RobertGorczyński.pl

Widzę Myślę Piszę

Tag: Wawel (page 35 of 80)

223. Rocznica Nadania Herbu.

25 stycznia 1794 roku
Cesarz Austrii Franciszek II Habsburg
potwierdził szlachectwo
Mojego Przodka
Imć Pana
Józefa Kalasantego z Górki Gorczyńskiego
i nadał Mu
(oraz Jego Potomkom),
Herb własny de Gorki.

Z tej okazji,
Moim Krewnym,
Bliskim,
i Wszystkim Przyjaciołom,
przekazuję
z serca płynące życzenia
wszelkiej pomyślności,
spełnienia marzeń
i realizacji wszystkich dobrych
przedsięwzięć oraz planów.

Z wyrazami szacunku

Robert Gorczyński 

Było sobie Szesnastu Rycerzy, czyli Druga Bajka dla Mai. :-)

Każdy z nich miał złotą zbroję,
Każdy z nich miał przy boku srebrny miecz.
Każdy mknął na czarnym koniu.
Czy to dzień,
Czy to noc,..
Szesnastu śmiałków było w nieustannym biegu!
I choć dziś trudno to zrozumieć,
Szesnastu Bohaterów,
Szesnastu Rycerzy,
mknęło tak
nie oglądając się za siebie.
A dlaczego?!
A dlatego, że dali Oni słowo,
że wyruszą w Świat,
po to, by nie być obojętnymI,
kiedy komuś krzywda się dzieje…
Szesnastu Rycerzy,
Szesnastu Śmiałków,
Szesnastu ludzi wiernych
Rycerskim Cnotom 
Mówiącym o tym,
że zawsze trzeba pomagać chorym,
że zawsze trzeba ratować dzieci,
I zawsze trzeba dotrzymywać danego słowa!
Czyli po prostu robić to,
co się komuś obiecało.

Pozdrawiam Cię Maju bardzo gorąco!
I mam nadzieję, że następnym razem będziesz pamiętać o tym, kim był i co zrobił Tadeusz Rejtan.
Ten Pan ze starego obrazu…
Pamiętasz? 😉

Zupełnie nieznaną mi postać…

Z zapałem wyrzucającą z siebie kompletnie obce mi treści.
Spotykam na ulicy!
Na moim osiedlu.
Obok mojego domu.
Widzę ją też w gazecie.
(A Internet po prostu jest jej pełen!…)

Kim jest więc ta
Zupełnie Nieznana mi Postać?!
że z takim zapałem
I Z TAKIM TUPETEM!
Wejść pragnie w moje dotąd spokojne, codzienne życie?

Ostatni dzwonek.

Jeszcze się świecą światełka i choinki.
Jeszcze nie wszystkie ozdoby zdjęto.
(i nie powiązano jeszcze wszystkich ozdób w czarne wory!).
I przez cały czas pod Żłóbkiem klękają bydlęta…

Idź więc do katedry,
albo do małego wiejskiego kościółka
I uklęknij.
A wtedy…
Uwierz mi!
Jeszcze możesz przeżyć Święta!
🙂

Stary papuć.

Nigdy się z niego nie śmiej!
Nie oceniaj go też zbyt krytycznie.
I nie pogardzaj nim
Broń Boże!
A kiedy postanowisz go wyrzucić,
zrób to tak,
jakbyś żegnał zmarłego marynarza:
prosto, po męsku za burtę!
Oddaj Go boskim żywiołom,
bo ten stary papuć nie raz ocalił Ci życie.
Choćby chroniąc Cię przed bakteriami,
kiedy nierozważnie zadarłeś sobie stopę.

Nie zamiatajmy niczego pod dywan.

bo pewnego dnia może się okazać,
że pod sufitem zostało już naprawdę niewiele miejsca.
🙂

Puma.

Ten kotek jest jakiś dziwny.
Jakiś taki nieproporcjonalnie wielki.
I tak dziwnie na nas patrzy…
Lepiej weźmy stąd pociechy,
zanim dojdzie do wniosku,
że nadeszła już pora kolacji…
🙂

Wyszła młodziutka i piękna.

Wróciła stara i doświadczona.
Nie mam, co prawda dzieci,
ale wcale się nie dziwię,
że ojcowie tak bardzo denerwują się z tego powodu…
🙂

Zupa jarząca się w nocy.

Zupa jarzynowa.
Odwiedzałem kiedyś często kuchnię Mojej Babci.
Później Babcia zmarła.
I choć nigdy nie poznałem wszystkich Jej tajemnic,
na tyle starczyło mi rozumu,
by zapisać Ją w sobie.
Moja Babcia,
A ściślej Dwie Moje Babcie:
Tak bardzo różne.
I tak bardzo sprzeczne.
Obydwie równo, po społu, żyją w mojej duszy.
I pewnie bardzo by się zdziwiły,
że z Ich tak odmiennych Światów,
mógł powstać Świat jeden:
Ten Mój.

P.S.: W Hołdzie Babci Stefanii i Babci Jadwidze.
Dwóm Wspaniałym Kobietom, dzięki którym narodził się Mój Duch. 🙂
Bo od Rodziców otrzymuje się życie, a od Dziadków Duszę.

 

Wyszło coś całkiem ciekawego.

Raz spod szafy
I to było bardzo straszne.
Raz z ogrodu
I było zdrowe.
Raz z komputera,
I wtedy trzeba było zmieniać hasła.
Raz przyszło z miasta
I trzeba było potem długo wietrzyć…
Raz nadeszło z nad rzeki
I wszystko było obślabrane.
Raz też coś wyszło ze mnie…
I wtedy dopiero popadłem w osłupienie.
🙂

Older posts Newer posts

© 2026 RobertGorczyński.pl

Designe By ilonaDESIGNGóra ↑