RobertGorczyński.pl

Widzę Myślę Piszę

Month: wrzesień 2016 (page 3 of 3)

Kasztan z jesiennego drzewa.

Kiedy lato odejdzie
I uniosą się mgły,
A żniwiarz z pola zboże już zbierze,
Wtedy kasztanowiec:
Ten stary oszust ukryty w swej groźnej ostrogrannej skorupie (!),
pokaże się nam w pełnej krasie!

Bo kto z nas nie lubi zbierać ich w parku?

(Chociaż tak naprawdę nie wiadomo do czego przydać się mogą!),

Dzieci twierdzą, że najlepiej nadają się na ludziki,
Bioenergoterapeuci zaś są zdania, że tkwi w nich dobra, życiowa energia.

Kasztan z jesiennego drzewa
W tak wielu damskich torebkach,
W tak wielu domach,
Czeka cierpliwie do następnej jesieni.
🙂

Sędzia śledczy.

Żadnej sprawy nie spieprzy,
bo ciągle wierzy, że Świat może być lepszy…
🙂

Pozdrawiam Wszystkich gorąco!

🙂

Arka Noego.

Arka?
Czy Noego?
Oni ciągle się tak mocno kłócą
Czyj był ten mityczny okręt…
🙂

Dwudziesta druga scena z życia Landgrafa.

Zapraszam do lektury opowiadania pod tytułem: „Tajemnica Ósmego Barona” w ramach cyklu:
„Dwadzieścia dwie sceny z życia Bohatera”!

Odpowiedź dla Drogiej Be na temat wojen.

Pytasz mnie skąd to się bierze:
A ja Ci odpowiadam: wojna to taka maszyna, która sama się napędza.
Najpierw o wojnie słyszymy od jakichś marginalnych, głupawych szaleńców.
Później słyszymy o niej od gazetowych,
czy może dziś już bardziej internetowo-telewizyjnych „ekspertów”,
A następnie „jakoś tak niespodziewanie” jest już ona w naszych głowach.
Pytasz: Komu na tym zależy?
Myślę, że NIESTETY po trosze NAM WSZYSTKIM:
przedstawicielom, moim zdaniem, BARDZO PODŁEGO gatunku Homo Sapiens.
(No bo przecież czasem: „człowiek wyżyć się musi”…)
A ja…  Ja tak sobie myślałem kiedyś wesoło,
że mi się tak jakoś szczęśliwie uda,
przez całe życie nie widzieć wszystkich tych strasznych rzeczy…
I mówię Ci Droga Be!
Jeśli jakiś inteligentny i szlachetny Kosmita
miał okazję obejrzeć nas dyskretnie,
to pewien jestem, że postanowił odpalić silnik swojego statku,
by jak najprędzej znaleźć się jak najdalej stąd.
A Jego raport do przynależnych mu władz był nader pesymistyczny:
Stwierdziłem głęboką nieumiejętność korzystania z właściwej człowiekowi, jednostkowej inteligencji i potencjału.
Głębokie i powszechne psychiczne blokady skłaniają przeważającą większość populacji do niemierzenia się problemami,
co skutkuje nabrzmiewaniem kryzysów społecznych i ekologicznych.
Skutkiem są okresowe, wielkie i przerażające straty w skali globalnej nazywane przez ludzi wojnami.
Te okresy eskalacji chaosu powtarzają się cyklicznie i bez uwzględniania faktu,
że rosnący potencjał technologiczny tej cywilizacji implikuje świadome nim zarządzanie.
Podsumowując:
Glob ten i gatunek nie przekroczył jeszcze granicy świadomego rozwoju.
Do tego dodam „codzienne” zjawiska, takie jak: przemoc rodzinna, prostytucja, narkomania, niski poziom obyczajowości i kultury, a także nieustanną promocję zachowań przemocowych w środkach masowego przekazu, które potęgują regres rozumu.
A wszystko to podlewa się wsobnym, plemiennym, narodowym sosem, kompletnie lekceważąc korzyści wynikające z projektów takich jak: Unia Europejska, czy stabilizujący potencjał Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej.”
– i tak mógłby w wielkim skrócie brzmieć raport tego Szanownego Kosmity, który nas sobie dokładnie obejrzał…
Same zaniedbania, cynizm i prymitywizm.
Niestety Droga Be…

Jeśli teraz prawicowcy dowalają Panu Leszkowi Moczulskiemu,

który dla mnie był przykładem walki o Niepodległą Polskę,
który siedział w więzieniu za swoje poglądy,
który jako pierwszy oświadczył,
że tworzy PARTIĘ,
a Jego celem jest
NIEPODLEGŁOŚĆ,
to dla mnie ci bezczelni ludzie, 
nie są nikim 
godnym szacunku,
a nawet uwagi!

O upadku idei, czyli cześć i chwała Panu Leszkowi Moczulskiemu!

Kiedyś, kiedy miałem 17 lat byłem KPN-wcem od Pana Leszka Moczulskiego,
A teraz jestem PALANTEM, KTÓRY MYŚLI TYLKO O RACHUNKACH I OPŁATACH.
I jestem tym faktem strasznie wnerwiony!

A jeśli dziś nazywają Pana „Kodziarzem”, czy też obrońcą Pana Prezydenta Bronisława Komorowskiego,
to z tym większą CZCIĄ i HONOREM składam Panu
Panie Leszku Moczulski,
WYRAZY MOJEGO NAJWYŻSZEGO USZANOWANIA!

Z poważaniem,
Dawny 17-letni organizator Młodzieżowej Grupy Działania Konfederacji Polski Niepodległej w Technikum Chemicznym w Poznaniu,
a obecnie ponad 40-letni wielbiciel Pana Dorobku.
Z wyrazami szacunku
Robert Gorczyński 

Sól.

Potrafi wypalić wszystko, co żywe do kości.
Potrafi zabić i grzyby.
A to nie taka łatwa sztuka!
Sól…
Widać jednak, że jak we wszystkim,
jest w niej i dobro i zło…
Bo któż z nas nie lubi
kiszonej kapusty,
albo ogórków
jesienią…
🙂

Newer posts

© 2026 RobertGorczyński.pl

Designe By ilonaDESIGNGóra ↑