Nie wypowiadam się,
bo nie znam się na tych sprawach.
Przypuszczam jednak,
że takiego przykładowego biskupa,
niejeden szatan odwiedza nocną porą.
I niekoniecznie zadowala się wtedy chłodnym piwem…
🙂
Nie wypowiadam się,
bo nie znam się na tych sprawach.
Przypuszczam jednak,
że takiego przykładowego biskupa,
niejeden szatan odwiedza nocną porą.
I niekoniecznie zadowala się wtedy chłodnym piwem…
🙂
Przybywa czasem w nocy
i obwieszcza mi coś grubym głosem.
A ja mówię mu,
że trochę już chodzę po tej Ziemi
i z pewnością nie mam
czystego sumienia,
(Natomiast chłodne piwo jest w lodówce…)
Five o’clock in MI-5
🙂
Każda władza potrzebuje Opozycji.
Choćby po to, by przyglądać się sobie w krzywym zwierciadle.
Wyczuwano to nawet wtedy, gdy parlamentaryzm
był nowością, albo kiedy nie było go wcale.
I z tej właśnie przyczyny,
na Królewskich Dworach urzędowali Królewscy Błaźni.
Z tego samego powodu,
w Imperium Rzymskim,
w rydwanie, za triumfującym wodzem,
stał niewolnik,
który szeptał do ucha triumfatorowi:
„PAMIĘTAJ, ŻE JESTEŚ TYLKO CZŁOWIEKIEM,
PAMIĘTAJ, ŻE JESTEŚ TYLKO CZŁOWIEKIEM…”
Rzecz w tym, że władza bez kontroli zawsze ulega degeneracji.
Trzeba, by w Polsce pamiętano o tej prawdzie.
Kampania wyborcza to Halloween,
którego uczestnicy,
(z najwyższą pasją!),
udają Wszystkich Świętych.
🙂
Lecz niestety!
Innego wyjścia nie ma…
*
Bo po stokroć gorsi są ci,
którzy świętymi się ogłaszają.
w kwestii tej nie dając
(swoim Bliźnim…)
najmniejszego nawet
prawa do decydowania.
🙁
Ponieważ bardzo rzadko ludzie szczerzy docierają tak wysoko,
mam ogromny szacunek i sentyment do tej Postaci.
(Fajnie jest też pomyśleć sobie, że kilku wrednych komuchów wściekło się z tego powodu… 🙂 )
Najważniejsza jednak była ta wielka otucha, która przyszła wtedy, do bardzo już zmęczonej, Polski.
Cześć Jego Pamięci!
Landgraf spojrzał w górę.
Wicehrabia zrobił to samo.
– Czy to gwiazda? – spytał.
– Nie sądzę – odpowiedział Landgraf.
Dziwny, świetlisty obiekt zatoczył koło i znalazł się nad miejscem, w którym kryli się dwaj arystokraci.
– Więc co to jest?
– Nie wiem, przyjacielu – odrzekł Landgraf.
– Co zatem zrobimy?
– Mamy dwa wyjścia: zostać lub uciec.
Łąka to wulkan
lecz tak głęboko uśpiony,
że i my możemy
spokojnie sobie podrzemać
(przez jakiś czas…).
*
Iluzja.
Raz, zdaje się,
widziałem coś niewidzialnego,
ale do dziś boję się o tym myśleć…
*
Gender.
Bo Matka to taki Tatko,
tylko lepszy i ładniejszy…
*
Sombrero.
Trzeba być Meksykaninem,
żeby zrobić coś takiego
z melonika.
*
Sowa.
Jaki to symbol mądrości,
skoro stać ją tylko
na to głupie:
„Hu…! Hu…!”?
*
Krowa.
Jej się nie będę czepiał,
bo żadnej matce nie życzę
kontaktu z dojarką.
*
Orzeł Biały.
Naprawdę Gościa podziwiam,
że jeszcze nie zrezygnował…
Wyszli, przeszli i poszli…
Mnie natomiast najbardziej ciekawi,
skąd, u tych drugich, bierze się ta
permanentna potrzeba plucia, darcia i wycia?
Uwielbiam kampanie,
polit – folk
i różnego rodzaju śmiesznoty!
Ale kiedy idę głosować,
(a zawsze chodzę!),
wtedy wybieram
nudziarzy…
🙂
© 2026 RobertGorczyński.pl
Designe By ilonaDESIGN — Góra ↑
Najnowsze komentarze