Ktoś napisał mi post z podziękowaniami za dobrą robotę w kwestii przypominania sprawy Wolnej Mołdawii.
Dziękuję.
Ale nic to – Ja jestem Polakiem,
A My Polacy bardzo nie lubimy,
kiedy silniejszy grozi słabszemu!
Ktoś napisał mi post z podziękowaniami za dobrą robotę w kwestii przypominania sprawy Wolnej Mołdawii.
Dziękuję.
Ale nic to – Ja jestem Polakiem,
A My Polacy bardzo nie lubimy,
kiedy silniejszy grozi słabszemu!
I wcale się nie dziwię, że Nasi Przodkowie tak chętnie odwiedzali Bratanków Madziarów. 🙂
Czy ktoś z Państwa był nad Balatonem o tej porze roku?
CZYTAJ DALEJ
Bo to, co zdaje Ci się, że jest pierwsze,
Z pewnością było już w Egipcie,
Albo było i w Rzymie.
(I mogło być też i w Afryce, choć o tym oczywiście nikt nic nie wie…).
A zatem zamiast skupiać się na wynajdywaniu uogólnień,
Poszukaj raczej szczegółów…
Ich nikt nie jest w stanie powielić,
A siłę mają ogromną:
Czasem w jednym szczególe tkwić może opis całego Wszechświata.
🙂
Jakiż on był bury,
Gdy dostać się chciał do mojej skóry.
Giez miał siłę,
Lecz ja inteligencję.
Pod laczkiem więc
Skończyły się jego pretensje…
🙂
Jeżeli udało Ci się zrozumieć dziś choć jedną, małą rzecz,
To znaczy, że ten dzień nie był stracony.
A jeśli uważasz, że tego rodzaju prawdy są banalne,
To jest mi naprawdę bardzo przykro,
Bo musisz się strasznie męczyć w tak banalnym Świecie.
🙂
Jeśli powiedziałeś już wszystko,
A Twoje słowa nie przyniosły spodziewanego efektu,
To… albo zrób coś…
Albo… daj Sobie spokój…:-)
Czy pójdę głosować?
Odpowiem: Jak zawsze tak!
A gdy spytają mnie: na kogo?
To odpowiem, że dziś już tego rzec nie mogę,
Bo… Trwa wyborcza cisza.
🙂
Wokół wulkanu i pośród palm,
Wokół zatoki i pośród łąk,
Tańczysz patrząc mi w oczy…
Czy będzie jutro,
Czy go nie będzie,
To nie jest ważne.
(Bo dziś jestem bardzo szczęśliwy).
Do mojej wioski
Podkute konie,
I wozy ładowne,
Z łatwością odnajdą drogę.
Jak mały chłopiec
Z podziwem patrzę na skarby.
I z zachwytem daję wiarę
Klątwom starego pirata.
Bo teraz będzie już z góry.
Teraz wiatr wydmie żagle.
I zagra nam w duszach
Szanta wulgarna:
Ta o linach
Ta o nagich, wygiętych ciałach.
(Taka, której słyszeć nie chciałby żaden Sługa Boga).
A kiedy nareszcie nastąpi cisza,
Kiedy skończy się burza,
Wtedy zapalę ostatniego papierosa,
I z wielką rozkoszą wydmucham dymka…
(Choć nikt nigdy nie widział mnie palącego).
🙂
Któż z nas nie lubi słonecznego poranka?
Kto nie lubi zapachu dobrze przyprawionej jajecznicy?
Kto nie lubi świeżego masła i chrupiącej bułki…?
…Tego poglądy uszanuję,
Lecz się mocno zdziwię…
🙂
Zapraszam do strony pod tytułem:
„Szesnaście scen z dziejów Bohatera”.
© 2026 RobertGorczyński.pl
Designe By ilonaDESIGN — Góra ↑
Najnowsze komentarze