RobertGorczyński.pl

Widzę Myślę Piszę

Author: degorki (page 1 of 189)

ZAPROSZENIE – 13 stycznia 2026 roku – WERNISAŻ WYSTAWY!

Moi Mili, Szanowni Państwo!
13 stycznia 2026 roku, o godzinie 19.00, w Centrum Kultury i Rekreacji w Koziegłowach,
odbędzie się Spotkanie autorskie i Wernisaż Wystawy grafik mojego autorstwa pt.: WRZASK W KOZICH GŁOWACH!
Głównym organizatorem wydarzenia jest Gminny Ośrodek Kultury SOKÓŁ w Czerwonaku,
a współorganizatorem Gminna Biblioteka Publiczna w Czerwonaku.
 *
Tym razem, wraz z Czerwoną Anielicą, odwiedzimy magiczne zakątki Koziegłów w Powiecie Poznańskim i opowiemy o tym, gdzie znajduje się „Przedsionek Domu”, kogo widzi „Obserwator”, z czym zmaga się „Kosiarz”, dokąd prowadzi „Kamienna Droga” i jakie przesłanie niesie z sobą „Szara Dama”?
To i wiele innych sekretów Kozichgłów, Osiedla Leśnego i okolicznych miejsc.
Powrócą też postaci i wątki z mojej Powieści pt.: DOMOWE DEMONY.
 *
Dodam, że wydarzenie to nawiązuje do wcześniejszych spotkań i wystaw, które odbyły się w siedzibie Fundacji Barak Kultury w Poznaniu i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Kościanie.
Sympatyków i obserwatorów powyższych wydarzeń,
ZAPRASZAM 13 stycznia 2026 roku, do osobistego udziału.
Więcej informacji już wkrótce.
*
Z wyrazami szacunku
Robert Gorczyński
Twórca i autor Magazynu WRZASK!
Autor książki pt.: DOMOWE DEMONY.
(Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone) 


11 listopada 2025 roku.

Życzenia.

Pamięć.

Nasza pamięć jest
nietrwała.
Wymaga ciągłego
praktykowania.
Szczególnie
1 i 2 listopada.
*
Z wyrazami szacunku
Robert Gorczyński
Autor wpisu i grafiki.
(Wszelkie Prawa autorskie zastrzeżone)

KOLEKCJONER ŻYCIA

Z biegiem lat stałem się
KOLEKCJONEREM ŻYCIA.
Dostrzegam je,
a później pieczołowicie
układam w głowie.
Zbieram momenty,
zdarzenia i ludzi.
Kocham życie
i się uśmiecham.
Choć dobrze wiem,
że wielu z Was
może mieć mi to za złe…
Z wyrazami szacunku
Robert Gorczyński
Autor tekstu i grafiki
(Wszelkie Prawa autorskie zastrzeżone).

Jak narysować Orzełka z Koroną?

Gdy miałem osiem lat wykombinowałem sobie, jak narysować staropolskiego Orła Białego w Złotej Koronie.
Dziś opowiem Państwu jak to się robi:
Rysowanie zaczynamy od brwi i piór nad głową Orła.
Następnie rysujemy oko.
Później dziób, a dalej – dwiema liniami – schodzimy, od głowy do szyi i dalej, przez tułów, aż do ogona.
W dalszej kolejności dorysowujemy dwa, dumnie wznoszące się skrzydła i silne nogi ze szponami.
I sprawa prawie gotowa!
Reszty dopełniają pióra.
Na zakończenie nakładamy Naszemu Orłu Białemu symbol najwyższej godności, czyli złotą, zamkniętą koronę z krzyżem lub bez krzyża (decyzję w tej sprawie pozostawiam Państwa osobistemu osądowi…).
I tyle…
Prawda, że proste?!
A może ktoś z Państwa narysuje i opublikuje pod tym postem swoją własną wersję Naszego Orzełka?
Byłbym przeszczęśliwy!

🙂

*
Dodam, że po raz pierwszy Orła Białego w tej postaci narysowałem w czasach, gdy Polska była zdominowana przez ZSRR, a oficjalne godło państwowe odarto z korony.
Mam też nadzieję, że już na zawsze „Orzełek Biały w Koronie” (jak go w tamtych czasach, ściszonym głosem nazywano), będzie dumnym symbolem Niepodległego Państwa Polskiego.
I że nikomu nie przyjdzie do głowy, by z tym symbolem na czapce, bratać się z rosyjskim, putinowym, krwawym okupantem, kontynuatorem złowrogiego ZSRR.
Z wyrazami szacunku
Robert Gorczyński
Polak,
Europejczyk,
Demokrata,
Twórca i autor Magazynu WRZASK!
(Wszelkie Prawa autorskie zastrzeżone)
*
P.S.: A jeśli ktoś z Państwa zastanawia się, skąd u ośmiolatka tego rodzaju pomysły?
Odpowiem, że w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku, kościańskie mieszkanie moich rodziców, od czasu do czasu, odwiedzał brat mojej babci: pułkownik Alfons Roman Fengler, artylerzysta, oficer generała Andersa, uczestnik Bitwy Warszawskiej, walk pod Monte Cassino i wielu innych batalii.
A wtedy niewielkie mieszkanko w wielkopolskim Kościanie zmieniało się w coś w rodzaju sztabu generalnego albo londyńskiego salonu, w którym dyskutowano o historii, polityce i kulturze.
Natomiast mały „Robcio z Wiosny Ludów” słuchał i…
Rysował swoje Orzełki…
I rysuje je do dziś…

Szpagaciarz

Ileż to razy życie zmusza nas do stawania w szpagacie.
Każe nam godzić ogień z wodą i załatwiać sprawy „na wczoraj”.
I cieszymy się jak dzieci, gdy uda się nam ta trudna sztuka!

A gdy coś p…dyknie…
No cóż…
Przynajmniej jest co wspominać.
Cyrk i szpagaty…
To całkiem spora część naszego życia.
*
JEDNAK NIE NAJWAŻNIEJSZA
I NA SZCZĘŚCIE NIE CAŁA.
O wiele ważniejsze jest bowiem odnajdowanie własnej drogi i każdy, najmniejszy nawet na niej krok.
*
Z nadzieją zauważa
Robert Gorczyński
Twórca i autor Magazynu WRZASK!
(Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone)

Wyrazy Solidarności z Walczącą Ukrainą.

Ukraina walczy za nas wszystkich, w imię demokratycznych wartości oraz Praw Człowieka i Obywatela.

Tam codziennie giną ludzie tacy jak my.
A Putin to kontynuator ZSRR, który ma krew na rękach.
Ja o tym nie zapominam.

Dziś Dzień Niepodległości Ukrainy.
Wyrazy Solidarności z Walczącą Ukrainą.
Wyrazy Solidarności ze wszystkimi Wolnymi Ukraińcami w Ukrainie, w Polsce i na całym Świecie.
*
Robert Gorczyński
Polak
Europejczyk
Demokrata
Twórca i autor Magazynu WRZASK.
(Wszelkie Prawa autorskie zastrzeżone)

Życzenia na dziś i na cały długi weekend:

SZNYTKA CHLEBA.

Stryj Marceli miał dar czynienia elitarnym wszystkiego, co jemu samemu przypadło do gustu.

-Po prostu nie znoszę, gdy ktoś na sznytkę chleba mówi „skibka chleba”! – perorował wzburzony krewniak. – A już najgorzej, jak ktoś na sznytkę powie… „kawałek chleba”! Wyobrażasz to sobie?! Jaki kawałek?! Co to jest kawałek?! Przecież to może być połowa chleba, albo jedna trzecia, albo ćwiartka, albo i kromka! No po prostu nie wiadomo o co chodzi… Zwyczajna makabra! – i po tym podsumowaniu, Stryjek nagle odmienił ton z zagniewanego, na całkiem już spokojny:

-To… ile chcesz tych sznytek do szkoły? – zapytał zatroskany.

-Tak z cztery, stryjku – odpowiedział Robcio.

-Dobrze, to zrobię ci sześć. Żebyś mi tam w tej szkole nie chodził głodny. Posmaruję ci smaluszkiem i posypię grubą solą. A kiszony ogórek i kiełbasę dostaniesz w całości. I masz mi to na przerwie zjeść! – zawołał stryjaszek.

-A nie mogą być pokrojone? – spytał Robcio błagalnym tonem.

-Absolutnie nie! – zakrzyknął Stryj Marceli. – Szlachcic i obywatel, gdy je, to wie co je, a nie tam coś… jak jaka miazga… takie posiekane!

-No dobrze, skoro szlachcic i obywatel tak je, to dobrze… – zgodził się Robcio z rezygnacją.

-No chyba, że jesteś z czworoków?! – zapytał stryjek zadziornie.

-Nie no… Nie jestem z „czworoków”… – odpowiedział Robcio.

-Właśnie! Zjesz więc ogóra i kiołbę w całości! – podsumował Stryjek i zapakował wszystko chłopcu do tornistra.
Robcio poszedł do szkoły, a gdy zadzwonił dzwonek na przerwę, chcąc być posłusznym nakazom Stryjka, karnie wyjął kiszonego ogóra i kiełbasę z torby. Wziął je zręcznie między palce i ze smakiem zajadał.
I wtedy stał się cud nieziemski, bo jedzącego Robcia, zobaczyła nauczycielka i przy wszystkich kumplach, pełnym głosem powiedziała:

-Zobaczcie jak Robert zdrowo się odżywia! Kiszony ogórek w całości, to samo zdrowie i witaminy! To ważne, szczególnie teraz w zimie. Patrzcie i bierzcie z niego przykład! – obwieściła nauczycielka, a Robcio poczuł się jak w niebie.
Chłopczyk był przeszczęśliwy, bo w jego małej główce posklejało się wszystko to, co mówił stryjek o „szlachectwie i obywatelstwie”, z tym co powiedziała nauczycielka.
Dziś natomiast, gdy mały Robcio stał się już całkiem dużym Robertem, utracił pewność co do tego, czy rzeczywiście stryjkowe metody zachęcania do zdrowego odżywiania, połączone z wymachiwaniem herbowymi odwołaniami, miały aż tak jednoznacznie pozytywne uzasadnienie… 🙂
No cóż… Jednak taki już właśnie był… Ukochany Stryj Marceli.
*
Więcej opowieści o przygodach „Robcia z Wiosny Ludów” znajdą Państwo w zbiorze opowiadań pt.: DOMOWE DEMONY.
ZAPRASZAM DO ZAKUPU EBOOK’A (w formacie PDF),
ZA JEDYNE 35 zł.
PŁATNOŚĆ BLIK (- przelew na telefon),
nr telefonu: 502 256 069
(w temacie prosimy podać adres e-mail, na który zostanie wysłana książka)
*
Autor opowiadań i grafik:
Robert Gorczyński
Twórca Magazynu WRZASK!
(Wszelkie Prawa autorskie zastrzeżone)

RECENZJA PANA RYSZARDA BIBERSTAJNA

W moich prywatnych archiwach odnalazłem poniższą recenzję autorstwa Pana Ryszarda Biberstajna pt.: „Z Pegazem w tle – Robert Gorczyński – Jednak klasycyzm”, opublikowaną na łamach wrześniowo-październikowego (5/2004 r.), numeru „Informatora kulturalnego i turystycznego południowo-zachodniej Wielkopolski”, w której Autor recenzji przyjrzał się zestawowi moich ówczesnych wierszy i opowiadań.
 I mimo, że jestem obecnie na innym etapie twórczej i życiowej drogi (nie piszę już np. wierszy), to wiele spostrzeżeń Pana Ryszarda Biberstajna pozostaje aktualnych.
 Dla mnie ten tekst to swoiste lustro – punkt odniesienia w kwestii tego, co się zmieniło, co we mnie pozostało i co chcę jeszcze zrobić.
 Stąd moja dozgonna wdzięczność dla Pana Ryszarda Biberstajna za te cenne dla mnie myśli i słowa.
 Dodam, że ponad 25 lat temu, po mojej wyprowadzce z Kościana i po odejściu z Tygodnika Regionalnego „Gazeta Kościańska”, straciłem kontakt z Panem Ryszardem Biberstajnem.
 Pamiętam jednak dobrze, że był to (jest), Człowiek Wysokiej Kultury, takiej której w obecnych czasach często bardzo brakuje.
 Dlatego, jeśli ktoś z Państwa ma kontakt z Panem Ryszardem, to uprzejmie proszę o przekazanie Mu moich wyrazów uszanowania i gorących podziękowań.
Robert Gorczyński
Twórca i autor Magazynu WRZASK!


Older posts

© 2026 RobertGorczyński.pl

Designe By ilonaDESIGNGóra ↑