RobertGorczyński.pl

Widzę Myślę Piszę

Buty Cesarza.

Nao Tathel dołożył wszelkich starań, by je zdobyć lecz Poczet strzegący tej świętej relikwii umknął mu w ostatniej chwili.
Jeźdźcy w mundurach dawnej imperialnej kawalerii, bez wytchnienia,  zmierzali do celu.
Po drodze widzieli wiele klęsk i pogromów, ale nic nie odwiodło ich od wykonania misji. Pamiętali oni dobrze ostatnie słowa Cesarza Imperium Rozynu:
– Szlachetni panowie, mój czas dobiega końca. Za chwilę podejmę ostateczną walkę z naszym wrogiem. Oddaję wam pod opiekę rzecz bardzo przyziemną, ale najważniejszą – moje buty. W nich zwyciężałem. W nich podejmowałem decyzje. W nich też starałem się sprostać klęsce. Przepowiednia mówi, że na głębokim południu, w lasach pod górami, pojawi się ten, który przyniesie wam wolność. Moją cesarską wolą jest więc to, byście dostarczyli owemu szlachetnemu mężowi, te buty. Niech, dzięki nim, poczuje jak wielka odpowiedzialność spoczywa na tym, kto w nich kroczy. Niech pozna was wszystkich i umiłuje, tak jak ja was wszystkich poznałem i umiłowałem!
*
Cesarski Poczet dotarł do granicznych posterunków wojsk Landgrafa przed północą.
Widok mundurów jeźdźców Imperium Rozynu wywarł na wojakach Landgrafa tak wielkie wrażenie, że we wszystkich jednostkach zapłonęły pochodnie.
Poczet Cesarza pojawił się przed kwaterą Landgrafa tuż przed godziną pierwszą w nocy.
Landgraf, Wicehrabia i wszyscy towarzyszący im wyżsi oficerowie, wyszli im na spotkanie.
– Czołem mości panowie! – krzyknął Landgraf i zdjął z głowy swój paradny, trójgranny kapelusz. To samo uczynił Wicehrabia i pozostali oficerowie.
– Cześć oddajemy waszej miłości i zgodnie z wolą Cesarza Rozynu, wyrażamy pragnienie rozmowy z przywódcą tutejszych formacji!
– Jam jest! – rzekł Landgraf i wystąpił przed swoich.
W tej chwili cesarscy oficerowie oddali mu pokłon i przekazali okutą, purpurową skrzynię.
– Oto dar Jego Cesarskiej Wysokości! – powiedział pierwszy z nich
Landgraf odebrał skrzynię. Postawił ją na dębowym stole i uniósł wieko.
Była w niej para czarnych, połyskujących butów.
Wtedy oficerowie powtórzyli mu przesłanie Cesarza.
Landgraf w milczeniu przyglądał się cesarskim butom.
– Myślę, że powinieneś je założyć… – powiedział Wicehrabia. – Nawet jeśli nie jesteś gotów, takie chwile są znakiem i wskazują nam drogę.
Wówczas Landgraf uniósł Cesarskie Buty wysoko i założył na nogi.
Żołnierze wiwatowali długo, a Cesarskich Gwardzistów podjęto sutą ucztą.
*
– Co mówią nasi ludzie? – spytał Król Nipru swego Sekretarza.
– To, że ów Landgraf przyjął Cesarski Dar i złożył przysięgę.
– Jakiej treści?
– Przysiągł, że będzie walczył o wolność wszystkich ludzi z krain podbitych przez Nao Tathela.
– Piękne słowa… – stwierdził Król Nipru.
– Co Wasza Królewska Mość o tym sądzi?
– Myślę, że czeka go ostatnia próba – odpowiedział Król Nipru. – Jeśli ją przejdzie, wtedy wyślemy mu Odsiecz.

1 Comment

  1. Od razu mi się przypomina jak Czarna Żmija wyruszył w podróż w czasie po buty Wellingtona. 😀

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

© 2020 RobertGorczyński.pl

Designe By ilonaDESIGNGóra ↑