RobertGorczyński.pl

Widzę Myślę Piszę

Tag: Armia Krajowa (page 24 of 39)

Towarzysz Che Guevara.

Pojawił  się o czwartej trzydzieści nad ranem.
Poznałem go po zapachu kubańskich cygar.
W ręku miał manifest,
w kieszeni motocyklowe dzienniki,
a w torbie notatki z koncepcjami nowych reform.
O tym nie było jednak mowy.
Towarzysz Che Guevara spytał,
czy nie mam fajek?
Z początku chciałem powiedzieć, że nie mam, bo nie palę,
ale przypomniałem sobie, że w kuchennej szufladzie
może jeszcze leżeć paczka „Sportów” mojego ojca.
Znalazłem ją więc i mu oddałem.
Che zapalił i zakaszlał.
Rzucił krótko, że są dobre…
bo mocne.
Wtedy znowu zaczął kaszleć,
Towarzysz Che Guevara
zniknął z mojego snu tak szybko,
że nie zdążyłem poradzić mu, by poszedł do lekarza.
🙂

Niedźwiedź.

Denerwujący typ.
W kawiarni rozwalił dekoracje.
Wyprosili go więc wyszedł.
W parku przystawiał się do kobiety.
Dostał w mordę,
ale wcale się tym nie przejął.
Czuł, że ulica i Świat, należą do niego!
Niedźwiedź:
Pazury miał ostre,
Łapy grube,
Łeb wielki
I twardy kark.
Jego czarne oczy śmiały się z cudziego cierpienia!
Szedł więc ulicą szerokim krokiem
Pewien siebie aż do bólu.
Podziwiasz Niedźwiedzia?
Uważasz go za kogoś „the best”?
Jeśli tak czujesz, twoja sprawa.
Powiedz mi tylko jak daleko zajść można pustą ulicą?

Mam dwie dłonie.

I na ramionach niosę ciężar zapomnienia.
Nie potrafię nazwać ptaków, które siadają na moim balkonie.
Nie potrafię nazwać drzew ginących pod piłami.
Nie umiem pojąć zagrożeń związanych z atomistyką.
A może jednak was nabieram…
I dobrze wiem co to radioaktywność!
I domyślam się, że Matka Boża nie ocali Nas przed Atomem!
Natomiast węglowe elektrownie są przyczyną cyklonów pustoszących Kubę i Florydę!
Nie próbujcie więc mnie zjednywać
bo szczerze i z serca was wyśmieję!
Mam w szufladzie dyplom magistra chemii.
Jestem więc gentlemanem dzierżącym rewolwer w krzepkiej dłoni.

Shaak Ti jesteś genialna!

Ha ha ha ha ha! 🙂 🙂 🙂
A Marek Biliński jest po prostu Prorokiem. 🙂
„Porachunki z bliźniakami”…
🙂
Wygląda na to, że Biliński przewidział nie tylko wydarzenia na Świecie ale i w Polsce.
A to już wymaga boskiego tchnienia.
🙂 🙂 😉
Przypuszczam też, że Kaczyński będzie chciał go dopaść.
„Porachunki z bliźniakami” – z pewnością mu tego nie zapomni.
🙂

Jeśli interesuje Was, kto pierwszy opanował obsługę dronów i przewidział Sztuczną Inteligencję.

To podpowiem Wam,
że był to Polak:
Marek Biliński,
a historię Jego życia i tragicznej śmierci dobitnie opisuje teledysk pt.:
„Ucieczka z tropiku”.
🙂

Dziś rocznica napaści hitlerowskich Niemiec na Polskę.

Z wielką czcią i szacunkiem składam hołd Bohaterom
i Ofiarom tej bezprzykładnej agresji.
Nigdy też nie przestanę podziwiać ludzi,
którzy mieli w sobie szlachetność i odwagę
tak wielką, by stoczyć bój z przeważającymi siłami wroga.
Cześć Ich Pamięci

Strona konfliktu.

Ta pierwsza zawsze jest moja.
Ta druga zawsze okropna…
A przejście między nimi?
Tfu!
Coś takiego po prostu nie wchodzi w grę!

(Osobliwa sprawa: to Nasze podejście do Wielkiej Księgi Życia!).

Wazonik z zielonego szkła.

Zbyt mały by pomieścić bukiet kwiatów.
Zmuszony lśnić własnym blaskiem.
W dzieciństwie brałem go do ręki,
by widzieć Świat odmienionym.
I robiłem to tak często,
że mój wzrok przyzwyczaił się do tej zieleni…

Bandyterka, czyli fałszywy śmiech podwładnych.

Nie znoszę ich szyderczego śmiechu.
Śmiech lubię!
Śmiech kocham!
Nie znoszę natomiast ujadania.
A śmiech bandytów, to nic innego jak psie ujadanie.
To spazm na cześć kogoś, kto jest od nich silniejszy.
Nie znoszę więc śmiechu gangsterów,
Nie cierpię śmiechu podwładnych w obecności miernego szefa.
Nienawidzę oklasków na cześć udawanych wodzów,
Generałów,
Prezydentów,
Prezesów,
Posłów szeregowych,
Wojewodów,
I Burmistrzów.
(A owacji po słowach ich zastępców szczególnie się brzydzę…).

I tak sobie myślę:
Czy wrócą wreszcie czasy,
Gdy uśmiechać się będzie
Człowiek do Człowieka?

Tak bez kontekstu
Bez intencji
Sam z siebie
Na dźwięk szczerego
I dobrego słowa?

Islamski Terror.

Odkąd dowiedziałem się, że mogę zginąć jadąc zwyczajnym autobusem, albo zwiedzając jakieś piękne europejskie miasto, zacząłem nosić na szyi duży Krzyż z Medalionem Świętego Benedykta.
I czynię tak z premedytacją, bo chcę żeby ci, którym dane będzie mnie zabić,
dobrze wiedzieli, że do ostatnich dni i ostatnich mych chwil,
całym sobą…
i z głębi mego serca!
NIE PODZIELAŁEM ICH CHORYCH „idei”.

WSZYSTKIM BLISKIM OFIAR ZBRODNI W HISZPANII SKŁADAM WYRAZY MOJEGO NAJSZCZERSZEGO WSPÓŁCZUCIA.
A OFIAROM ODDAJĘ CZEŚĆ!

Older posts Newer posts

© 2026 RobertGorczyński.pl

Designe By ilonaDESIGNGóra ↑