Może być Litewska
Może być przez las…
Może być przyjazna,
Może zgnębić nas…
Pogoń Zacna,
Odważna,
Jak rycerz na koniu!
A na jego tarczy Jagielloński Znak…
🙂
Może być Litewska
Może być przez las…
Może być przyjazna,
Może zgnębić nas…
Pogoń Zacna,
Odważna,
Jak rycerz na koniu!
A na jego tarczy Jagielloński Znak…
🙂
Zewsząd zawsze to, co najlepsze.
Mam oczywiście na myśli:
Mądre sentencje, naukę, przyjaźń i miłość,
A nie jakiś nocny podejrzany proceder rabunkowy.
🙂
I nie chodzi o to, że ludzie zamiast spać odwiedzają bary.
Nocą w Krakowie dzieje się coś jeszcze.
Tam rzeźby widzą przyszłość.
Tam krany przemawiają w niezrozumiałym języku.
Tam dziewczyna boginią się staje,
A zwykły chłopak bywa bogiem.
Kraków.
Kraków niezwykły!
Jesienią tajemniczy,
Zimą żeźki,
Na wiosnę zaś ożywczy.
Chciałbym tam pójść kiedyś pieszo.
Chciałbym dojść do Królewskiego Rynku.
Chciałbym strzepnąć z sandałów wielkopolskie kurze.
I odetchnąć.
Nie od Poznania, Kościana, Leszna,
Ale od siebie.
Od swoich codziennych spraw:
Tak – pod wieżami Królewskiej Stolicy.
Tak – w miejscu, które żyje mimo smogu.
Wojny, najazdy, smog i smok?!
Nic złego stać się nam nie może pod murami Krakowa!
🙂
Ząbkami skrobie
Szeleści i szumi.
I nigdy nie przestaje się ruszać 🙂
Poduszkę i kołdrę ma kolorową,
I pod nią sobie w cieple śpi.
Myszka mała – Mała myszka.
W jej łapkach drobnych jest cały Świat 🙂
Wyznaczyć nieprzekraczalną granicę
I oddzielić to czego się nie chce,
Od tego czego się chce.
Już czas wyjść na drogę
By poruszyć w sobie strunę,
(Lub by odkryć ile tych strun w sobie się ma 🙂
I nie przejmuj się komunikatem:
„Stracono połączenie”,
Lepiej pomyśl sobie, że to połączenie mogło być złe…
Wszystkie one świecą się, mienią się i kuszą.
Takie czy inne: złote, srebrne, miedziane, czy papierowe.
Wszystkie one lubią szum, zgiełk i ruch.
Wszystkie one lubią przepych wielkich miast:
Kabarety, wodewile, rewie i burdele…
Ale podobno te prawdziwe,
Suną bezgotówkowo
Wysoko ponad dachami roztańczonej metropolii.
Pecunia non olet?
Podobno nie.
Przecież na co drugiej monecie jest podobizna jakiegoś Króla.
Niech synowie ojcom patrzą prosto w oczy.
Niech modlitwa wznosi się do Boga.
A na skale wysokiej nie dwa razy, lecz sto razy,
Głos rozchodzi się wokoło!
Niech więc liry grają nam tym tonem!
Sen nasz niech będzie głęboki,
A ten chleb już zawsze świeży!
Należy pamiętać, że francuskie ciastko ma dwa oblicza.
Z jednej strony jest twarde, ale z drugiej nie jest kruche.
A zatem nie może mieć czaru kryształu.
Francuskie ciastko z kremem budyniowym w środku…
Napoleonka…
Ma się całkiem dobrze w Polsce.
🙂
Tego momentu, kiedy światła zaczynają gasnąć zbyt szybko.
Kiedy kartki z kalendarza za szybko uciekają.
(I gdy ranek ZA SZYBKO przechodzi w noc…)
Nie powinno się lekceważyć:
Pierwszych oznak nadejścia smugi cienia.
W myśli swobodnej.
Nie ma nic zdrożnego w wyrażaniu obaw.
(Choćby nawet czynić to z pazurem!)
Nie ma nic zdrożnego we wskazywaniu prawdy.
(Choćby inni uważali ją za błąd!)
Nie ma w tym niczego zdrożnego.
Zdrożnością jest natomiast karanie,
Za wyrażanie tego, co uznaje się za prawdę!
© 2026 RobertGorczyński.pl
Designe By ilonaDESIGN — Góra ↑
Najnowsze komentarze