RobertGorczyński.pl

Widzę Myślę Piszę

Tag: Moldova (page 20 of 63)

Konfederaci Barscy.

Fajni Goście.
Nigdy nic do Nich nie miałem.
Postawili się Rosji
I w Maryi polskie poszli ordynanse…
Walczyli, ginęli, Za Sprawę.
Szkoda więc, że dziś pozwalamy
podszywać się pod Ich Ideę,
ludziom, którzy nie są w stanie
dla Ojczyzny zaryzykować niczego
i w niczym nie przeszkadzają Rosji.
Konfederaci Barscy
Nigdy by nie pozwolili na tę dzisiejszą „dobrą” zmianę.

Niepodległość Polski.

Przez 123 lata, kilka pokoleń Polaków,
w taki, czy inny sposób, walczyło i działało
dla Jej odzyskania.
Później, przez kilkadziesiąt lat,
kolejne pokolenia
Walczyły i działały,
by nie było już hitlerowskich Niemiec
i bolszewickiej Rosji,
które na powrót odebrały Nam
Wolność, a chciały odebrać też Życie.
A teraz?
A teraz, kiedy Niepodległa Polska
jest pełnoprawnym członkiem
Zachodniej Wspólnoty Wolnych Narodów
– Unii Europejskiej,
jest też Demokratycznym Państwem,
tak bezmyślnie i łatwo oddajemy
ster Naszego Państwa ludziom,
którzy na rozkaz jednego tylko człowieka,
z niezbyt jasnych przyczyn,
oddalają Polskę od właściwej Jej
Zachodniej Kultury,
i tak systematycznie
ciągną Nas na pro moskiewski wschód.
Kim są ci ludzie?
Kim, tak naprawdę, jest ich przywódca?
Dlaczego tak łatwo oddaliśmy im władzę?
Po tylu wiekach walki i starań,
o to, by nie być pod rosyjskim butem.
Dlaczego?!

Zgadzam się z Panem Donaldem Tuskiem.

Też jestem zdania, że polityka PiS
Wpisuje się w geopolitykę Władimira Putina.
A może ktoś mi zabroni?

Werdykt.

Edykt
Decyzja
Wyrok
Rozporządzenie.
Straszne wyrażenia.
Ciężkie i okropne.
Jeśli niesprawiedliwe.
Kto z nas nie doświadczył,
albo nie słyszał o niesprawiedliwości?
A przecież to tylko
ludzkie wyroki.
I nie ma w nich Boga.
Jest tylko strach.

Raga.

Zagrana
Budzi
Indie
Z rana
Raga
W Uttar Pradesh
Nad Gangesem
Raga
Jak rana
Ukojona
Zabliźniona
Fletami
Bębnami
Dziewcząt głosami
Raga
Z rana
Zagrana
Czysta Prana…
🙂

Ryngraf.

Ten mój świeci się w nocy swoim własnym blaskiem.
Rozgarnia cień,
gdy za gardło chwyta lęk.
I nie ma na nim Orła, ani Maryi,
bo niepotrzebnie zawracałbym Im głowę…
Na moim Ryngrafie wymalowałem
Własne sumienie
Na kształt błękitnej wstęgi.
Na moim Ryngrafie wyryłem własną uczciwość
Na kształt złotego promienia.
Bo w moim Ryngrafie jest prawdziwy żar.
I dlatego jest mi On drogowskazem.
Takim własnym
I prawdziwym
Bez zbędnego patosu
I bez zbędnych słów.

Tyrady.

Dwóch mówców umówiło się ze sobą,
że nie dadzą się wzajem przegadać.
I że nie przemówią się…
jeśli się nie zgodzą.
I tak, słowo za słowem,
wysławiali się na miejskiej agorze,
Jeden greckich Bogów chwalił,
a drugi z niesmakiem syczał:
O mój Boże!
Tłum natomiast,
z emocji, często przecierał skronie,
szybko zdanie zmieniał,
ochoczo wspólnie stając,
to po jednej, to po drugiej stronie.
I jak to się często między ludźmi zdarza.
(I co ich dotyka!)
Mówcy doszli do Konkordii ołtarza,
Między ludem natomiast wybuchła bijatyka!
🙂

Życzenia na 11 listopada.

Kochani Rodacy,
Drogie Siostry i Bracia – Polacy,
Kochani Obywatele Rzeczypospolitej
Różnych Narodowości, Wyznań i Przekonań,
Z całego serca życzę
Państwu (i sobie):
byśmy się wzajemnie bardziej szanowali.
Tak na początek…
bo jeśli Nam się to uda,
to w przyszłym roku,
na następne
Święto Niepodległości,
będzie można życzyć sobie:
Wzajemnego zrozumienia,
a później
i Spokoju,
aż w końcu i…
MIŁOŚCI.
Składam więc,
Wszystkim Państwu,
te moje „dziecinne”
Życzenia.
Wierząc w to głęboko,
że dzięki takiej
dobrej „naiwności”
wszystko się zmienia
nawet…
Ta Ziemia…
🙂

Z wyrazami szacunku
Robert Gorczyński

P.S.: Niniejsze życzenia ilustruje Orzeł Powstania Krakowskiego z 1846 roku, podczas którego akcentowano wartości demokratyczne, zgodę wszystkich stanów i wyzwolenie chłopów.

Orkany.

Z nimi jest jak z ludźmi:
pod miłymi imionami kryje się zabójcza siła.
Nikt przecież nie nadaje dzieciom straszliwych imion.
Nikt też nie zakłada, że stanie się coś złego.
A jednak, prawie codziennie prasa donosi,
że taki to, albo inny: „Wacek”, „Janek” a nawet:…”Marcin”,
pobił kogoś, zgwałcił, albo i zabił.
Kto więc rozwikła ten paradoks nazw?
A może miła nazwa, albo miłe imię,
procentowo oddala zło?
i…
Czy rzeczywiście chłopiec o imieniu: „Złodziej”,
zostałby złodziejem?
Kto to wie…
🙂

Rzymski Patrycjusz.

Prawdziwy i dobry strateg
Nie widać go w bezpośrednim otoczeniu Cezara.
Taktowny, uprzejmy,
Ale nie miękki.
(Z gracją potrafi ukrywać sztylet).
Przemierza sale Senatu z podniesioną głową.
Nigdy jednak nie zadziera nosa.
Dobrze wie, że obserwacja jest cnotą
na której osadza się jeszcze większa cnota:
Właściwy osąd rzeczy.
I dlatego właśnie nie widziano go przy Cezarze,
gdy ten z gracją pochylał się nad nastrojami ludu.
Rzymski Patrycjusz
Wytrawny strateg…
Cesarze się zmieniają,
A on ciągle tam jest.

Older posts Newer posts

© 2026 RobertGorczyński.pl

Designe By ilonaDESIGNGóra ↑