Kamieni w ich mowie coraz więcej.
Czynów złych już też…
*
Pewien Polski Profesor rozmawiający z kolegą w języku Goethego
dostał za to w twarz.
Oburzony napastnik – „zawołany obrońca polskości” – z pewnością nie wiedział, że napadnięty Pan Profesor nosi nazwisko Jana z Czarnolasu. 🙂
*
Ormianina, którego Przodkowie stawiali Krzyże w czasach,
gdy na naszych ziemiach kwitły prasłowiańskie gontyny,
też dotkliwie pobito.
*
W mordę w Polszcze dostał i Latynos.
*
Hindusce zdzierano szaty.
*
Obelgi nie ominęły także Sikha.
*
Ja sam, Polak z Polaków, dumnie noszący swego sarmackiego wąsa,
zostałem w centrum Wojewódzkiego Miasta wyzwany od „Rumunów”.
Ktoś też roześmiał się szyderczo, gdy szedłem w Polskiej Rogatywce na głowie przez Krakowski Rynek… 🙂
*
Wszystkim tym „obrońcom” i „znawcom nacji” zadam więc proste pytanie:
Dlaczego nie wyruszycie z bronią w ręku tam, gdzie trzeba:
Na Bliski Wschód przeciw islamistom z Daesh?
Najnowsze komentarze