Dawno nie bylem na grzybach.
I chyba już nigdy na nie nie pójdę:
Pierwszym powodem jest Żona,
Drugim powodem kleszcze.
I jeśli się kiedyś okaże, że ta borelioza
to jednak pomysł leśników,
na to by ludzie nie zadeptywali lasów,
to będę miał do nich uzasadnione pretensje o dwie rzeczy:
Po pierwsze: o to, że skutecznie wystraszyli moją Żonę,
A po drugie: o to, że ominęło mnie tyle grzybowych obiadów!
No cóż: gdy zyskam pewność, wystąpię o odszkodowanie!
🙂
Dodaj komentarz