RobertGorczyński.pl

Widzę Myślę Piszę

Tag: Rzeczpospolita Trojga Narodów (page 27 of 42)

Kręta droga.

Wieczorem zyskuję głębokie przekonanie,
Że mam pomysł na własne życie.
Kładę się więc spać szczęśliwy.
Natomiast rankiem tracę tego rodzaju pewność.
Ludzie mówią, że ranek jest mądrzejszy od wieczora.
I pewnie dlatego ta historia się powtarza.
I to dzień w dzień.
🙂

Panie Kaczyński.

Jest Nas – Polaków około 38 milionów
I każdy z Nas – Polaków,
Może mieć własną koncepcję na urządzenie Naszego Kraju.
Jakim więc sposobem,
Niech mi Pan powie,
Wszyscy musimy dostosować się do Pana koncepcji i do Pana woli?
Takie mam do Pana pytanie.
I proszę o odpowiedź.
Taką szczerą i kulturalną.
Bez wmawiania mi, że jestem naiwny, oszukany albo wręcz niemądry.
Panie Kaczyński…
Proszę o odpowiedź.

Jan Paweł II.

Mówił prosto, krótko i na temat.
Był tam, gdzie być powinien.
Jest teraz w Polsce wielu takich, którzy też tak próbują.
Niestety!
Jan Paweł II nie potrzebował ani drabinki,
ani czarnych podestów,
ani telewizji, ani partii,
by pokazać i powiedzieć ludziom to,
co jest prawdą.
Jan Paweł II.
A nie żaden tam prezes,
czy też „ojciec” doktor i dyrektor,
Jan Paweł II,
Prawdziwy Autorytet.

Jesteśmy lepsi ludzie.

Na głowach mamy białe peruki.
Nosimy nieskazitelne ubrania.
Przyglądamy się wam przez monokle
I prowadzimy uczone dysputy.
Nie da się nam zarzucić niczego,
Poza tym, że mamy opory
By pomóc bliźniemu w potrzebie.
Czasem jednak,
W rzadkich chwilach głębokiej szczerości,
Pytamy samych siebie:
Dlaczego tak jest?
Dlaczego to się nie zmienia?
A odpowiedź jest tylko jedna:
Bieda to potęga tak przemożna i wielka,
Że niczym przy niej i pozorem
Jest nasze bogactwo…

Budowa.

Nie jest sztuką jednego dnia zebrać się i ułożyć cegieł całą tonę.
Nie jest też żadną sztuką zaprzeć się i zerwać sobie ścięgna.
Prawdziwa sztuka na tym polega,
By codziennie kłaść cegieł tyle,
Aby móc przyjść nazajutrz i zrobić to samo.
Ale do tego potrzeba mądrości.
I to takiej prawdziwej,
Takiej do której dochodzi się latami…

Jazda windą.

Zawsze z góry na dół,
Albo z dołu do góry.
Przeważnie z bezpieczną prędkością.
Czasem jednak,
choć bardzo rzadko,
Zbyt szybko i tylko z góry na dół…
Nieee!
Z uwagi na niską statystykę wypadków,
Nie zamierzam chodzić schodami.
🙂

Degradacja.

Najpierw z uśmiechem zabiorą ci jakąś drobną rzecz, bo nie będą pewni jak na to zareagujesz.
I jeśli nic nie zrobisz, to odbiorą ci wszystko, aż staniesz się taki jak oni.
Ale to nie koniec.
Oni na tym nie poprzestaną.
Oni wdepczą cię w ziemię, bo chcą cię uczynić daleko gorszym od siebie.
Czy jest na to jakaś rada?
Jest i owszem:
Nie dać im niczego.

Zamorskie terytorium.

Jak to się mogło stać, że zamorskie terytorium pewnej szacownej metropolii trzęsie teraz większą częścią Świata?!
Wielkie Nieba!
Czy Jej Królewska Mość o tym wie?!
🙂

I don’t like „lajks”.

I dlatego „a kuku”.
Nie znajdziecie mnie na „fejs buku”.
🙂

Tajemnica purpurowego serca.

Nigdy nie szedłem przed siebie niezwiązany przymusem powrotu do domu.
I owszem,
Czasami szedłem tam, gdzie mi się podobało,
Zawsze jednak był to projekt obciążony szacowaniem sił na powrót.
Zawsze też wiedziałem (albo wyobrażałem sobie!),
Że ktoś na mnie patrzy.
I przez to nigdy nie byłem naprawdę wolny.
Nawet teraz, kiedy zauważyłem, że tak właśnie jest.
Odpowiedzialność, obowiązek, rzetelność, uczciwość, dorosłość…
Piękne – spiżowe słowa.
Mocne jak stalowe liny!

Older posts Newer posts

© 2026 RobertGorczyński.pl

Designe By ilonaDESIGNGóra ↑