RobertGorczyński.pl

Widzę Myślę Piszę

Tag: robert gorczyński (page 61 of 84)

Do Braci Mołdawian. Nie dajcie się!

Pamiętajcie Drodzy Bracia Mołdawianie,
że każdy Naród ma niezbywalne prawo do samostanowienia.
Nie dajcie się więc Rosji!
Dominacja Rosji nigdy nikomu nie przyniosła niczego dobrego.
My tu w Polsce dobrze o tym wiemy.
Jesteście Europejczykami,
Tak jak my.
I nigdy o tym nie zapominajcie.
Natomiast Nowemu Panu Premierowi Mołdawskiego Rządu,
życzę samych tylko sukcesów.
Nie pozwólcie się zastraszyć.

Bracia Mołdawianie!
Całym sercem jestem z Wami!

Zmarł Pan Bogusław Kaczyński.

Szanowałem Go za wiedzę, kulturę, pasję i charakterystyczny głos.
Cześć Pamięci Pana Bogusława Kaczyńskiego.

Rzym.

Perwersyjnie wytarzany w wawrzynach i stanikach.

Rzym,
Stary patrycjusz z rozbawieniem patrzący na igraszki młodych.

On już tyle przeżył,
Że niczego więcej mu nie trzeba.

Pogoń.

Może być Litewska
Może być przez las…

Może być przyjazna,
Może zgnębić nas…

Pogoń Zacna,
Odważna,
Jak rycerz na koniu!

A na jego tarczy Jagielloński Znak…
🙂

Wynoście.

Zewsząd zawsze to, co najlepsze.
Mam oczywiście na myśli:
Mądre sentencje, naukę, przyjaźń i miłość,
A nie jakiś nocny podejrzany proceder rabunkowy.
🙂

Nocą Kraków nie zasypia.

I nie chodzi o to, że ludzie zamiast spać odwiedzają bary.
Nocą w Krakowie dzieje się coś jeszcze.
Tam rzeźby widzą przyszłość.
Tam krany przemawiają w niezrozumiałym języku.
Tam dziewczyna boginią się staje,
A zwykły chłopak bywa bogiem.
Kraków.
Kraków niezwykły!
Jesienią tajemniczy,
Zimą żeźki,
Na wiosnę zaś ożywczy.
Chciałbym tam pójść kiedyś pieszo.
Chciałbym dojść do Królewskiego Rynku.
Chciałbym strzepnąć z sandałów wielkopolskie kurze.
I odetchnąć.
Nie od Poznania, Kościana, Leszna,
Ale od siebie.
Od swoich codziennych spraw:
Tak – pod wieżami Królewskiej Stolicy.
Tak – w miejscu, które żyje mimo smogu.
Wojny, najazdy, smog i smok?!
Nic złego stać się nam nie może pod murami Krakowa!
🙂

Już czas.

Wyznaczyć nieprzekraczalną granicę
I oddzielić to czego się nie chce,
Od tego czego się chce.

Już czas wyjść na drogę
By poruszyć w sobie strunę,
(Lub by odkryć ile tych strun w sobie się ma 🙂

I nie przejmuj się komunikatem:
„Stracono połączenie”,
Lepiej pomyśl sobie, że to połączenie mogło być złe…

Talary.

Wszystkie one świecą się, mienią się i kuszą.
Takie czy inne: złote, srebrne, miedziane, czy papierowe.
Wszystkie one lubią szum, zgiełk i ruch.
Wszystkie one lubią przepych wielkich miast:
Kabarety, wodewile, rewie i burdele…

Ale podobno te prawdziwe,
Suną bezgotówkowo
Wysoko ponad dachami roztańczonej metropolii.

Pecunia non olet?

Podobno nie.
Przecież na co drugiej monecie jest podobizna jakiegoś Króla.

Nie ma nic zdrożnego.

W myśli swobodnej.
Nie ma nic zdrożnego w wyrażaniu obaw.
(Choćby nawet czynić to z pazurem!)
Nie ma nic zdrożnego we wskazywaniu prawdy.
(Choćby inni uważali ją za błąd!)
Nie ma w tym niczego zdrożnego.

Zdrożnością jest natomiast karanie,
Za wyrażanie tego, co uznaje się za prawdę!

Nie ma niczego piekniejszego od Rodziny.

I moze to byc najdziwniejsza formacja na Swiecie, lecz najwazniejsze by byla – WLASNA – czyli taka, w ktorej naprawde dobrze sie czujesz.

Tak samo jest z Krajem – z Panstwem – Panstwo tez moze miec mnostwo wad, ale wazne by bylo NASZE – czyli WSPOLNE – a nie jakiegos tam pana, ktoremu wydaje sie, ze jest kims zupelnie innym niz jest.

Panie Kaczynski powiem jedno: zaden z Pana Marszalek.

 

Older posts Newer posts

© 2026 RobertGorczyński.pl

Designe By ilonaDESIGNGóra ↑