RobertGorczyński.pl

Widzę Myślę Piszę

Tag: Adam Gorczyński (page 28 of 29)

Budowa.

Nie jest sztuką jednego dnia zebrać się i ułożyć cegieł całą tonę.
Nie jest też żadną sztuką zaprzeć się i zerwać sobie ścięgna.
Prawdziwa sztuka na tym polega,
By codziennie kłaść cegieł tyle,
Aby móc przyjść nazajutrz i zrobić to samo.
Ale do tego potrzeba mądrości.
I to takiej prawdziwej,
Takiej do której dochodzi się latami…

Jazda windą.

Zawsze z góry na dół,
Albo z dołu do góry.
Przeważnie z bezpieczną prędkością.
Czasem jednak,
choć bardzo rzadko,
Zbyt szybko i tylko z góry na dół…
Nieee!
Z uwagi na niską statystykę wypadków,
Nie zamierzam chodzić schodami.
🙂

Degradacja.

Najpierw z uśmiechem zabiorą ci jakąś drobną rzecz, bo nie będą pewni jak na to zareagujesz.
I jeśli nic nie zrobisz, to odbiorą ci wszystko, aż staniesz się taki jak oni.
Ale to nie koniec.
Oni na tym nie poprzestaną.
Oni wdepczą cię w ziemię, bo chcą cię uczynić daleko gorszym od siebie.
Czy jest na to jakaś rada?
Jest i owszem:
Nie dać im niczego.

Zamorskie terytorium.

Jak to się mogło stać, że zamorskie terytorium pewnej szacownej metropolii trzęsie teraz większą częścią Świata?!
Wielkie Nieba!
Czy Jej Królewska Mość o tym wie?!
🙂

I don’t like „lajks”.

I dlatego „a kuku”.
Nie znajdziecie mnie na „fejs buku”.
🙂

Tajemnica purpurowego serca.

Nigdy nie szedłem przed siebie niezwiązany przymusem powrotu do domu.
I owszem,
Czasami szedłem tam, gdzie mi się podobało,
Zawsze jednak był to projekt obciążony szacowaniem sił na powrót.
Zawsze też wiedziałem (albo wyobrażałem sobie!),
Że ktoś na mnie patrzy.
I przez to nigdy nie byłem naprawdę wolny.
Nawet teraz, kiedy zauważyłem, że tak właśnie jest.
Odpowiedzialność, obowiązek, rzetelność, uczciwość, dorosłość…
Piękne – spiżowe słowa.
Mocne jak stalowe liny!

Bajka o Kocie Rysiu i o Słoniu Kamilu.

Część Pierwsza i Druga
Autorzy: Maja Mróz i Robert Gorczyński

CZYTAJ DALEJ

Balkon.

Z doświadczenia wiem, że pojawianie się na balkonie może być świetnym wstępem do udziału w publicznym życiu.
Nie twierdzę oczywiście, że należy się na nim pojawiać we fraku i cylindrze.
Ale…
🙂

Rżysko.

Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam rżyska.
Bo można na nich rżeć
Ile się podoba
I z czego się podoba…
🙂

Sobotni poranek.

Jest jak każda inna promesa kredytowa.
Daje solidnego kopa i nadzieję na mile spędzony czas.
I albo się go dobrze wykorzysta odnotowując zysk,
Albo też przehula ponosząc pełne tego konsekwencje…
🙂

Older posts Newer posts

© 2026 RobertGorczyński.pl

Designe By ilonaDESIGNGóra ↑