RobertGorczyński.pl

Widzę Myślę Piszę

Tag: Konfatka (page 12 of 16)

Sex Bombs (Vol. II).

Gospodyni.
U niej wszystko było takie…
jajeczne, miodne i kotne!
Słowem serdeczne…
Tośmy się z Nią tak biesiadnie…
…uchichrali…
(Aż po blady świt!)

Urzędniczka.
ATENTION!

Ostra emanacja Szarej Myszki!
Spódniczka, garsonka, sznyt, linijka i kreska…
biurko, lampa i tabelka!
O jo joj…!
(Całe szczęście, że nie jestem już studentem…)

Sąsiadka.
Temat ten jest tak zgrany,
że nie będę się tu kompromitował,
twierdząc,
że będąc wczesnym nastolatkiem,
przyglądałem się uważnie,
jednej takiej…
Sąsiadce.
🙂

Agentka.
No cóż….
Podobno Agentki zbyt szybko giną
….od rewolwerów…

Kotka.
Wszystko ładnie, pięknie,
ale kto normalny chciałby tyle czekać,
aż Jej się zachce
podstawić mordkę do głaskania?

Modystka
lub Modnisia.

…………
(…………!)
…………..
………..
……………!
(Brak środków na koncie, albo uszkodzona karta.
Skontaktuj się z najbliższą placówką banku…).
🙂

 

Sex Bombs.

(Teraz będzie ostro!)

Kobieta piękna.
Wyrafinowane źródło presji!
Prześpisz się z nią,
ulegniesz…
Nie pójdziesz z nią,
przegrasz…

Kobieta mądra.
Ta, z kolei, jest jak broń atomowa.
W żadnym przypadku nie możesz jej użyć!
(bo wszystko co znasz, na zawsze zniknie…)

Idiotka.
Widziałem takich kilka.
Na szczęście nic o nich nie wiem.
(…i  Bogu dzięki…).

Szara Myszka.
Spotkałem jedną na studiach.
Lecz nie pytajcie co było dalej,
bo nie sposób o tym mówić
w prostej fraszce.
Mogę rzec jedno:
Prawdziwym ryzykantem jest każdy student,
który zwróci na taką uwagę.

Pani Ambasador Stanów Zjednoczonych.
Jest EXTRA!
(A Prezydent Donald Trump
nigdy nie kłamie….).
🙂

Ciąg dalszy być może nastąpi…

LGBT.

Kiedy kogoś biją, to się wk..rzam.
I jestem za!
Tęczą na Placu Zbawiciela
(ze wszystkimi odcieniami jej barw!).

Aktywa.

Nagie i bezwzględne,
zdobywcze,
żądne
i rozedrgane!
W nocy pokłócone – rankiem leniwe…
(Zawsze niepokojąco – denerwujące).
Kiedyś się ich bałem,
a teraz je lubię.
Może dlatego, że coraz częściej
udaje mi się pożartować z nich
z Pasywami..
🙂

Schematy.

Korzystajmy z nich
i powielajmy!
Ale tylko i wyłącznie
dla pomnażania
własnej
nieschematyczności.
🙂

O Wiedeńskiej Wiktorii.

Z pewnością dziś nie byłaby możliwa.
Zbyt wielu durni u władzy
i ani jednego Jana III…
🙁
Z tym większym szacunkiem i sentymentem
odnoszę się do tamtego Wielkiego Wydarzenia.
Przy okazji pozdrawiam też
Wszystkich Mieszkańców Rzeczypospolitej,
którym Pan Bóg nie odebrał rozumu…
🙂

 

KonsTYtucJA.

Obelżywe słowo… wiem.
😉

Wystrzał.

W każdym przypadku ma jakieś skutki.
Nawet jeśli strzelasz z wiwatówki.
🙂

Kawa.

Musi dymić!
W kubku!
W głowie!
Niechaj trzeszczy!
Niechaj wieszczy!
(Wielowymiarowo…)
A ciśnienie?
Cóż tam – fraszka!
Gdy na dachu stoisz,
czy się martwisz, co to będzie,
kiedy wreszcie spadniesz z daszka?!
🙂

Ersatz!

Politykatz
Patriotykatz
i Honorykatz.
Brzmi to jakoś dziwnie?
Ja się nie dziwię,
bo tak właśnie smakują ogólnodostępne i tanie podróbki!

Older posts Newer posts

© 2026 RobertGorczyński.pl

Designe By ilonaDESIGNGóra ↑