RobertGorczyński.pl

Widzę Myślę Piszę

Tag: Wawel (page 59 of 80)

Jest taki kraj pośród drzew.

W ostępach dębowego boru.
Za rzeką, która wije się wśród pniaków.
Kraj ze stolicą za wysoką palisadą.
Z książęcym dworem
I świątynią z wieżycami.
Kraj pełen drwali,
Kraj budowniczych,
Kraj z drużyną walecznych wojów.

A gdzie jest ten kraj?

Kiedyś wiedziałem,
A teraz nie wiem.

Zagubił się gdzieś pośród nudnych, szarych spraw.
Zaginął w gąszczu pożółkłych kart.

Idiotyzm.

Zawsze przybiera pozór mądrości.
Zakrada się jakby z boku
I zazwyczaj kalkując zasłyszane słowa
Przekręca je i wypacza.
(A potrafi przy tym zacytować kogoś wielkiego!).

Idiotyzm,
Niezmiennie udaje coś wartościowego.

Jednak nie potrafi stworzyć niczego sam.

Baranina.

Musi być dobrze przyrządzona
I dobrze podana.

Inaczej, ten który twierdzi, że jest kucharzem,
Sprawi, że wszyscy zbaranieją.
🙂

W poniedziałek 25 stycznia 2016 roku – 222. Rocznica Nadania Herbu.

25 stycznia 1794. roku Jego Wysokość Cesarz Austrii Franciszek II Habsburg zechciał potwierdzić szlachectwo i nadać Józefowi Kalasantemu z Górki Gorczyńskiemu Herb własny de Gorki.
Z tej okazji, serdecznie pozdrawiam Wszystkich Moich Krewnych – Potomków Józefa Kalasantego.

Przede wszystkim jednak, składam z serca płynące podziękowania dla Wszystkich Pasjonatów związanych Brzeźnicą koło Skawiny, którzy swą pracą i zaangażowaniem przyczynili się do przypomnienia
i godnego upamiętnienia dorobku Adama Gorczyńskiego i Jego Ojca – Józefa Kalasantego z Górki Gorczyńskiego.

Z wyrazami uznania i szacunku,
Szczerze oddany!

Robert Gorczyński 

Serce Króla.

Jest wielkie i mocno umięśnione,
(Wszak niegdyś biło dla całego kraju!)

Serce Króla.
Dziś już jest spokojne.

Spoczywa w złotej krypcie.
I milczy.
Teraz ludzie czerpią z niego moc.

Zmarł Pan Bogusław Kaczyński.

Szanowałem Go za wiedzę, kulturę, pasję i charakterystyczny głos.
Cześć Pamięci Pana Bogusława Kaczyńskiego.

Pogoń.

Może być Litewska
Może być przez las…

Może być przyjazna,
Może zgnębić nas…

Pogoń Zacna,
Odważna,
Jak rycerz na koniu!

A na jego tarczy Jagielloński Znak…
🙂

Wynoście.

Zewsząd zawsze to, co najlepsze.
Mam oczywiście na myśli:
Mądre sentencje, naukę, przyjaźń i miłość,
A nie jakiś nocny podejrzany proceder rabunkowy.
🙂

Nocą Kraków nie zasypia.

I nie chodzi o to, że ludzie zamiast spać odwiedzają bary.
Nocą w Krakowie dzieje się coś jeszcze.
Tam rzeźby widzą przyszłość.
Tam krany przemawiają w niezrozumiałym języku.
Tam dziewczyna boginią się staje,
A zwykły chłopak bywa bogiem.
Kraków.
Kraków niezwykły!
Jesienią tajemniczy,
Zimą żeźki,
Na wiosnę zaś ożywczy.
Chciałbym tam pójść kiedyś pieszo.
Chciałbym dojść do Królewskiego Rynku.
Chciałbym strzepnąć z sandałów wielkopolskie kurze.
I odetchnąć.
Nie od Poznania, Kościana, Leszna,
Ale od siebie.
Od swoich codziennych spraw:
Tak – pod wieżami Królewskiej Stolicy.
Tak – w miejscu, które żyje mimo smogu.
Wojny, najazdy, smog i smok?!
Nic złego stać się nam nie może pod murami Krakowa!
🙂

Nie ma nic zdrożnego.

W myśli swobodnej.
Nie ma nic zdrożnego w wyrażaniu obaw.
(Choćby nawet czynić to z pazurem!)
Nie ma nic zdrożnego we wskazywaniu prawdy.
(Choćby inni uważali ją za błąd!)
Nie ma w tym niczego zdrożnego.

Zdrożnością jest natomiast karanie,
Za wyrażanie tego, co uznaje się za prawdę!

Older posts Newer posts

© 2026 RobertGorczyński.pl

Designe By ilonaDESIGNGóra ↑