RobertGorczyński.pl

Widzę Myślę Piszę

Tag: Polska (page 34 of 56)

Jastrząb.

Dziób,
Skrzydła,
Szpony,
I charakter. ..

Myślę, że to ostatnie jest najważniejsze.
🙂

Pierun nad Litwą.

Jaśnistym ogniem poraził pielgrzyma.
Zszedł nad lasem ku ziemi.
Rozwidlił się i runął!
W pobliskiej wsi ludzie pobudzili się.
Dzieci zapłakały, baby podniosły lament,
a mężczyźni wyszli przed chaty!
I wtedy stał się cud…
Ostrobramska Maryja zajaśniała pośród nocy.
Odbiła się blaskiem w falach Świtezi
I promieniami oświetliła wszystkie wileńskie ulice!
Ponoć nawet na jednym z placów pojawił się cień Adama Mickiewicza.
Natomiast Nina zbudziła się w środku nocy…
🙂

Zmarł Pan Andrzej Wajda.

Drogi i Kochany Panie Andrzeju!
Choć nie znałem Pana osobiście,
to pozwalam sobie dziś  na ton tak bardzo bezpośredni,
bo to dzięki Panu,
w mojej wyobraźni,
tak pięknie:
Na koniach galopowali Polscy Ułani!
Tak pięknie walczyli AK-owscy Konspiratorzy!
Tak pięknie tańczyli Krakowiacy na Wyspiańskiego Weselu!
Z takim szaleństwem budowano i palono łódzkie fabryki!
Tak wspaniale Agnieszka walczyła o Człowieka z Żelaza i Marmuru.
I tak bardzo mocno zapłakałem nad losem Oficerów w Katyniu!
I z tym większą POLSKĄ PASJĄ
DZIĘKI PANU!
Zatańczyłem Poloneza w Polskim Dworze,
Razem z Panem Tadeuszem!
No i roześmiałem się…
(też razem z Panem!)
nad jowialnością
Polskiego elektryka – elektryka Wałęsy! 🙂
Dlatego…
Dlatego tym bardziej szczerze i gorąco:
Pana Proszę!
Niech mi Pan wybaczy,
Że nie zdążyłem na Pańskie Powidoki…

Z wyrazami najwyższego szacunku
Robert Gorczyński
Polak. 
 

Marsze dla Demokracji, to coś w rodzaju Pospolitego Ruszenia. By były skuteczne, potrzebna jest ORGANIZACJA.

Marsze są świetne i robią duże wrażenie,
ale na tej bazie musi powstać autentyczna społeczna organizacja!

Inaczej para pójdzie w gwizdek.
Za Pierwszej Rzeczypospolitej
(jak wiesz Droga Be 🙂 ) ,
funkcjonowało coś takiego jak:
Pospolite Ruszenie.
(I ja nie potępiam tego zjawiska, jak i nie potępiam Pierwszej Rzeczypospolitej!).
Po prostu, Panowie Bracia Szlachcice,
z poczucia obowiązku stawiali się pod szablami w obronie Kraju,
ale niestety ostatecznie wszystko się rozłaziło.
Prawdziwą siłę stanowiły natomiast regularne armie.

Czarny Marsz Kobiet, podobnie jak Komitet Obrony Demokracji,
staje przeciw dobrze zorganizowanej, cynicznej machinie.
Staje przeciwko specom od socjotechniki pokroju „prezesa”, „ojca dyrektora” i biskupów.
I tego trzeba być świadomym!
Dlatego naprawdę skuteczna może być jedynie autentyczna demokratyczna organizacja.
Taka jak dawna – PRAWDZIWA SOLIDARNOŚĆ – przeciw komunie.
W przeciwnym razie wszystko się rozpłynie.
Jak owe stare, poczciwe szlacheckie pospolite ruszenia.

Panie w Całej Polsce!

Moje serdeczne gratulacje!
Dziś podczas Czarnego Marszu wysłałyście reżimowcom czytelny sygnał,
że Społeczeństwo Polskie nie umarło.
Byle tak dalej!
Wytrwajcie!
Bo jutro będą próbowali Was ośmieszać, a później grozić.
To ich metody.

W zimnym morzu wszystko tonie.

Czy widziałeś kiedyś morskie fale o trzeciej nad ranem?
Kiedy Słońce zaginęło po drugiej stronie Ziemi
a wszystko wydaje się być najgłębszą głębią czerni?
Wtedy właśnie…
Kiedy kafejki nie wydają już kawy,
A pizzerie nie mówią nam, że numerek „55” może się poczuć szczęśliwy,
Wtedy w morzu odzywa się siła i toń!
(A ten, który po pijanemu wypłynął za daleko nie wróci już do brzegu),
(I ten, który wybrał się do zamkniętego sklepu zaśnie głodny na kwaterze…)
W każdym razie…
(Tak czy owak!),
W zimnym morzu wszystko tonie.
To taka jedna prosta prawda:
Równa i niezmienna.
Jak ta fala dobijająca do piaszczystego brzegu.
W zimnej wodzie wszystko tonie.
Nawet to, co wydaje się nam zbyt piękne, by podzielić taki los.
🙂

Nie wolno.

Zabraniać ludziom myśleć i mówić tego, co czują.
Niestety ostatnio w Polsce wdraża się coraz więcej nieformalnych zakazów w tej delikatnej sferze.
A stoi za tym brutalna państwowa machina opanowana przez radykalną rządzącą partię.
I niby jeszcze nic nie zaszło.
Niby nie przekroczono ostatecznej granicy,
ale już wszędzie czuć zatęchły fetor reżimu.

Co nam zostało?

Po tych wszystkich chwilach,
w których od jednej decyzji zależała nasza przyszłość,
Nasza Wolność,
Niepodległość
I nasze Nadzieje?
Co nam zostało po tych zero jedynkowych nanomomentach,
które próbowały uczyć nas wybierać?
Co nam pozostało po tym wszystkim?!
Co jest w nas teraz
po tej radości i krzyku duszy,
kiedy życie było czyste i magiczne?
Co teraz?!

P.S.: Szanownemu Panu Robertowi Leszkowi Moczulskiemu składam wyrazy mojego najwyższego uznania za tę piękną niepodległościową robotę, której byłem świadkiem, będąc bardzo młodym człowiekiem.  

Drodzy Mołdawianie. Nie dajcie się Putinowi! Traducere moldovenească de mai jos.

Wkrótce Rosjanie będą próbowali otworzyć przez Naddniestrze drugi front.
Pójdą albo na Wolną Ukrainę, albo na Was Bracia Europejczycy.
To wynika z prostej analizy układu map.
Jedyna rada to:
Informować o rosyjskim zagrożeniu Państwa Unii Europejskiej.
Informować o rosyjskim zagrożeniu Stany Zjednoczone Ameryki Północnej.
Informować rzetelnie, logicznie i spokojnie, bo tego Putin boi się najbardziej.


Stimați moldoveni. Nu fi Putin!
Rușii vor încerca să deschidă un al doilea front prin Transnistria.
Ei vor merge, fie la Libertatea Ucrainei sau pentru tine europeni Brothers.
Ea provine dintr-o simplă analiză a hărții.
Singurul sfat este acela de a:
Informarea cu privire la amenințarea din Rusia către țările Uniunii Europene.
Informați-vă despre amenințarea din Rusia în Statele Unite ale Americii.
Informează sincer, în mod logic și calm, pentru că Putin se teme cel mai mult.

Katastrofa nad wielkim morzem.

Zdarza się czasem, kiedy nic innego nie jest w stanie się zdarzyć.
Z ciasnej i dusznej przestrzeni wyłania się i ciągnie.
I mimo, że nic jej nie zapowiada, ona nadchodzi.
Jak koc kraciasty zaciąga się wszędzie
Odgradzając Świat od trupa.
Wtedy zabiera mu powietrze
Światło Słońca
I żar ognia.
Pod tym kocem duszą się dzieci.
Przyszłość odchodzi bezpowrotnie.
Katastrofa nad wielkim morzem…
Bezpieczne ciepło…
Koc,
Koniec,
Woda…

Older posts Newer posts

© 2026 RobertGorczyński.pl

Designe By ilonaDESIGNGóra ↑