RobertGorczyński.pl

Widzę Myślę Piszę

Tag: Jagiellonowie (page 66 of 81)

Bez Ciebie byłbym bez marzeń.

Jesteś jak Świt co przychodzi niespodziewanie.
Jak myśl prawdziwa,
która najgłębiej odmienia.
We śnie idę tylko do Ciebie,
Ty do mnie przychodzisz.
A później…
(Zasypiam jeszcze głębiej…)
I wtedy dopiero jestem naprawdę.
Bo Ty jesteś.
Tak blisko:
Ja w Tobie
Ty we mnie.
Tak bardzo prawdziwie.

I dzień za dniem mija,
Ale ja nie płaczę!
(Ja się z tego śmieję),

Śmieję się śmiechem najszczerszym,
bo wiem, że moja dusza należy tylko do Ciebie.
🙂

Wyszedł w pole.

Ale czy pług wziął z sobą, czy wziął szablę?
Tego nie wiem…
Wiem tylko tyle, że nigdy nie potrafił zachować zdrowego dystansu do przestrzeni.
To zdumiewające jak ktoś tak mały,
Tak wielkie zgłaszać mógł pretensje…
🙂

Gdzieś na granicy.

Najpiękniej jest jesienią.
Gdy złocą się barbarzyńskie drzewa,
A Mur Hadriana respekt wzbudza barwą krwi.

Wnikliwa obserwacja.

Czyni człowieka panem sytuacji.
Wszak tylko umysł i poprawne wnioskowanie
Jest naszą jedyną prawdziwą zaletą.

Poznań, System a Flaga Anarchistów.

Przy poznańskim urokliwym starym rynku jest wielka narożna kamienica.
Nad tą kamienicą powiewa purpurowo-czarna flaga.
Czasem kamienicę tę próbują zdobyć nacjonaliści.
Lecz mieszkańcy squotu się nie dają.
I to jest godne pochwały!
Wszak należy bronić swoich ideałów!
Wszak należy bronić flagi!
Mnie jednak zastanawia jedna sprawa:
Gdybym ja w swoim mieszkaniu wywiesił flagę,
Broniłbym drzwi,
Lecz nie płaciłbym czynszu.
Nie opłacał prądu,
To mógłbym pozostać tam może miesiąc, może 6 miesięcy, może rok…
A później przyszła by Policja.
A wtedy…

Powiedzcie więc Drodzy Anarchiści, jak Wy to robicie?
Jesteście tam tak długo (i załóżmy że nie płacicie),
a system nic z tym nie robi.
Jak więc to jest?

Nowy dzień.

Niby nowy, a jednak na tej samej Ziemi.
Niby inny, a jednak w tym samym miejscu.
Niby taki sam,
A jednak wstające Słońce
Z nową świeżością wszystko opromienia…
Odżywam więc i wstaję.
Zapominam o tym, co było złe i idę do przodu.

Nowy dzień już taką ma urodę,
Że nie bardzo się pamięta,
O tym co się stało wczoraj…

Twoje włosy w mojej dłoni.

Twoje włosy w mojej dłoni.
Są jak morskie fale.
Łapię je.
Biorę do ręki.
Chwytam łapczywie.
I chcę mieć je wszystkie
W jednej chwili!
A one…
Ciągle,
Nieustannie,
Odpływają.

Są koło mnie.
Są w zasięgu ręki
Już je czuję.
A jednak…
Są tylko snem.

(To moja wina!)

Było by przecież całkiem inaczej,
Gdybym wreszcie spojrzał Ci w oczy.

Nie daj po sobie poznać i mów: Liberum Veto!

I nie daj po sobie poznać,
Żeś jest w mniejszości!
Zawsze krocz wyprostowany.
Z dumnie podniesioną głową,
Jak Rzymian Cezar,
Co za Nim są Legiony!

I niech ci, co siedzą na biskupich stolcach,
Nie wmówią Tobie, żeś jest za mały do myślenia!

Niech ci, co z miliardami, ukryci są za glass-betonem,
Nie wmówią Tobie, żeś skromniejszy jest niż oni!

I niechaj ci co puszą się w mundurach
I w Moskwach siedzą zbrojnych,
Nie wmówią Tobie,
Żeś mały jest i od nich gorszy!

Ty zaś chodź z uśmiechem
I powiedz im spokojnie:
Wstrzymuję tę aktywność!
Wasz sen zerwany jest i… BASTA!

Lecz potem wróć
(Ty dzielny Mój Sarmato!),
Do Sejmu Swego i przekonaj
Swych braci do podatku,
Do zbrojeń i do siły…
🙂

 

Punkt na niebie. Piękna pamiątka sprzed lat.

Podobno najlepszy teleskop wypatrzył planetę.
Podobno to „Starsza Kuzynka Ziemi”.
Jest obiecująca:
Ogrzewana przez swoje słońce.
Mieści się w ekostrefie.
Od Ziemi większa,
Lecz nie przytłaczająco…

Jest tylko jeden kłopot:
Obraz z najlepszego teleskopu pochodzi sprzed 1400 lat.

(Jaka piękna pamiątka z dawnych czasów…)
🙂

P.S.: Gdybyśmy więc, dysponując napędem z przyszłości,
udali się do wybranego miejsca we Wszechświecie,
z pewnością okazałoby się, że wszelkie mapy i obrazy,
którymi dysponujemy, są już mocno nieaktualne.
Jaki byłby zatem sens odwiedzać miejsca tak niepewne?
ergo: problemem jest nie tylko brak napędu,
ale też brak urządzeń zdolnych do zbierania aktualnych informacji.

Droga.

Nic nie znaczy zakaz skrętu w prawo.
Nic nie znaczy ograniczenie prędkości.

Nic nie znaczą pasy.
Nie mają znaczenia światła,
Ani semafory..

Wszystko to na nic!

Gdy nie ma powodu,
by wybrać się w drogę.
🙂

Older posts Newer posts

© 2026 RobertGorczyński.pl

Designe By ilonaDESIGNGóra ↑