I zebrali się ludzie w wielkim kole.
Wtedy każdy mógł powiedzieć co go boli.

Przez to krąg godzinami
Giął się, wznosił, opadał i wibrował.

Aż w końcu postanowiono,
Że wszystko się odmieni.

Wtedy ludzie ubrali się w kurtki, czapki, buty i rękawice.
Swój dobytek umieścili w plecakach,
Do pasów przytroczyli miecze,
A w dłonie ujęli laski.

I wyruszyli w długą drogę.

O tamtej chwili
Z wielką czułością
Pisano w starych księgach.