RobertGorczyński.pl

Widzę Myślę Piszę

Author: degorki (page 164 of 189)

Nie ma niczego piekniejszego od Rodziny.

I moze to byc najdziwniejsza formacja na Swiecie, lecz najwazniejsze by byla – WLASNA – czyli taka, w ktorej naprawde dobrze sie czujesz.

Tak samo jest z Krajem – z Panstwem – Panstwo tez moze miec mnostwo wad, ale wazne by bylo NASZE – czyli WSPOLNE – a nie jakiegos tam pana, ktoremu wydaje sie, ze jest kims zupelnie innym niz jest.

Panie Kaczynski powiem jedno: zaden z Pana Marszalek.

 

Nowy Rok.

Sylwester.

Czas Nadziei. Czas tak wielki jak Boze Narodzenie. Nadchodzi dlugo. Dlugo sie zapowiada.

Mija jednak szybko. Bardzo szybko!

Ale czy zawodzi nas az tak bardzo?

NIE!

Bo za rok przyjdzie znowu.

Pytanie tylko, czy my bedziemy na to gotowi?

 

 

A teraz Sejm w nocy pracuje.

Oni twierdza, ze to „dobre zmiany”.

A ja mysle, ze naprawde dobrych zmian nie wprowadza sie i nie forsuje w takim stylu, jakby sie przeprowadzalo napad na bank.

Istna zenada.

 

Kiedy nadejdzie Noc. Ta jedyna w roku Noc.

Narodzi się Dziecię.
I nadzieja na odmianę.

I na lepszy los…

Boże Narodzenie… Tuż Tuż…

Jak ja kocham ten czas.
🙂

Mam pytanie Panie Kaczyński:

Urodziłem się w 1973 roku, w latach: 1989-90 należałem do Młodzieżowej Grupy Działania Konfederacji Polski Niepodległej.
Moi Przodkowie kultywowali Polskość, walczyli w Powstaniach Narodowych, w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie i w Powstaniu Warszawskim.
Niech mi Pan zatem łaskawie powie, jak Pana zdaniem, się to stało, ze zostałem:
gorszego sortu współpracownikiem gestapo?
Niech mi Pan to wyjaśni – proszę! – bo głowię się nad tym i głowię i dojść do tego nie mogę…
Proszę zatem Pana, Panie Kaczyński, o pomoc w tej ważnej dla mnie kwestii.

A więc znowu mamy nieprzyjemność z Panem Kaczyńskim?.

I znowu Pan Kaczyński wchodzi w nasze życie ze swoją nieustającą „jedynie słuszną” „narodową” „propozycją”…
I znowu mówi nam, co jest dobre, a co złe!
Znów stawia się w roli jedynego arbitra!
Znowu daje głos środowiskom, które uważają się za jedynie „nieomylne”.
I znów gardzi Polską!
Znowu uważa NASZĄ OJCZYZNĘ za swoją własność.
Znowu niszczy to, co udało się wypracować.
I gdzieś ma tych, którzy naprawdę walczyli!
Tych, którzy naprawdę cierpieli!
Tych, którzy poświęcali się dla innych.

A ja pytam się:
Kim On jest?!
Kim jest ten Pan Kaczyński?!
Kim jest, że uważa się za uprawnionego do takich czynów?I
Bo z pewnością nie ma on ani promila zasług:
Pana Marszałka Józefa Piłsudskiego,
Hetmana Żółkiewskiego,
Króla Stefana Batorego,
czy Księcia Józefa Poniatowskiego…

Jakim więc sposobem
UZURPUJE SOBIE PRAWO DO TAKICH WŁAŚNIE RÓL I GODNOŚCI?!

Wyjście z pieczary.

Jest oznaczone klamką.
Lecz głupcem jest ten, kto wierzy, że naciśnięcie klamki załatwia sprawę.
Naciśnięcie klamki dopiero sprawę rozpoczyna!
Po jej uchyleniu rysują się dwie możliwości:
Ta dobra albo ta zła.
Aktem twórczym jest więc samo naciskanie.
Lecz niewielu ma moc, by tego dokonać.
I tu też sprawa nie jest taka prosta:
Naciskającym może być mędrzec,
Może też być nim głupiec.
Jeśli klamkę naciśnie głupiec,
Wszystko dziać się będzie szybko:
Wśród uśmiechów, wśród gratulacji i wśród wielkich mów.
Wszystko dziać się będzie bardzo szybo
I bardzo źle się skończy…
A jeśli klamkę naciśnie mędrzec,
To nie wiadomo co się wydarzy.
Mało tego…!
Nie jest do końca pewne, czy mędrzec przemyślawszy sprawę,
Zdecyduje się ją nacisnąć…

Oficerowie.

Nie pozwól im dowodzić, bo wnet zostaną generałami.
Nie pozwól im (jeśli są obcy), mówić o swoich stronach,
Bo wnet zostaną męczennikami.

Tacy jak oni nigdy nie odchodzą.
Tacy jak oni nigdy do końca nie giną.
Oficerowie…
Najbardziej perfidna zemsta upadających królestw…

Kiedy światło gaśnie.

Rozsypuje się znany nam porządek.
I choć o porządku prawią teraz wszyscy ci, którzy czują w sobie siłę,
to porządek się rozpada.
Ja rozumiem, że porządek jest dla niektórych nudny, ciepły i bezbarwny.
Ale czy naprawdę przygoda jest tak piękna, jak opisują ją w eposach?

Older posts Newer posts

© 2026 RobertGorczyński.pl

Designe By ilonaDESIGNGóra ↑