RobertGorczyński.pl

Widzę Myślę Piszę

Tag: myśl obywatelska (page 13 of 25)

Logika Landgrafa.

– Już wkrótce wrócimy na swoje miejsce… – rzekł Landgraf. – Czeka nas sporo pracy, ale to nieuniknione.
– Z pewnością – zgodził się Wicehrabia z wielką dumą. – Odzyskamy włości i pałace, a lud odda należną nam cześć!
– To nie takie proste – odpowiedział przyjaciel Wicehrabiego.
– O czym myślisz? – zdziwił się Wicehrabia.
– Myślę, że powinniśmy być lepsi. Powinniśmy wyciągnąć wnioski. Winniśmy też rozliczyć się z własnych błędów i zobowiązać do bezwzględnej życzliwości! – perorował Landgraf z pasją, a jego towarzysz przyglądał mu się uważnie.
– Życzliwości?! Względem kogo? – spytał w końcu Wicehrabia.
– Ależ to bardzo proste! – odpowiedział Landgraf. –  Powinniśmy z najwyższą życzliwością podejść do tych, których spotkała krzywda.
– Nie rozumiem… – Wicehrabia był zdumiony. – Przecież to Nao Tathel jest krzywdzicielem. My zaś niesiemy ludziom wolność.
– Mylisz się drogi przyjacielu – odrzekł Landgraf. – Gdyby ludzie nie mieli poczucia krzywdy, nie było by żadnego Nao Tathela, ani też  żadnych  jego sług.
– Wybacz, mości panie Landgrafie, ale jesteś wodzem – odpowiedział Wicehrabia z oburzeniem. – Nie możesz więc ulegać melancholii!
– Doceniam twoją troskę, drogi przyjacielu, ale to nie melancholia. To żelazna logika. Zaś wódz, jeśli chce pozostać wodzem, w żaden sposób nie może mylić skutków z przyczynami…

Buty Cesarza.

Nao Tathel dołożył wszelkich starań, by je zdobyć lecz Poczet strzegący tej świętej relikwii umknął mu w ostatniej chwili.
Jeźdźcy w mundurach dawnej imperialnej kawalerii, bez wytchnienia,  zmierzali do celu.
Po drodze widzieli wiele klęsk i pogromów, ale nic nie odwiodło ich od wykonania misji. Pamiętali oni dobrze ostatnie słowa Cesarza Imperium Rozynu:
– Szlachetni panowie, mój czas dobiega końca. Za chwilę podejmę ostateczną walkę z naszym wrogiem. Oddaję wam pod opiekę rzecz bardzo przyziemną, ale najważniejszą – moje buty. W nich zwyciężałem. W nich podejmowałem decyzje. W nich też starałem się sprostać klęsce. Przepowiednia mówi, że na głębokim południu, w lasach pod górami, pojawi się ten, który przyniesie wam wolność. Moją cesarską wolą jest więc to, byście dostarczyli owemu szlachetnemu mężowi, te buty. Niech, dzięki nim, poczuje jak wielka odpowiedzialność spoczywa na tym, kto w nich kroczy. Niech pozna was wszystkich i umiłuje, tak jak ja was wszystkich poznałem i umiłowałem!
*
Cesarski Poczet dotarł do granicznych posterunków wojsk Landgrafa przed północą.
Widok mundurów jeźdźców Imperium Rozynu wywarł na wojakach Landgrafa tak wielkie wrażenie, że we wszystkich jednostkach zapłonęły pochodnie.
Poczet Cesarza pojawił się przed kwaterą Landgrafa tuż przed godziną pierwszą w nocy.
Landgraf, Wicehrabia i wszyscy towarzyszący im wyżsi oficerowie, wyszli im na spotkanie.
– Czołem mości panowie! – krzyknął Landgraf i zdjął z głowy swój paradny, trójgranny kapelusz. To samo uczynił Wicehrabia i pozostali oficerowie.
– Cześć oddajemy waszej miłości i zgodnie z wolą Cesarza Rozynu, wyrażamy pragnienie rozmowy z przywódcą tutejszych formacji!
– Jam jest! – rzekł Landgraf i wystąpił przed swoich.
W tej chwili cesarscy oficerowie oddali mu pokłon i przekazali okutą, purpurową skrzynię.
– Oto dar Jego Cesarskiej Wysokości! – powiedział pierwszy z nich
Landgraf odebrał skrzynię. Postawił ją na dębowym stole i uniósł wieko.
Była w niej para czarnych, połyskujących butów.
Wtedy oficerowie powtórzyli mu przesłanie Cesarza.
Landgraf w milczeniu przyglądał się cesarskim butom.
– Myślę, że powinieneś je założyć… – powiedział Wicehrabia. – Nawet jeśli nie jesteś gotów, takie chwile są znakiem i wskazują nam drogę.
Wówczas Landgraf uniósł Cesarskie Buty wysoko i założył na nogi.
Żołnierze wiwatowali długo, a Cesarskich Gwardzistów podjęto sutą ucztą.
*
– Co mówią nasi ludzie? – spytał Król Nipru swego Sekretarza.
– To, że ów Landgraf przyjął Cesarski Dar i złożył przysięgę.
– Jakiej treści?
– Przysiągł, że będzie walczył o wolność wszystkich ludzi z krain podbitych przez Nao Tathela.
– Piękne słowa… – stwierdził Król Nipru.
– Co Wasza Królewska Mość o tym sądzi?
– Myślę, że czeka go ostatnia próba – odpowiedział Król Nipru. – Jeśli ją przejdzie, wtedy wyślemy mu Odsiecz.

Najserdeczniejsze Wielkanocne Życzenia.

Wszystkim Dobrym i Szlachetnym Ludziom,
których spotkałem
i tym, których jeszcze spotkam,
a także Wszystkim Ludziom,
którzy nie odnaleźli dotąd swojej drogi,
składam moje
(jak zawsze!),
z serca płynące życzenia:
Miłości,
Prawdy,
i Dobra wszelakiego.
Niech Słowo Jezusa z Nazaretu
będzie dla Nas
Pociechą,
Skarbem
i Darem.
Z wyrazami szacunku
Robert Gorczyński

Rozróba po Ostatniej Wieczerzy.

Przypuszczam, że gdyby Pan Jezus,
na miejsce swego pojmania,
wybrał dowolne polskie sołectwo,
to próba ta spełzłaby na niczym.
Pan Jezus, po prostu, musiałby się dać obronić,
a później,
sam nie wiedząc jak,
odnalazłby się w ziemiance
(lub we dworku),
pod opieką AK-owskiej partyzantki.
Jeden jednak (podobno), warunek:
Musiałoby się to zdarzyć w latach:
przed 2005-2007 i między 2007 a 2015 rokiem,
bo teraz bardzo tu (ponoć), oficjalnie nie lubią żydowskich:
Mesjaszów, Proroków i Mówców.
Ale czy ludzie wychowani w duchu
Armii Krajowej poważnie traktować mogą nazistów?

Czarny Piątek.

Polacy to Kobiety broniące wolności swoich osobistych wyborów.
Polacy to Artyści kierujący się swobodą wypowiedzi.
Polacy to Dziennikarze depczący po piętach aroganckiej władzy.
Polacy to Obywatele Żydowskiego Pochodzenia,
(mieszkający w Polsce, w Izraelu i w każdym innym zakątku Świata!).
Polacy to Emigranci polityczni i ekonomiczni.
W końcu Polacy, to także ludzie tacy jak ja:
Ci, którzy w sercu mają Rzeczpospolitą Jagiellonów,
Ugodę Sandomierską Króla Jegomości Zygmunta Augusta,
Artykuły Henrykowskie, Pacta Conventa
i Konfederację Warszawską!
Jak i to, że „po połowie” Nas było:
Kalwinów, Lateran, Prawosławnych i Katolików!
I to, że Żydzi w Rzeczypospolitej mieszkali pospołu z:
Tatarami, Litwinami, Karaimami, Ormianami, Rusinami, Niemcami, Holendrami, Szkotami, Mołdawianami i Nami – Polakami.
A jeśli ten, któremu się wydaje, że wie wszystko o Polsce,
zrozumieć tego nie potrafi,
niech lepiej odda władzę!
Bo będzie źle.
Naprawdę ŹLE!
P.S.: Niniejszy wpis zilustrowałem moim ulubionym symbolem:
Orłem Białym Powstania Krakowskiego z 1846 roku,
podczas którego krakowska szlachta i inteligencja, silnie akcentowały wartości demokratyczne,
jak również to, że należy dać pełną wolność Chłopom.
Myślę, że to adekwatna analogia, ponieważ PiS i kościelna hierarchia, traktują Kobiety i pozostałych Polaków o odmiennych od nich poglądach, tak samo, jak niegdyś traktowano włościan.

Wolna Myśl.

Największe zagrożenie
i ostatnia linia oporu!
Strzelisty majestat
i kanał cuchnący odchodami wielkiego miasta!
Najwyższe piękno
i ostatni wulgaryzm!
Wszystko to dopuszczalne jest,
ale tylko pod jednym warunkiem!
Musi z tej twardej kąpieli
wyjść czystszy i lepszy
Człowiek!

Anarchia.

Rozwalmy coś!
Spalmy coś!
I zabijmy!
Jednak
(Niech w każdym przypadku!),
będzie
to tylko i wyłącznie:
Słowo.
Broń Boże książka!

Zgadzam się z Panem Donaldem Tuskiem.

Też jestem zdania, że polityka PiS
Wpisuje się w geopolitykę Władimira Putina.
A może ktoś mi zabroni?

Papież Jan Paweł II nazywał Ich Naszymi Starszymi Braćmi w Wierze. Dziś Rocznica Powstania w warszawskim getcie.

Za czasów świetności Rzeczypospolitej Obojga Narodów byli pod Ochroną Naszych Królów!
Nazywano Ich wówczas Strażnikami Królewskiego Skarbu!
Nasi Bracia i Sąsiedzi 
Polscy Żydzi.
Dziś 74. Rocznica Wybuchu Powstania w warszawskim getcie.

Z tej okazji składam mój z serca płynący Hołd
Wszystkim Bohaterom tego niezwykłego zrywu:
Powstania w warszawskim getcie,
które mimo potwornej nierówności szans,
z Honorem przeciwstawiało się hitlerowskim bestiom.

Przekazuję też wyrazy mojego uszanowania,
Wszystkim Żydom,
którzy w doniosły i ważny sposób
przez wieki przyczyniali się do rozwoju
Naszej Wspólnej Kultury,
Kultury Rzeczypospolitej.

Cześć Pamięci Wszystkich Polskich Żydów!

P.S.: Ilustracją do powyższego wpisu jest Pomnik Bohaterów Getta w Warszawie.

 

Wielkanoc.

Pan Jezus ukrzyżowany.
Przeszedł przez najgorsze chwile swojego życia.
I prawie nikt Mu nie pomógł.
Nikt Go nie poparł…
Bo wszyscy (skąd my to znamy?),
starali się przeżyć pod presją złego.
I nawet najszlachetniejsze dusze wyparły się Jego Sprawy
(zanim trzy razy zapiał kur…)
A On umarł…
Ile razy wyparliśmy się prawdy?
Ile razy nie poznaliśmy Zbawiciela?
Ile razy nie było Nas tam, gdzie powinniśmy być?
Ile razy…?!
A jednak…
On Zmartwychwstał
I powrócił…
Tak po prostu.
Nie po to, by Nas zawstydzać,
ale po to, byśmy mogli powstać znowu…
Po raz kolejny.
Bo Jego jest poranek.
Jego jest szczery uśmiech.
Do Niego należą otwarte drzwi.
I Jego jest Odkupienie!
I nie ma nikogo poza Nim.
Wielkanoc.
Czas by się przekonać,
kim się jest….

Życzę Wszystkim Ludziom, których znam
i tym, których jeszcze nie dane mi było poznać,
tylko Dobra, tylko Miłości i tylko Prawdy,
by Nasze Życie miało Sens. 
Z wyrazami uszanowania
Robert Gorczyński

Older posts Newer posts

© 2026 RobertGorczyński.pl

Designe By ilonaDESIGNGóra ↑