RobertGorczyński.pl

Widzę Myślę Piszę

Month: Marzec 2020

PANDEMIA – CO NAM ZOSTAJE?

Jej Królewska Mość, Królowa Wielkiej Brytanii Elżbieta II,
po wydaniu oświadczenia o krzepiącej treści,
wycofała się do swego rodowego Zamku Windsor.
Moja Serdeczna Przyjaciółka, Znana Polska Poetka
Jolanta Szkudlarek,
nie wychodzi już z domu i pisze pełne wiary wiersze…
Wczoraj nasze krajowe Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi,
z uwagi na zakażenie się jednego z podsekretarzy stanu,
zostało objęte kwarantanną i pracuje wirtualnie.
*
Ja natomiast, mimo że też mam swoje azyle,
czuję się jak ktoś kto został sam na ulicy…
Ulica stopniowo pustoszeje, a zza rogu, w każdej chwili,
wybiec może kompletnie nieznany mi potwór.
Niewidzialny przeciwnik,
o którym wiem tylko tyle:
że jest
i że skutecznie pustoszy Mój Świat!
*
CO MI ZOSTAJE?
*
Zostaje mi to co zwykle:
OPANOWANIE,
ORGANIZACJA
I SOLIDARNOŚĆ.
*
Drodzy Państwo
W tym nadchodzącym,
bardzo trudnym dla Nas Wszystkich czasie,
przede wszystkim:
1. Stosujmy się do zaleceń i zasad bezpieczeństwa,
2. Wykażmy się opanowaniem i wzajemną solidarnością w obyciu i w działaniu,
3. Nie zapominajmy też o zwyczajnym
ŻYCZLIWYM UŚMIECHU
skierowanym do drugiego Człowieka,
który z pewnością boi się tak samo jak my.
*
Nadchodzi czas poważnego egzaminu.
Róbmy to co do nas należy
zważając na czystość własnego sumienia.
*
Z wyrazami szacunku
ROBERT GORCZYŃSKI

„PRAWDA O KORONAWIRUSIE”

Zadzwoniła do mnie Sąsiadka Seniorka
i stanowczym tonem oświadczyła, że:
„Zna już prawdę o koronawirusie!”
Zapytałem ją zatem nieśmiało:
„Jaka jest prawda?”
A Sąsiadka mi na to,
że nie może powiedzieć,
bo to nie jest rozmowa na telefon…
*
Spytałem więc,
czy mogę wpaść do Niej na kawę?
A Ona na to, że z uwagi na wiek
i wszelkie związane z tym zagrożenia,
nie przyjmuje już gości…
*
Na pocieszenie dodała,
że wszystko mi powie,
ale dopiero po pandemii…
*
No cóż…
Obecna sytuacja
wymaga od nas
żelaznych nerwów
i mnóstwa cierpliwości…
*
Szczególnie przy pozyskiwaniu
bezcennych informacji
od Sąsiadki Emerytki…
*
Serdecznie Państwa pozdrawia:
Szczerze nieuświadomiony!
*
ROBERT GORCZYŃSKI

KORONAWIRUS I… PŁACZĄCA POLKA Z WŁOCH.

Na fali emocji związanych z rozprzestrzenianiem się koronawirusa,
w internecie rozpowszechniane są dziesiątki przekazów,
na które w normalnych warunkach większość z nas
w ogóle nie zwróciłaby uwagi.
Ja też z różnych źródeł otrzymuję podobne treści.
*
PŁACZĄCA POLKA Z WŁOCH.
*
W ubiegłym tygodniu, od mojej bardzo dobrej znajomej
(i z trzech innych źródeł też…), otrzymałem nagranie audio,
w którym pewna pani, jak zadeklarowała:
„Polka mieszkająca we Włoszech”,
w rozmowie telefonicznej z bliską jej osobą
(płacząc i „k..rwując” na przemian),
informuje swoją rozmówczynię
(a za jej pośrednictwem całą Polskę…),
o tym że:
we Włoszech nastąpił totalny chaos, brakuje informacji,
nigdzie nie można wychodzić itp… itd…
Jednak najważniejszym przesłaniem,
który najdobitniej ta Pani podkreśla,
jest kwestia dotycząca tego by:
„nie wierzyć władzom i oficjalnym przekazom etc. etc…”
*
KARNAWAŁ I… ŚPIEWAJĄCY STUDENT
*
Jednak moją uwagę zwróciły dwa istotne szczegóły tego nagrania:
Znamienny jest wątek dotyczący jej kolegi – studenta – który nie może chodzić na uczelnię, korzystać z zajęć itd.
Otóż okazuje się, że student ten, co było dobrze słychać, siedział obok wzburzonej pani i na dźwięk polskiego słówka: „masakra” (wielokrotnie zresztą przez telefonującą panią powtarzanego), zaczął je sobie głośno… wyśpiewywać (!).
Z włoskim akcentem i na jakąś włoską piosenkarską nutę śpiewał sobie: „Mas(i)akra… Mas(i)akra… Mas(i)akra…” (było to słychać wyraźnie).
No cóż, pomyślałem sobie, że nerwowe reakcje bywają różne…
*
Jednak zakończenie wypowiedzi „Płaczącej Polki z Włoch” przypieczętowało sprawę, a brzmiało ono z grubsza tak:
„I był we Włoszech karnawał. Włosi balowali i nie przestrzegali zaleceń, które wprowadzano już wcześniej…”
*
PYTAM ZATEM DOBITNIE:
JAKI SENS MA WEZWANIE TEJ PANI
DO TEGO BY:
NIE UFAĆ I NIE WIERZYĆ WŁADZOM?
*
MÓJ STOSUNEK DO RZĄDÓW PIS.
*
W normalnych czasach (a wierzę że takie powrócą…),
nie ukrywałem swojego sceptycznego stosunku do obecnie rządzącego ugrupowania.
NIE MNIEJ JEDNAK, W OBECNEJ SYTUACJI ZAWIESIŁEM ICH KRYTYKĘ,
I WIĘCEJ… POPIERAM TE ICH POSUNIĘCIA,
KTÓRE SĄ SENSOWNE I SŁUŻĄ REALNEJ OCHRONIE SPOŁECZEŃSTWA.
(A TAKIE JUŻ DOSTRZEGAM).
*
Uważam też, że rozpowszechnianie wszelkich,
po spokojnej analizie treściowo pustych,
a podbijających destrukcyjne emocje przekazów,
jest pod każdym względem naganne!
*
Z wyrazami szacunku
(I społecznej troski!)
*
ROBERT GORCZYŃSKI

KORONAWIRUS… TRZEBA ŻYĆ!

Nie straszny mi koronawirus
Nie będę płakać ani wyć!
BO PRZECIEŻ UMYĆ TRZEBA RĘCE
Z ZALECENIAMI GŁOSIĆ WIĆ!
*
ZALECEŃ www.gov.pl posłuchaj Bracie!
(I tak już raczej siedzisz w chacie…)
*
A JEŚLI JUŻ SIĘ ŹLE POCZUŁEŚ
To za telefon mocno chwyć
TA INFOLINIA URATUJE ŻYCIE:
tel.: 800 190 590
Bo Drogi Bracie:
TRZEBA ŻYĆ!
*
UDOSTĘPNIJ zamiast ulegać panice.
*
Z wyrazami szacunku
Robert Gorczyński
*
P.S.: W Polsce mamy długą tradycję
społecznej samoorganizacji w warunkach zagrożeń.
Być może teraz też nadszedł czas, by zachować się
RACJONALNIE I GODNIE.

Z OKAZJI DNIA KOBIET.

WSZYSTKIM PANIOM…
*
Tym, które znam,
Tym, które jeszcze poznam
i Tym, których nigdy nie zobaczę…
*
Składam moje z serca płynące życzenia:
pielęgnowania i zachowania
(lub czasem może jeszcze: odnalezienia),
wewnętrznego Piękna.
Bo to, że Piękno w Was jest,
to rzecz oczywista.
*
Z wyrazami szacunku
Robert Gorczyński

© 2020 RobertGorczyński.pl

Designe By ilonaDESIGNGóra ↑