RobertGorczyński.pl

Widzę Myślę Piszę

Tag: Ukraina (page 27 of 47)

Kręta droga.

Wieczorem zyskuję głębokie przekonanie,
Że mam pomysł na własne życie.
Kładę się więc spać szczęśliwy.
Natomiast rankiem tracę tego rodzaju pewność.
Ludzie mówią, że ranek jest mądrzejszy od wieczora.
I pewnie dlatego ta historia się powtarza.
I to dzień w dzień.
🙂

Panie Kaczyński.

Jest Nas – Polaków około 38 milionów
I każdy z Nas – Polaków,
Może mieć własną koncepcję na urządzenie Naszego Kraju.
Jakim więc sposobem,
Niech mi Pan powie,
Wszyscy musimy dostosować się do Pana koncepcji i do Pana woli?
Takie mam do Pana pytanie.
I proszę o odpowiedź.
Taką szczerą i kulturalną.
Bez wmawiania mi, że jestem naiwny, oszukany albo wręcz niemądry.
Panie Kaczyński…
Proszę o odpowiedź.

Jan Paweł II.

Mówił prosto, krótko i na temat.
Był tam, gdzie być powinien.
Jest teraz w Polsce wielu takich, którzy też tak próbują.
Niestety!
Jan Paweł II nie potrzebował ani drabinki,
ani czarnych podestów,
ani telewizji, ani partii,
by pokazać i powiedzieć ludziom to,
co jest prawdą.
Jan Paweł II.
A nie żaden tam prezes,
czy też „ojciec” doktor i dyrektor,
Jan Paweł II,
Prawdziwy Autorytet.

Degradacja.

Najpierw z uśmiechem zabiorą ci jakąś drobną rzecz, bo nie będą pewni jak na to zareagujesz.
I jeśli nic nie zrobisz, to odbiorą ci wszystko, aż staniesz się taki jak oni.
Ale to nie koniec.
Oni na tym nie poprzestaną.
Oni wdepczą cię w ziemię, bo chcą cię uczynić daleko gorszym od siebie.
Czy jest na to jakaś rada?
Jest i owszem:
Nie dać im niczego.

Zamorskie terytorium.

Jak to się mogło stać, że zamorskie terytorium pewnej szacownej metropolii trzęsie teraz większą częścią Świata?!
Wielkie Nieba!
Czy Jej Królewska Mość o tym wie?!
🙂

I don’t like „lajks”.

I dlatego „a kuku”.
Nie znajdziecie mnie na „fejs buku”.
🙂

Tajemnica purpurowego serca.

Nigdy nie szedłem przed siebie niezwiązany przymusem powrotu do domu.
I owszem,
Czasami szedłem tam, gdzie mi się podobało,
Zawsze jednak był to projekt obciążony szacowaniem sił na powrót.
Zawsze też wiedziałem (albo wyobrażałem sobie!),
Że ktoś na mnie patrzy.
I przez to nigdy nie byłem naprawdę wolny.
Nawet teraz, kiedy zauważyłem, że tak właśnie jest.
Odpowiedzialność, obowiązek, rzetelność, uczciwość, dorosłość…
Piękne – spiżowe słowa.
Mocne jak stalowe liny!

Bajka o Kocie Rysiu i o Słoniu Kamilu.

Część Pierwsza i Druga
Autorzy: Maja Mróz i Robert Gorczyński

CZYTAJ DALEJ

Balkon.

Z doświadczenia wiem, że pojawianie się na balkonie może być świetnym wstępem do udziału w publicznym życiu.
Nie twierdzę oczywiście, że należy się na nim pojawiać we fraku i cylindrze.
Ale…
🙂

Rżysko.

Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam rżyska.
Bo można na nich rżeć
Ile się podoba
I z czego się podoba…
🙂

Older posts Newer posts

© 2026 RobertGorczyński.pl

Designe By ilonaDESIGNGóra ↑