Ale czy pług wziął z sobą, czy wziął szablę?
Tego nie wiem…
Wiem tylko tyle, że nigdy nie potrafił zachować zdrowego dystansu do przestrzeni.
To zdumiewające jak ktoś tak mały,
Tak wielkie zgłaszać mógł pretensje…
🙂
Ale czy pług wziął z sobą, czy wziął szablę?
Tego nie wiem…
Wiem tylko tyle, że nigdy nie potrafił zachować zdrowego dystansu do przestrzeni.
To zdumiewające jak ktoś tak mały,
Tak wielkie zgłaszać mógł pretensje…
🙂
Najpiękniej jest jesienią.
Gdy złocą się barbarzyńskie drzewa,
A Mur Hadriana respekt wzbudza barwą krwi.
Czyni człowieka panem sytuacji.
Wszak tylko umysł i poprawne wnioskowanie
Jest naszą jedyną prawdziwą zaletą.
Przy poznańskim urokliwym starym rynku jest wielka narożna kamienica.
Nad tą kamienicą powiewa purpurowo-czarna flaga.
Czasem kamienicę tę próbują zdobyć nacjonaliści.
Lecz mieszkańcy squotu się nie dają.
I to jest godne pochwały!
Wszak należy bronić swoich ideałów!
Wszak należy bronić flagi!
Mnie jednak zastanawia jedna sprawa:
Gdybym ja w swoim mieszkaniu wywiesił flagę,
Broniłbym drzwi,
Lecz nie płaciłbym czynszu.
Nie opłacał prądu,
To mógłbym pozostać tam może miesiąc, może 6 miesięcy, może rok…
A później przyszła by Policja.
A wtedy…
Powiedzcie więc Drodzy Anarchiści, jak Wy to robicie?
Jesteście tam tak długo (i załóżmy że nie płacicie),
a system nic z tym nie robi.
Jak więc to jest?
Niby nowy, a jednak na tej samej Ziemi.
Niby inny, a jednak w tym samym miejscu.
Niby taki sam,
A jednak wstające Słońce
Z nową świeżością wszystko opromienia…
Odżywam więc i wstaję.
Zapominam o tym, co było złe i idę do przodu.
Nowy dzień już taką ma urodę,
Że nie bardzo się pamięta,
O tym co się stało wczoraj…
Twoje włosy w mojej dłoni.
Są jak morskie fale.
Łapię je.
Biorę do ręki.
Chwytam łapczywie.
I chcę mieć je wszystkie
W jednej chwili!
A one…
Ciągle,
Nieustannie,
Odpływają.
Są koło mnie.
Są w zasięgu ręki
Już je czuję.
A jednak…
Są tylko snem.
(To moja wina!)
Było by przecież całkiem inaczej,
Gdybym wreszcie spojrzał Ci w oczy.
I nie daj po sobie poznać,
Żeś jest w mniejszości!
Zawsze krocz wyprostowany.
Z dumnie podniesioną głową,
Jak Rzymian Cezar,
Co za Nim są Legiony!
I niech ci, co siedzą na biskupich stolcach,
Nie wmówią Tobie, żeś jest za mały do myślenia!
Niech ci, co z miliardami, ukryci są za glass-betonem,
Nie wmówią Tobie, żeś skromniejszy jest niż oni!
I niechaj ci co puszą się w mundurach
I w Moskwach siedzą zbrojnych,
Nie wmówią Tobie,
Żeś mały jest i od nich gorszy!
Ty zaś chodź z uśmiechem
I powiedz im spokojnie:
Wstrzymuję tę aktywność!
Wasz sen zerwany jest i… BASTA!
Lecz potem wróć
(Ty dzielny Mój Sarmato!),
Do Sejmu Swego i przekonaj
Swych braci do podatku,
Do zbrojeń i do siły…
🙂
Podobno najlepszy teleskop wypatrzył planetę.
Podobno to „Starsza Kuzynka Ziemi”.
Jest obiecująca:
Ogrzewana przez swoje słońce.
Mieści się w ekostrefie.
Od Ziemi większa,
Lecz nie przytłaczająco…
Jest tylko jeden kłopot:
Obraz z najlepszego teleskopu pochodzi sprzed 1400 lat.
(Jaka piękna pamiątka z dawnych czasów…)
🙂
P.S.: Gdybyśmy więc, dysponując napędem z przyszłości,
udali się do wybranego miejsca we Wszechświecie,
z pewnością okazałoby się, że wszelkie mapy i obrazy,
którymi dysponujemy, są już mocno nieaktualne.
Jaki byłby zatem sens odwiedzać miejsca tak niepewne?
ergo: problemem jest nie tylko brak napędu,
ale też brak urządzeń zdolnych do zbierania aktualnych informacji.
Nic nie znaczy zakaz skrętu w prawo.
Nic nie znaczy ograniczenie prędkości.
Nic nie znaczą pasy.
Nie mają znaczenia światła,
Ani semafory..
Wszystko to na nic!
Gdy nie ma powodu,
by wybrać się w drogę.
🙂
Masz klucz więc korzystaj.
Otwórz sekretną furtę w murze z pozoru nie do przebycia.
Idź wzdłuż ściany porośniętej bluszczem.
Zakręć tam, gdzie rośnie dąb…
Spotkasz mnie w świetle Księżyca.
Znajdziesz mnie na polu kukurydzy.
Przejdziesz przez most,
(Do którego nie dane nam było dotrzeć!)
I tam będzie serce bijące.
Moje serce…
Tylko dla Ciebie…
🙂
© 2026 RobertGorczyński.pl
Designe By ilonaDESIGN — Góra ↑
Najnowsze komentarze