RobertGorczyński.pl

Widzę Myślę Piszę

Tag: de Gorki (page 23 of 77)

Cześć Pamięci Wiesława Michnikowskiego.

Tyle się dziś mówi o tym, jacy są, albo powinni być
Prawdziwi Polacy
a ja Wam powiem:
Wiesław Michnikowski
był Prawdziwym Polakiem,
czyli Dobrym Człowiekiem
Wyróżniającym się
Inteligencją,
Dystansem do siebie
I poczuciem humoru.
Składam więc ukłony
Wielkiemu Polakowi,
Świętej Pamięci
Wiesławowi Michnikowskiemu.

Urodziłem się pod Basztą.

W pobliżu Wielkiego Grodu Piotra i Pawła
Życie moje trwa i wzrasta
W radości i w wierze
W to, że Miłość i Dobro zwycięży!
Wszak Szymon został Piotrem,
A Szaweł stał się Pawłem…
Bo każdemu Człowiekowi
Dana jest szansa
By podążać za Dobrą Nowiną…
Urodziłem się pod Basztą
W pobliżu Wielkiego Grodu
Piotra I Pawła…
Nie na darmo.

Cud.

Kiedy zdarza się Cud
Niepotrzebne są żadne dekoracje
Bo prawdziwym Cudem jest
Człowiek
Jego Serce
Jego Dotyk
Jego Miłość.

Imperium.

Musi być sprawiedliwe
Inaczej
Nie warto go budować.
Musi stać za nim porządek
Inaczej
Nie będzie żadnego Imperium.
Imperium
Budowane na nagiej sile
Nie ma sensu.
Należy więc dać mu
Dostatek
Ducha
I Kulturę
A wtedy…
Nawet jeśli upadnie…Przetrwa.

Jak Rzeczpospolita Obojga Narodów.

Mruczek.

Na niego też uważaj!
Bo on także prowadzi nieprzychylną ci politykę.
I niby jest śmiertelnym wrogiem białego szczurka.
Niby siedzi na garnuszku u człowieka,
A jednak jeszcze nie słyszałem,
Żeby koty tak naprawdę zagroziły kanalarzom.
Mam więc wrażenie, że wszystkie te
„Poczciwe” mruczki i te „inteligentne” szczurki
Czekają tylko,
Na to, by homo sapiensowi powinęła się noga…

Wyrzut sumienia.

Jak wyrzut w przód na wuefie
Ciągnie ciało do przodu i pcha je do góry.
I zawsze też jest mocny
I twardo się po im ląduje.
Wyrzut sumienia
Tym się jednak różni od wyrzutu w przód na wuefie,
Że mając go,
Za wszelką cenę musimy unikać luster,
A także ludzi, którym zrobiliśmy coś złego.

Wiozłem wodę.

I dokładnie liczyłem każdą jej kroplę.
Choć dobrze wiem, że kropel wody policzyć się nie da.
Rozmawiałem o tym z Einsteinem
i on nie miał wątpliwości co do tego,
że deszcz to to samo co wiadro wody,
tyle że inaczej ułożone w czasie i przestrzeni.

Pod wieczór.

Około godziny siedemnastej Świat odsłania swoje przyjemniejsze oblicze.
Szaleńcy wykrzyczeli się już,
A cynicy pozałatwiali co chcieli…
Matki odebrały dzieci ze żłobków, przedszkoli i szkół,
A ojcowie zdążyli wrócić z pracy.
W wielu miejscach rozchodzi się więc apetyczny zapach obiadów…
Podobno pewni szacowni wyspiarze piją o tej porze herbatę.
(Ja tam wolę kawę…).
Około godziny siedemnastej Słońce nabiera szczególnej barwy,
A Świat wydaje się miejscem łagodnym i przyjemnym.
Dobrze jest delektować się tym stanem rzeczy
Zanim machina znowu nabierze rozpędu.
Ja, w każdym razie, o tej porze piję kawę.
I intensywnie piszę…
Łapczywie staram się utrwalić wszystko, co widziałem…

Dobrostan.

Zakwitło i wzeszło.
Wybałuszyło się
I zazieleniło,
a później w żółte przeszło i w czerwone…
Zebraliśta więc wszystko to, co tam było.
I do kuchni zanieślim, jak się należy!
A co słodkie było, to w słoiki i w butelki!
A co kwaśne i ostre, to w beczki!
No i kisilim, fermentowalim i sycilim!
Jak się należy!
Z serca!
Z polska!
Na całego!
Boć to jesienią już myśleć trzeba,
jak się w zimie witać będzie Narodzonego!
🙂

Misja.

Jeśli chcesz podam Ci kromkę chleba.
Jeśli możesz, zostań z nami.
Wiedz jednak, że poza Naszą Misją
nie ma niczego, o czym byłoby nam wiadomo,
że jest dobre.
Weź więc ten chleb.
Odwzajemnij Nasze Serce.
Zostań…

Za chleb dziękuję.
Za dobre słowo też.
Pozwólcie jednak, że sprawdzę w Internecie
co mówią o Was Ludzie…

Older posts Newer posts

© 2026 RobertGorczyński.pl

Designe By ilonaDESIGNGóra ↑