RobertGorczyński.pl

Widzę Myślę Piszę

Mój obecny ogląd Świata…

Niestety źle się w Świecie dzieje, a nawet bardzo źle!
I wygląda na to, że dotyczy to całej ludzkości.

Dorastałem w przeświadczeniu, że czeka nas era rozumu, wielkich odkryć, skoku w kosmos i niezwykłego postępu.

A tymczasem, niemal codziennie, telewizja pokazuje jakichś totalnie odczłowieczonych osobników, którzy z odciętymi głowami swych ofiar w ręku, obwieszczają nam, że oto nadchodzi epoka Allacha i wszechobecnego szariatu.

Na Bliskim Wschodzie powstaje i rozrasta się, demoniczne „islamskie państwo”, a w Niemczech, jacyś ludzie, organizują „szariatową policję”.

Podobnie dzieje się w Wielkiej Brytanii, albo we Francji.

I nie koniec na tym!

Rosja napada na Ukrainę, grozi Mołdawii, niepokoi Estonię, Łotwę i Gruzję.

Wszystko to pod wodzą Putina, który jawnie odwołuje się do post sowiecko -wielkoruskich resentymentów, a w sprawach Ukrainy udaje, że nie jest stroną konfliktu!

Doprawdy żenujące!

No i te nastroje w Polsce, te denerwujące rozmowy w telewizjach, gazetach i w Internecie, pod hasłem: „Czy będziemy następni?”, albo: „Czy ktoś nam pomoże?”

Ogólnie więc, szlag mnie jasny trafia!

I pytam: Co się dzieje?!

Dlaczego tak często, ludzie w prywatnych rozmowach, wyrażają niepokój (to oczywiście można zrozumieć), ale dlaczego tak wielu z nich, twierdzi wręcz, że pewne jest, że ta wojna przyjdzie?!

Aż ciarki po plecach przechodzą, bo to jako żywo, przypomina mi to nastroje w Polsce, przed II wojną światową.

Czy nie jest więc czasem tak, że ludzie sami po trosze tę wojnę przywołują?

Zarówno potencjalni atakujący, jak i atakowani?

Dzieje się zatem w Świecie coś złowrogiego.

Coś podszytego religią i brakiem wiary w rozum, w naukę i technologię.

A sama technologia?

Czy dlatego, że przestała być dla ludzi zrozumiała przez swój postęp, nie stała się jakaś… magiczna, a tym samym przerażająca?

Naukowcy zastanawiają się, czy nie powstanie jakiś „SkyNet”.

Natomiast, zwyczajni ludzie, po prostu nie wiedzą co się dzieje i zwracają się ku bezrozumnemu pojmowaniu religii.

Bo czym tak naprawdę jest nasz Świat i nasz Wszechświat?

Tego, mimo postępów nauki, ciągle nie wiadomo.

(I długo pewnie wiadomo nie będzie.)

A to musi wywoływać w ludziach głęboką potrzebę boskiej opieki.

Kierują się więc oni gremialnie ku religiom, przez co, w tej masie i klimacie, rośnie liczba ekstremistów (czyli, we własnym mniemaniu, najlepiej „oświeconych”).

I kółko się zamyka… Ludzkość dryfuje ku przepaści.

A rozum śpi.

Lecz nie martwcie się Drodzy Czytelnicy: nie mam depresji.

Mimo wszystko jestem optymistą.

Nie jestem też ateistą.

Martwi mnie tylko ten obecny ogląd Świata…

 

1 Comment

  1. Jestem zachwycony Panem i Pana twórczością ach

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

© 2026 RobertGorczyński.pl

Designe By ilonaDESIGNGóra ↑