodowcy po mistrzowsku podsycają i rozgrywają.
Robią to by tym łatwiej zawiadywać Naszym upadkiem.
A Polacy w przewadze jak widać wolą oswojoną nędze i socjał od rozwoju.
Są też tacy i jest ich wielu, którzy jak ognia unikają wymagań.
Szczególnie tych, które służą ich rozwojowi.
I na tym właśnie bazują obecne władze i kościelna hierarchia, czyli ludzie którzy jak ryby w wodzie czują się w atmosferze przygnębienia, obywatelskiej dezorientacji i braku skutecznej społecznej kontroli.
*
POTRZEBUJEMY OKRĄGŁEGO STOŁU
*
Celowo uwypukliłem w tytule niniejszego akapitu tę drażliwą dla wielu nazwę.
Wielu jest też w Internecie mówców, którzy widzą w tym pojęciu tylko i wyłącznie „magdalenkę” i działaczy Solidarności pijących wódkę z komunistami.
I owszem te obrazki mogą budzić niesmak.
Zgoda.
Zapewne też ówcześni działacze popełnili wiele błędów.
Pytanie tylko: CZY MAMY INNE WYJŚCIE?
CZY POZA ROZMOWĄ I WZAJEMNYM POZNANIEM
(TAK! – Wzajemnym poznaniem samych siebie!)
Czy mamy jakąś szansę na uzdrowienie Naszego Kraju i obecnej sytuacji?
*
I O TO WŁAŚNIE
(w wielkim skrócie)
CAŁY TEN WRZASK!
*
Pozdrawiam i zapraszam do lektury
następnych numerów
*
ROBERT GORCZYŃSKI
Autor i Redaktor WRZASKU
(Tego wrzasku…)
*
P.S.: Specjalne podziękowania dla Mojej Żony Ilony i Serdecznej Przyjaciółki Beaty za wsparcie, życzliwość i zrozumienie.
P.S.: Ostatnia ilustracja to wizerunek Pana Barona von Munchhausena, nieocenionego Patrona mojej wyobraźni.

© 2021 RobertGorczyński.pl

Designe By ilonaDESIGNGóra ↑