RobertGorczyński.pl

Widzę Myślę Piszę

W noc.

W noc jak kotwica zarzucony.
Zwisam na długiej linie.
Nie wiem dokąd dojdę.
Nie wiem gdzie dolecę.
Nie wiem kiedy spadnę.

A okręt rozpędza się.
Okręt goni!
Marynarze w pośpiechu ściągają żagle.
Kapitan ryczy sternikowi do ucha:
„Prawa na buuurt!”

I nazywają to zwrotem na kotwicy.
Ten szaleńczy manewr,
Po którym nic nie zostaje.
Lecz jedno jest pewne:
Uśmiech losu, albo nie…

A ja się oddalam.
Mnie jest wszystko jedno.
Oni i tak nie będą pamiętali,
Kto dla nich zderzył się z twardym dnem.

3 Comments

  1. Kto to mówi?
    To mówi statek?!

  2. hej Okularnica!!!! a ja myślę, że to mówi kotwica (?)

    • degorki

      10 lutego 2015 at 21:22

      Ja natomiast leżąc na plaży w Mombasa, myślę, że to opowieść jest kompasa. 🙂 🙂

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

© 2020 RobertGorczyński.pl

Designe By ilonaDESIGNGóra ↑