RobertGorczyński.pl

Widzę Myślę Piszę

Month: Lipiec 2018 (page 1 of 2)

Lucciola… Ktoś woła, woła mnie poprzez wiatr…

Cześć Pamięci
Pani Kory Jackowskiej,
Wspaniałej Artystki,
Wspaniałego Człowieka.

Polaku strzeż się Wschodu!

Bo może on przyjść do Ciebie niespodziewanie.
Może przyjść pod postacią odległych wieści o talibach i innych islamskich terrorystach.
Może nadejść w formie informacji o dziewczynach sprzedających się za pieniądze arabskim szejkom.
Może też powrócić do Ciebie w formie wspomnień o Stalinie,
który niczym nie różnił się od innych wschodnich barbarzyńców.
Mówię Ci zatem Rodaku:
Strzeż się Wschodu!
Nawet jeśli,
odbierając Ci Twoje obywatelskie prawa,
wmawiać Ci będzie,
że właśnie teraz wstajesz z kolan!
Strzeż się Wschodu, powiadam…
Zanim całkiem stracisz głowę!

Błogosławiona Naiwność.

(Modlitwa przebłagalna).
Daj mi Jej Panie Boże jak najwięcej!
Tak bym nie zaczął myśleć,
że większość otaczających mnie ludzi,
czegoś ode mnie chce.
Uczyń też tak, Panie Boże,
by nadal mi się zdawało,
że zdolny jestem do wielkich czynów!
Mimo, że codzienność tak dosadnie
podszywa moją kurtę tchórzem…
🙂

Imigrant.

Nie jestem rasistą,
więc zapraszam.
Proszę tylko o uszanowanie
praw i tradycji mojego kraju…
P.S.: Jak donoszą media, niedawno Polka zamówiła przez telefon jedzenie.
Hinduski dostawca postanowił jednak, nie tylko zrealizować powierzone mu zamówienie,
ale też seksualnie napastował Klientkę w Jej własnym domu!
I nie jest to odosobniony przypadek.
Podobnie i równie często, zachowują się Arabowie i Afrykańczycy.
Pytam więc:
CO Z WAMI JEST IMIGRANCI Z POŁUDNIA, Z BLISKIEGO I Z DALEKIEGO WSCHODU,

że tak bardzo gardzicie i nie szanujecie Kobiet,
i przenosicie swoje, z gruntu złe, przyzwyczajenia do

Mojego Kraju?!
Co z Wami jest?!
P.S.: Starszy Brat Mojej Babci też był Imigrantem.
Zawsze jednak wiedział, jak się zachować i jak okazać najwyższy szacunek Mieszkańcom Kraju, w którym się znalazł.

Lustro.

Z pewnością mówiła Ci babcia,
że nie wolno wpatrywać się w nie zbyt długo.
Śmiejesz się pewnie, że wspominała przy tej okazji o Diable…
Ale czy nie przyszło Ci do głowy,
że Nostradamus, po prostu, nie posłuchał rad swojej babci?

Makabra.

To z pewnością zbyt eleganckie słowo
w kontekście koszmarów obecnej rzeczywistości.

Przyszłość.

Czasem lepiej zamknąć oczy i zrobić krok do przodu,
niż ciągle martwić się o to, co będzie dalej…

Raport ze zniewalanej Polski.

Do Władz Unii Europejskiej!
Do Jej Królewskiej Mości, Królowej Wielkiej Brytanii Elżbiety II,
Do Senatu i Kongresu Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej,
do Władz Najwyższych Organizacji Narodów Zjednoczonych,
do Władz Wojskowych NATO,
Jarosław Kaczyński, po opanowaniu Senatu i Sejmu Niepodległej Rzeczypospolitej Polskiej,
po przejęciu Rady Ministrów Rzeczypospolitej,
po opanowaniu Trybunału Konstytucyjnego,
prowadzi teraz zmasowany atak na Sąd Najwyższy,
wmawia przy tym wszystkim Obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej,
że każdy, kto broni Demokracji i Europejskich Standardów w Polsce,
jest zdrajcą Polski.
Natomiast Przedstawicieli Demokratycznej Opozycji
nazywa „totalną” opozycją
„donoszącą” na Polskę obcym,
co w polskiej patriotycznej tradycji
jest synonimem zdrady.
Zagrywka Jarosława Kaczyńskiego polega więc na tym, że sugeruje On Polakom, że nie jesteśmy Członkami Unii Europejskiej,
natomiast Unia Europejska jest Polsce wroga.
W związku z powyższym,
bardzo serdecznie proszę
Wszystkich Szanownych Adresatów
niniejszego memoriału,
o podjęcie stosownych kroków celem,
wyjaśnienia Panu Jarosławowi Kaczyńskiemu,
w jak katastrofalnym i wielkim jest błędzie.
Z wyrazami najwyższego szacunku
Robert Gorczyński

Obywatel Rzeczypospolitej Polskiej,
Potomek Dziedziców Brzeźnicy.

Jaki błąd popełniliśmy?

Manifest Osobisty.
Dlaczego, nam Polakom, tak łatwo przychodzi wyzywać się od najgorszych,
od zdrajców i od kanalii?
Dlaczego nie potrafimy spojrzeć sobie w oczy,
czy może nawet… spotkać się przy kawie i tak po prostu,
od serca, podyskutować?
(Ja wcale nie twierdzę, że jestem w tej kwestii bez grzechu…)
Po roku 1989. żyłem w przekonaniu, że zmiany które zaszły, są tym właśnie wskrzeszeniem Niepodległej Polski, na które czekały całe pokolenia Polaków.
Natomiast głosy osób zbliżonych do Jarosława Kaczyńskiego, traktowałem jak,
(i co najwyżej…), zdanie moich, nie do końca rozumiejących sytuację, Rodaków…
(I trwało to cale lata…).
Pewien byłem, że wreszcie kroczymy jasną i prostą drogą.
Oto, na moich oczach, NSZZ „Solidarność” wygrała wybory
(nawet jeśli były one kontraktowe…).
Fundamentalne sprawy uzgodniono przy Okrągłym Stole
(zamiast strzelać do siebie, tak jak w Rumunii).
Lech Wałęsa, Bronisław Geremek, Tadeusz Mazowiecki, Małgorzata Niezabitowska, Leszek Balcerowicz, Leszek Robert Moczulski i wielu, wielu innych wartościowych ludzi, wypalając tony tanich papierosów,
wzięło się do ciężkiej pracy, tworząc nową – nowoczesną, niepodległą Polskę.
Polskę  – pełnoprawnego członka Unii Europejskiej, członka NATO.
Wartościowego i ważnego uczestnika zachodnich wydarzeń, spraw i praw…
Pewien byłem więc, że właśnie teraz, na moich oczach,
w moich czasach (i z moim udziałem!),
znaleźliśmy się nareszcie po właściwej stronie.
Tej stronie (i w tym stanie!), o który, z takim przekonaniem, walczyli:
Kazimierz Pułaski, Tadeusz Kościuszko, Książę Józef Poniatowski, Powstańcy Listopadowi, Powstańcy Krakowscy, Uczestnicy Wiosny Ludów, Powstańcy Styczniowi,  POW-iacy i Legioniści Komendanta Piłsudskiego oraz wszyscy Żołnierze II Rzeczypospolitej.
Aż nagle pojawił się on…
Polityk drugiego szeregu, uparcie promujący swego brata.
Uparcie forsujący tezy o „zdradzie” wszystkich tych Osób,
które były dla mnie prawdziwymi Bohaterami.
Z wielkim zdumieniem i niedowierzaniem
(przez dłuższy czas!), obserwowałem jego wzrost.
Z początku, ten ktoś, wydawał mi się niepoważny i śmieszny.
A teraz?
Teraz jest to bardzo niebezpieczny twór.
Dzieło ludzi, którzy nie potrafią sprostać życiu w obecnych
– jeszcze, mimo wszystko – normalnych czasach.
To produkt ludzi życiowo niespełnionych.
Tych, których nie stać było na prawdziwą walkę z własnymi słabościami
– z życiowymi przeciwnościami.
I dlatego wybrali właśnie jego – uszytego na ich miarę….
*
Może Naszym błędem była pycha i brak empatii?
Może nie zauważyliśmy towarzyszącej Nam smugi cienia?
(Ponoć pycha kroczy tuż przed upadkiem…)
W każdym razie, ja osobiście, nigdy nie czułem się człowiekiem „na topie”.
Nie zrealizowałem jeszcze swoich zamierzeń
i nie znalazłem się jeszcze w tym miejscu, w którym być bym chciał…
Wszystko jednak ode mnie tylko zależy
(I tego jestem pewien).
Nigdy więc nie przyszło by mi do głowy
by głosować na Jarosława Kaczyńskiego.
Dlaczego?
A dlatego, że źródeł własnych niepowodzeń upatruję
tylko i wyłącznie, w sobie…

Orzeł Biały skrzydeł już nie rozpościera…

Leży martwy, rozsmarowany na oparciu sejmowej ławy.
Orzeł Biały już nie oddycha.
Zmarł nad ranem, po ostatnich słowach
komunistycznego prokuratora…
I choćby chciał,
nie może się doliczyć swych słynnych husarskich piór.
Wycięto je po ciemku
(jak te drzewa z prastarej, białowieskiej puszczy).

Lecz nie mówcie im tego!
Słów moich nie powtarzajcie!
Niech myślą, że są wyjątkowi.
Jedyni i wspaniali!
Niech czynią swą powinność!
Niech zaglądają ludziom
do majtek,
do domów
i do drzwi…
A wtedy szybko przyjdzie dzień
i Orzeł Biały znów się zbudzi.

Bo Orzeł Biały jest jak Feniks.
Podniesie się i wzleci.
Trzeba mu tylko trochę światła.
Może tego światła
z Waszych białych, nocnych świec…

Older posts

© 2020 RobertGorczyński.pl

Designe By ilonaDESIGNGóra ↑