RobertGorczyński.pl

Widzę Myślę Piszę

Tag: blog (page 53 of 81)

Fala na Bałtyku.

Nic tak nie oczyszcza myśli jak jej stalowy powiew.
Jeśli w to nie wierzysz, przyjedź do Kołobrzegu w środku zimy!
Wtedy właśnie Fala na Bałtyku jest największa.
I nie przez to, że zmywa rozbawionych golasów z jakiejś plaży,
A przez to, że jak żyleta tnie wszystkich równo:
Nawet tych, którzy nieopatrznie wystawili nos na zewnątrz rozgrzanej po brzegi tawerny…

Sieć.

Może być tak napięta, jak ta którą zaciągnęli apostołowie za radą Pana Jezusa.
Może być też zintegrowana.
Może być opresyjna.
Może być dobroczynna.
Na szczęście na tyle różnimy się od pająków,
Że nie używamy jej li tylko do łapania zwierzyny.
🙂

Dziś jest ten dzień.

Od którego warto zacząć nową drogę.
Od którego warto zacząć nowy czas.
Jeśli nie umarłeś nie możesz wiedzieć, kiedy nadejdzie twój kres.
Zapomnij więc o zmartwieniach.
Niech nic cię nie trzyma.
W końcu życie to żywioł nie do opanowania.
Nawet to Twoje…
Nawet to, w którego wartość nie do końca jesteś w stanie uwierzyć…

Dziś Rocznica Powstania w Warszawskim Getcie.

Naszym Braciom, Sąsiadom i Przyjaciołom – Polskim Żydom
Składam wyrazy mojej Najwyższej Czci i Najwyższego Szacunku.
To Wy daliście nam przykład, jak nazistom wszelkiej maści, pokazywać gdzie ich miejsce!
Cześć Wam i Chwała Żydowscy Powstańcy!

Cześć Polskim Żydom!

Wszak zwani byli Strażnikami Królewskiego Skarbu.
Wszak Królowie Nasi lokowali Ich, a Oni przymnażali Rzeczypospolitej bogactwa.
Wszak Szlachcice Nasi Im to właśnie karczmy powierzali pod opiekę.
I wszędzie tam, gdzie Żydowie Nasi gospodarowali, zawsze zjeść co było, a i pieniądz był!
A kiedy do Powstań Polskich przyszło, to i Żydów Naszych w nich nie brakowało!
A gdy Inteligencja przed wojną, za II. Rzeczypospolitej z wolności korzystała, to Żydowie Nasi, barwy klasie tej przydali!
I tylko chamy,
I tylko pokurcze,
I tylko nieudacznicy,
Co to żydowskiemu karczmarzowi za wódkę płacić nie mieli z czego,
I ci, co księdza wioskowego posłuchali,
Oni to znaleźli zapałki,
I u boku hitlerowców pod stodołą byli.

I tak to właśnie jest z tym „polskim antysemityzmem”.
Głupi on.
Nieudaczny i wstydliwy.

Rzeźba.

Twórczy akt jednego człowieka.
Ciężka praca bez gwarancji sukcesu.
A jednak tak wielu ludzi podejmuje się zadania
Eliminacji tego co zbędne w dążeniu do celu.

W tym sensie rzeźbą jest:
Obraz,
Powieść,
Wiersz,
Lecz nade wszystko dobrze przeżyte życie.

Różnica.

Wynika z podziału.
Nie ma jej, kiedy istnieje całość.
Kłopot tylko w tym,
Że kiedy jej nie ma,
Kompletnie nic się nie dzieje.

Nie może zatem nam to być bez różnicy:
Należy samemu zrozumieć, jak to jest!

Powroty.

Choć dom nasz nie jest już zamczyskiem,
Nie powiewa nad nim sztandar,
I nie ma tysiąca zbrojnych na murach,
To jednak zawsze czujemy to samo.
Przez krótką chwilę,
Gdy serce kryje się za ścianami…

Jubileuszowe Zgromadzenie Narodowe zakończono odśpiewaniem: „Boże coś Polskę”.

Nic dodać, nic ująć.
Carska pieśń śpiewana przez miłośników Rosji?
Co mam na myśli?
Już Szanownym Państwu wyjaśniam:


Biskupi i księża często kpią sobie z historii Polski.
Na przykład wtedy, kiedy do rangi ważnej patriotycznej pieśni wynoszą utwór pt.: „Boże coś Polskę” napisany przez Alojzego Felińskiego na zamówienie wielkiego księcia Konstantego i adresowany do cara Aleksandra I.
Kpią sobie też wtedy, gdy nazywają Maryję Królową Polski, zapominając o tym, że przyrzeczenia królewskie Jana Kazimierza miały poderwać do walki z najeźdźcami całe społeczeństwo. Król oddał Rzeczpospolitą pod opiekę Matki Bożej, którą nazwał Królową Korony Polskiej i obiecał, że poprawi sytuację chłopów i mieszczan, kiedy tylko kraj zostanie uwolniony spod szwedzkiej okupacji. Była to jedynie czysta polityka i jakbyśmy to dziś określili PR. Szczególnie, że obietnice wobec niższych stanów nigdy nie zostały zrealizowane z powodu stanowczego sprzeciwu szlachty.
Kpi sobie też kościelna hierarchia z Polaków wychwalając Konstytucję 3. Maja, którą to w swoim czasie Kościół i prokościelni konserwatyści z taką pasją i determinacją próbowali znieść i zgnieść.
Kpiną jest też śpiewanie przez biskupów i księży Mazurka Dąbrowskiego, w którym mowa jest o wrażym Kościołowi rewolucyjnym Cesarzu Francuzów Napoleonie Bonaparte.
Nie jest natomiast według Kościoła nikim ważnym np. Andrzej Frycz Modrzewski, autor wiekopomnego dzieła „O poprawie Rzeczypospolitej”.
Jak długo jeszcze znosić będziemy tak prymitywne biskupie zagrywki?
Biskupi i księża wybierają z Naszych Dziejów tylko to, co im pasuje.

 

Nad nami cała sterta „Warningów”, ale my się nie damy!

Jakieś numerowane rzędy ostrzeżeń,
Niewidoczna winieta,
I kompletny bałagan!

Ale ja się nie poddam!
I Was, Drodzy Czytelnicy, proszę o to samo!
Jest mi bardzo przykro, że dzieje się to w 1050. Rocznicę Chrztu Polski.
Ale cóż to dla Nas – Polaków?!

Nas przeciwności tylko wzmacniają!

Zgłosiłem już ten problem komu trzeba,
I mam nadzieję, że cywilizacja szybko zostanie przywrócona.

Póki co, życzę Państwu:
Wszystkiego co najlepsze!
I gorąco Państwa pozdrawiam.
🙂

Older posts Newer posts

© 2026 RobertGorczyński.pl

Designe By ilonaDESIGNGóra ↑