RobertGorczyński.pl

Widzę Myślę Piszę

Month: Maj 2015 (page 1 of 2)

Nie ma nic pierwszego.

Bo to, co zdaje Ci się, że jest pierwsze,
Z pewnością było już w Egipcie,
Albo było i w Rzymie.
(I mogło być też i w Afryce, choć o tym oczywiście nikt nic nie wie…).
A zatem zamiast skupiać się na wynajdywaniu uogólnień,
Poszukaj raczej szczegółów…
Ich nikt nie jest w stanie powielić,
A siłę mają ogromną:
Czasem w jednym szczególe tkwić może opis całego Wszechświata.
🙂

Giez.

Jakiż on był bury,
Gdy dostać się chciał do mojej skóry.
Giez miał siłę,
Lecz ja inteligencję.
Pod laczkiem więc
Skończyły się jego pretensje…
🙂

Sens życia.

Jeżeli udało Ci się zrozumieć dziś choć jedną, małą rzecz,
To znaczy, że ten dzień nie był stracony.

A jeśli uważasz, że tego rodzaju prawdy są banalne,
To jest mi naprawdę bardzo przykro,
Bo musisz się strasznie męczyć w tak banalnym Świecie.
🙂

Jeśli słowa nic nie dają.

Jeśli powiedziałeś już wszystko,
A Twoje słowa nie przyniosły spodziewanego efektu,
To… albo zrób coś…
Albo… daj Sobie spokój…:-)

Kiedy pytają mnie.

Czy pójdę głosować?
Odpowiem: Jak zawsze tak!
A gdy spytają mnie: na kogo?
To odpowiem, że dziś już tego rzec nie mogę,
Bo… Trwa wyborcza cisza.
🙂

Karaibski taniec.

Wokół wulkanu i pośród palm,
Wokół zatoki i pośród łąk,
Tańczysz patrząc mi w oczy…

Czy będzie jutro,
Czy go nie będzie,
To nie jest ważne.
(Bo dziś jestem bardzo szczęśliwy).

Do mojej wioski
Podkute konie,
I wozy ładowne,
Z łatwością odnajdą drogę.

Jak mały chłopiec
Z podziwem patrzę na skarby.
I z zachwytem daję wiarę
Klątwom starego pirata.

Bo teraz będzie już z góry.
Teraz wiatr wydmie żagle.
I zagra nam w duszach
Szanta wulgarna:
Ta o linach
Ta o nagich, wygiętych ciałach.
(Taka, której słyszeć nie chciałby żaden Sługa Boga).

A kiedy nareszcie nastąpi cisza,
Kiedy skończy się burza,
Wtedy zapalę ostatniego papierosa,
I z wielką rozkoszą wydmucham dymka…
(Choć nikt nigdy nie widział mnie palącego).
🙂

Kto tego nie lubi…

Któż z nas nie lubi słonecznego poranka?
Kto nie lubi zapachu dobrze przyprawionej jajecznicy?
Kto nie lubi świeżego masła i chrupiącej bułki…?
…Tego poglądy uszanuję,
Lecz się mocno zdziwię…
🙂

Kolejna scena z dziejów Landgrafa.

Zapraszam do strony pod tytułem:
„Szesnaście scen z dziejów Bohatera”.

Kiedyś mówiłem, że nie znam granic.

Bo granice cuchnęły mi zniewoleniem.
Dziś już jednak zaczynam rozumieć,
że Świat bez granic stoczyłby się w przepaść.
Wyobraźmy sobie na przykład społeczeństwo,
w którym strzelać można bez żadnych ograniczeń do każdego,
albo inne, w którym uprawia się seks z każdym i w każdym miejscu…
Tak wiem, jestem dziś bardzo dosadny…
(I może sam teraz przekraczam własne granice),
Jednak z drugiej strony,
Nie mogę stawiać żadnych granic
W dzieleniu się z Wami moimi przemyśleniami.
Bo Myśl jednak powinna być bezgraniczna!
🙂

Miecz.

Długo niedobywany zalec potrafi w katedrze.
Spocząć tam może w rękach dawno opłakanego Króla.
A w tym uśpionym stanie, świadczyć będzie o Jego chwale.
Aż krew na nim spiętrzona zakrzepnie.
I stanie się czarną, dyskretną poświatą.
(Bo każdy Miecz taką ma tajemnicę…)

I tak: rok po roku,
Epoka po epoce,
Spędzi Miecz wieczność głęboko uśpiony.

A my…
My starajmy się mocno,
By nie zbudził się na naszych oczach…

Older posts

© 2020 RobertGorczyński.pl

Designe By ilonaDESIGNGóra ↑