BEZ PRZEMOCY
*
Po odejściu od władzy Pana Jarosława Kaczyńskiego polski krajobraz społeczno-polityczny pełen będzie Osób o przetrąconym kręgosłupie i zdeformowanym światopoglądzie.
Ich postaw oraz czynów przyszli odnowiciele Polski będą musieli obawiać się najbardziej.
Będzie tak, ponieważ aktywni działacze struktur tworzonych przez Prawo i Sprawiedliwość (i inne organizacje tego nurtu), kierowani ugruntowanym dziś poczuciem „misji” (w głębi serca bojąc się konfrontacji z prawdą o obecnym czasie i własnej w nim roli), popaść mogą w szkodliwą dla wszystkich zapiekłość i zajadłość.
Przyszli odnowiciele Polski będą więc musieli znaleźć sposób na neutralizację ich szkodliwych działań.
To zadanie bardzo trudne, bo trzeba będzie działać tak, by być skutecznym lecz bez odwoływania się do przemocy.
*
ROZMOWY ZE STRONNIKAMI PiS
*
Kolejna warstwa to Ludzie stanowiący dziś tak zwany „Twardy Elektorat” Pana Jarosława Kaczyńskiego.
Przystępując do kontaktu z Nimi po odejściu Jarosława Kaczyńskiego od władzy trzeba będzie mieć ugruntowaną świadomość tego, że są to Nasi Rodacy i pełnoprawni Obywatele Rzeczypospolitej Polskiej.
*
SKUTEK NASZYCH BŁĘDÓW
*
To Ludzie, którzy w wyniku społecznych, materialnych i kulturowych zaniedbań Polski tworzonej po 1989 roku nie znaleźli dla siebie miejsca ani w ustroju parlamentarno – demokratycznym, ani w obszarze udziału Polski w Unii Europejskiej.
*
PARTNERZY PRZY OKRĄGŁYM STOLE
*
Bezwzględnie jednak właśnie z Nimi trzeba będzie w przyszłości zasiąść do Wspólnego – II. Okrągłego Stołu. Trzeba się będzie wtedy wzajemnie wysłuchać i wyciągnąć wnioski z naszych wspólnych błędów.
Jest bowiem niemieszczącą się w głowie sprzecznością kontrast pomiędzy polskimi dążeniami z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych XX wieku, a tym co się obecnie dzieje.
*
STARSZYCH LUDZI NIKT NIE SŁUCHAŁ
*
Lata moich obserwacji polskiego życia społecznego skłaniają mnie ku wnioskowi, że spora część polskiego społeczeństwa nie została przez czynniki tworzące III Rzeczpospolitą wysłuchana, zrozumiana i odpowiednio włączona do budowy nowej rzeczywistości.
Pamiętam dobrze, że w latach ’90 ubiegłego wieku, czyli u źródeł III Rzeczypospolitej, nikt nie kwapił się do podjęcia duchowego i ideowego dialogu z przedstawicielami starszych pokoleń. W konsekwencji tę cześć polskiego społeczeństwa skutecznie „zagospodarował” Tadeusz Rydzyk i pomniejsi twardogłowi biskupi. Podobnie postąpił też Pan Jarosław Kaczyński i Jego ekipa.
*
EFEKTY DZIAŁAN TADEUSZA RYDZYKA
*
Obecnie jednak sytuacja jest o wiele gorsza niż przed laty, ponieważ Tadeusz Rydzyk, biskupi, organizacja Ordo Iuris, Prawo i Sprawiedliwość i tym podobne czynniki, usilnie i konsekwentnie pracują nad kształtowaniem przyszłych pokoleń zwolenników ich sposobu patrzenia na Świat.
I to właśnie oni – młodzi ludzie – dorastając i nabierając publicznych doświadczeń zasilą szeregi aktywnych kontynuatorów tego, co rozpoczął Pan Jarosław Kaczyński.
*
ROZMOWA TO KONIECZNOŚĆ
*
Pierwszym jednak krokiem koniecznym do wykonania, po odejściu od władzy ekipy Pana Jarosława Kaczyńskiego, będzie nawiązanie konstruktywnego dialogu z Jego obecnym elektoratem. Należy wówczas skupić się nie tylko nad rozwiązywaniem licznych problemów, które pozostawi po sobie Pan Jarosław Kaczyński.
O wiele ważniejszym zadaniem będzie wspólne, ogólnonarodowe poszukiwanie takiej formuły pojmowania „Polski” i „Polskości”, by pomieścić w niej wyobrażenia i motywy Wszystkich Obywateli Rzeczypospolitej: od lewa, przez centrum, do prawa. Bez względu na pochodzenie, wyznanie, seksualne preferencje, czy wszystkie inne wyróżniki, które obecnie próbuje wykorzystać Pan Jarosław Kaczyński, podobnie jak Tadeusz Rydzyk, do tworzenia głębokich podziałów między Polakami.
*
RÓWNOŚĆ I SZACUNEK
*
Podejmując przyszłą pracę nad scalaniem podzielonego dziś społeczeństwa należy, tak jak już mówiłem, szczególnie zadbać o tych Polaków, którzy poparli Pana Jarosława Kaczyńskiego, ale też i o tych których obecny stan Polski głęboko zniechęcił lub nie zainspirował do społecznej aktywności.
W czym zapewne mocno przeszkadzać będą czynni spadkobiercy poglądów i organizacji Pana Jarosława Kaczyńskiego.
*
UNIA EUROPEJSKA I STANY ZJEDNOCZONE
*
Podejmując dzieło, które mam na myśli, należy też formułować stały, bieżący i czytelny przekaz do innych Państw i Społeczeństw Unii Europejskiej i do Władz oraz Społeczeństwa Stanów Zjednoczonych.
Społeczeństwa zachodnie muszą wiedzieć, że Polska podjęła działania uzdrawiające.
Będzie to też bardzo dobra okazja do rzetelnego wyjaśnienia zachodnim Społeczeństwom przyczyn dręczącego Nas teraz kryzysu związanego z rządami ekipy Pana Jarosława Kaczyńskiego. Bezwzględnie muszą tu zostać wyłożone odczucia i racje, a także przyczyny decyzji Wyborców Pana Jarosława Kaczyńskiego.
Są one bowiem integralną częścią polskiej świadomości, a także Naszych Wspólnych przeszłych, bardzo złych i bolesnych doświadczeń.
*
ZMIANY NALEŻY PLANOWAĆ
*
Podzieliłem się z Państwem moimi przemyśleniami mając pełną świadomość obecnych okoliczności.
Jestem Polakiem, którego do żywego oburzyły wczorajsze, skandaliczne wydarzenia w Sejmie RP i to co się działo wokół „uchwalenia” tzw. „Lex anty TVN”.
Doszedłem jednak do wniosku, że zarówno sformalizowana Opozycja, jak i podobni do mnie oburzeni Obywatele – wszyscy My reagujemy spontanicznie, odruchowo i bez wspólnie akceptowalnej strategii działania przewidzianej na czas po ustąpieniu Pana Jarosława Kaczyńskiego.
I może właśnie dlatego ma On tak wielką nad Nami przewagę. Człowiek ten ma bowiem plan i odwagę jego realizacji.
Natomiast My – Ludzie sceptycznie nastawieni do koncepcji Pana Kaczyńskiego – takiego wspólnego planu nie mamy.
Najwyższy więc czas aby to zmienić.
*
II OKRĄGŁY STÓŁ I ZŁOŚĆ ROSJI
*
A zatem, jako Polak i Obywatel Rzeczypospolitej, jako cel proponuję Państwu II. Okrągły Stół dla Wszystkich Obywateli Naszego Kraju.
Trzeba się dogadać i wspólnie zaakceptować to, czym jest i czym ma być Polska
NASZA WSPÓLNA OJCZYZNA.
NASZ WSPÓLNY DOM.
Należy to zrobić demokratycznie, pokojowo i bez takiej czy innej, wzajemnej przemocy.
Należy to zrobić dla Naszego Wspólnego Dobra i dla przetrwania Polski jako całości.
Pamiętajmy też, że obok nas – całkiem blisko – drzemią rosyjskie, imperialne resentymenty, których w żadnej mierze lekceważyć Nam nie wolno.
*
Pozdrawiam
Robert Gorczyński
Dziś Rocznica przystąpienia
Polski do Unii Europejskiej.
BYŁEM I JESTEM ZA,
bo Moja Ojczyzna
w Europejskiej
Rodzinie Narodów
zmienia się na lepsze.
*
A to co jest teraz…
przeminie.
(czyli felieton okolicznościowy)
Pt.: POWIEM JAK BYŁO!
WRZASK po raz pierwszy rozległ się w piątek, 3 kwietnia 2020 roku, późnym wieczorem…
Świat zamarł wtedy w obliczu pandemii, a nastroje były wyjątkowo dziwne.
Traf chciał, że na którymś z kablówkowych kanałów puścili całkiem solidny, ponad dwugodzinny dokument o historii punkowego ruchu.
I zacząłem to oglądać…
Z początku delektowałem się tekstami, muzą i wyczynami solistów, kapel i załogantów.
Mruczałem przy tym coś pod nosem i machałem rękoma.
Aż w końcu weszli w temat zinów (czyli subkulturowych gazetek w których wyrażano cały żal do świata i chęć zmiany).
*
NARODZINY WRZASKU
*
I wtedy coś się stało:
– A gdyby tak samemu spróbować? – pomyślałem sobie. –
Gdyby tak pojechać po systemie po swojemu? Z jednej strony mam to we krwi. Tworzenie gazetek też. A z rysowaniem zawsze się jakoś tak blisko mijałem w drzwiach…
No i…
Pierwszy czarny flamaster (i jedyny jaki wtedy był w domu), po prostu podpierdoliłem Żonie z półki.
Pierwszy blok białych kart też znalazłem gdzieś w pokoju.
Podkręciłem więc punkową muzę na cały regulator.
I zacząłem rzeźbić…
*
CO MI Z TEGO WYSZŁO?
*
Nie wiem czy Czytelnicy WRZASKU się z tym zgodzą, ale uważam że zamiast punkowego zina wyszło mi coś na kształt inteligenckiego pisma satyrycznego z nutą przedwojennego posmaku…
Z pewnością też tworzenie WRZASKU mocno mnie rozwija.
I to z wielu stron.
Prosty dowód: porównanie jakości i formy pierwszych numerów do tego co jest teraz.
No ale zostawiam to Państwu…
*
PODZIĘKOWANIA DLA CZYTELNIKÓW
*
Z całą pewnością MOJĄ WIELKĄ DUMĄ jest stałe grono CZYTELIKÓW WRZASKU, którym z serca dziękuję za wiele pozytywnych wibracji.
Szanowni Państwo!
Wasza stała obecność i reakcje na kolejne numery Magazynu to dla mnie bardzo ważny dowód na to, że jako człowiek nie jestem sam i że otaczają mnie ludzie o podobnej wrażliwości i podobnym postrzeganiu Świata.
To niezwykle wartościowe doświadczenie.
Za które z serca Wszystkim Państwu raz jeszcze dziękuję.
*
ALE O CO CHODZI?
*
Magazyn WRZASK to moja odpowiedź na zmiany i stan otaczającego Świata.
Oczywiście Polska – Moja Ojczyzna – jest tu na pierwszym miejscu.
Dalej jest Europa, bo Europejczykiem jestem tak samo mocno i uczuciowo jak Polakiem.
Gdzieś też zza rogu we WRZASKU wychyla się i dawna Sarmacko-Jagiellońska Rzeczpospolita
(bo w moim przypadku po prostu inaczej być nie może!).
No i Ludzkość, cała Ludzkość…
Ziemia a dalej Wszechświat…
Tak…
Z pewnością wszystko to pobrzmiewa na tych siedmiu co tydzień publikowanych planszach.
*
KIM SĄ ROZYEBCY?
*
50 Numer Magazynu WRZASK to też najlepsza okazja do odpowiedzi na powyższe pytanie.
Kiedy byłem niepogodzonym z rzeczywistością nastolatkiem, a było to na początku lat 90 tych ubiegłego wieku,
pomyślałem sobie, że powinna istnieć odrębna punkopodobna subkultura pod tą właśnie nazwą.
Pomysł był bardzo prosty:
ROZYEBCY mieli być grupą wrażliwych społecznie ludzi, którzy w obliczu „czegoś złego” mieli tam po prostu wchodzić i… to rozwalać…
No cóż… Na szczęście nie przystąpiłem do praktycznej realizacji tego projektu i zapewne uniknąłem wielu kłopotów z tego powodu (także z samym sobą…).
ROZYEBCY jednak jak widać nie umarli.
A Ich (moje), niepogodzenie ze stanem Świata znalazło wyraz na satyrycznych planszach.
I niech już tak pozostanie:
NIECH ROZYEBCY CZYNIĄ WRZASK!
*
SPRAWA PREZESA KACZYŃSKIEGO
*
Tak naprawdę to nie czuję do tego Człowieka nienawiści.
Odczuwam raczej irytację, bo doprawdy nie wiem na jakiej podstawie Pan ten uznał, że właśnie Jego propozycja jest dla Polski i dla Nas Wszystkich najlepsza?
Nie wiem też kto dał mu prawo do orzekania i dzielenia ludzi oraz spraw na dobre lub złe kategorie?
Reaguję więc na to WRZASKIEM!
*
MATKĘ BIJĄ!
CZYLI RZECZ O STANIE POLSKI
*
Problem jest jednak znacznie głębszy i poważniejszy.
Ostatnie wydarzenia i poczynania Pana Kaczyńskiego, a także ludzi dzięki niemu sprawujących wysokie państwowe urzędy w jaskrawy sposób ukazują jak zły jest stan Polski i Naszego Społeczeństwa.
Szokująca jest więc skala błędów i arogancji obecnej władzy (co można sobie przypomnieć i prześledzić przeglądając np. wcześniejsze numery Magazynu WRZASK…).
Jednak jeszcze bardziej szokujące jest to jak wielkiej części Naszego Społeczeństwa – Moich Rodaków i Współobywateli – to nie przeszkadza.
Niestety wniosek może być tylko jeden:
BUDOWA DEMOKRATYCZNEGO SPOŁECZEŃSTWA W POLSCE PO 1989 ROKU w dużej mierze się nie udała.
I to nie z uwagi na niedociągnięcia tworzonego ustroju, ale głównie dlatego, że tak wielu Polaków się z tym w ogóle nie identyfikuje.
*
CO TERAZ BĘDZIE?
*
W obecnej sytuacji dojść może do tragedii czyli eskalacji złego stanu, dalszego wykluczania sporej części Polaków, a w konsekwencji do wybuchu…
Może też dojść do łagodniejszej w formie wymiany władzy z uwagi na cenę materialną i społeczną obecnej tak zwanej „dobrej zmiany”.
Niestety w tym przypadku też nie widzę dobrego rozwiązania bo już teraz zauważam, że na upadek PiS czekają jeszcze bardziej radykalne środowiska narodowe, którym z demokracją jeszcze bardziej niż PiS-owi nie jest po drodze.
Albo też po PiS-ie na polityczną scenę wkroczy jakaś rządna zemsty lecz nieznana jeszcze radykalna lewica.
I to też nie będzie dobre.
*
KIM JESTEŚMY?
*
Zasadniczy problem tkwi jednak w tym, że tak naprawdę jako społeczność nie wiemy kim jesteśmy.
Od lat obserwuję internetowe dyskusje i dobrze wiem jaka jest skala niewiedzy na temat polskiej historii.
Jako społeczność nie potrafimy też dokonać właściwej oceny naszej kulturowej roli ani położenia.
Miotamy się między pesymistycznym narzekactwem a głupawą megalomanią.
Publiczna debata w Polsce po prostu nie istnieje.
Nie ma też sensownych koncepcji i ram rozwoju Polski.
Sensownych, czyli takich które akceptowałoby ponad 90 procent Społeczeństwa.
Nie próbujemy też odpowiedzieć sobie na pytania:
Kim jest obecny Polak?
Czy: kim tak naprawdę jesteśmy?
Wolimy bezproduktywną kopaninę i uznawanie, że to właśnie ja mam rację, a nie ktoś inny.
Efektem tego jest powszechna i pusta wzajemna nienawiść, którą Prawo i Sprawiedliwość, Kościół i narodowcy po mistrzowsku podsycają i rozgrywają.
Robią to by tym łatwiej zawiadywać Naszym upadkiem.
A Polacy w przewadze jak widać wolą oswojoną nędze i socjał od rozwoju.
Są też tacy i jest ich wielu, którzy jak ognia unikają wymagań.
Szczególnie tych, które służą ich rozwojowi.
I na tym właśnie bazują obecne władze i kościelna hierarchia, czyli ludzie którzy jak ryby w wodzie czują się w atmosferze przygnębienia, obywatelskiej dezorientacji i braku skutecznej społecznej kontroli.
*
POTRZEBUJEMY OKRĄGŁEGO STOŁU
*
Celowo uwypukliłem w tytule niniejszego akapitu tę drażliwą dla wielu nazwę.
Wielu jest też w Internecie mówców, którzy widzą w tym pojęciu tylko i wyłącznie „magdalenkę” i działaczy Solidarności pijących wódkę z komunistami.
I owszem te obrazki mogą budzić niesmak.
Zgoda.
Zapewne też ówcześni działacze popełnili wiele błędów.
Pytanie tylko: CZY MAMY INNE WYJŚCIE?
CZY POZA ROZMOWĄ I WZAJEMNYM POZNANIEM
(TAK! – Wzajemnym poznaniem samych siebie!)
Czy mamy jakąś szansę na uzdrowienie Naszego Kraju i obecnej sytuacji?
*
I O TO WŁAŚNIE
(w wielkim skrócie)
CAŁY TEN WRZASK!
*
Pozdrawiam i zapraszam do lektury
następnych numerów
*
ROBERT GORCZYŃSKI
Autor i Redaktor WRZASKU
(Tego wrzasku…)
*
P.S.: Specjalne podziękowania dla Mojej Żony Ilony i Serdecznej Przyjaciółki Beaty za wsparcie, życzliwość i zrozumienie.
P.S.: Ostatnia ilustracja to wizerunek Pana Barona von Munchhausena, nieocenionego Patrona mojej wyobraźni.
© 2026 RobertGorczyński.pl
Designe By ilonaDESIGN — Góra ↑
Najnowsze komentarze