RobertGorczyński.pl

Widzę Myślę Piszę

Tag: de Gorki (page 18 of 77)

Fundament.

Warto coś w nim umieścić.
Nie po to, żeby ukryć,
ale po to, by mieć świadomość,
że jest się do czego odwołać.
Później trzeba już tylko
zadbać, by pozostał zdrowy.
I choć na co dzień się wydaje,
że nie ma w tym nic romantycznego,
to po latach dopiero okazuje się,
jak ważna jest solidna podstawa.
Chyba ciekawie jest być wolnomularzem…
🙂

 

Sernik ze śledziem.

Czasem wyginam coś pod bardzo niebezpiecznym kątem.
Innym razem przylepiam coś do czegoś,
czego nikt inny z sobą nie połączył.
Mieszam wodę z piaskiem,
albo wędzone ryby z sernikiem.
Piękne uczucie
być odkrywcą.
Piękne uczucie
być dzieckiem.

Rój.

Jego strategia zapiera dech w piersiach,
a bycie istotą rozistotowaną
przeraża.
Czy widzieliście kiedyś takie małe rybki,
które odwracają się wszystkie na raz?
Niby nikt tam nie rządzi,
a jednak któraś z nich musi odwrócić się pierwsza…
Tak, strategia roju jest nader niepokojąca.
Widzę to jak na dłoni, gdy siedzę w sobotę w fotelu,
lecz szybko o tym zapominam,
gdy w poniedziałek wyruszam do pracy.

Śmierć.

Dlaczego mi się wydaje,
że kiedy już po mnie przyjdzie,
to zadzwoni jakiś dzwoneczek,
albo któryś zegar wybije ostatnią godzinę?

A kto pamięta o Barskich Konfederatach?

Wiele emocji przetacza się przez Polskę w gorącej dyskusji na temat Żołnierzy Wyklętych.
A kto wspomni „Wyklętych”, którzy 29 lutego 1768 roku,
z szablami w dłoniach, wyszli w pole przeciw imperialnej Rosji?
250 lat temu poczciwi ludzie postanowili bronić Ojczyzny,
wbrew wszystkim i wbrew wszystkiemu.
I długo by rozprawiać o tym, czy mieli Oni rację, czy też nie.
Ja jednak podkreślać będę zawsze,
że cześć mam i szacunek wielki dla Obywateli,
którzy z szablą w ręku, poświęcając własne życie,
stają do boju z przeważającą siłą wroga.
Godność – to dziś bardzo rzadka cecha.
I łatwo iść w szeregu pod zielonymi sztandarami.
Trudniej znaleźć się w garstce
występującej przeciw przeważającym siłom przyszłego zaborcy.
Cześć Pamięci
Waszmościów
spod Sztandarów
Barskiej Konfederacji!

P.S.: Bądźmy Wszyscy Barskimi Konfederatami,
bo w tym Nasza Prawdziwa Siła:
W przeciwstawianiu się dyktatorskiej władzy.

Kwestia pogody.

Są ludzie wysoko i nisko postawieni.
Są poranki słoneczne
i takie, kiedy pada deszcz.
Sztuka polega na tym,
by mieć ze sobą parasol.
I zwinąć go,
gdy przestanie padać deszcz.
🙂

Poświęcenie.

Mówią nam, że nie jest już potrzebne.
Mówią, że trzeba dbać o siebie
i pilnować własnych spraw.
Nie mówią nam jednak,
że nie dotyczy to rodziny,
nie dotyczy miasta,
i nie dotyczy kraju.
Dorastają więc dzieci złamane,
chowające w sobie żal.
Trwają miasta skłócone,
gdzie jeden drugiego za pieniądze
utopiłby w łyżce wody.
I nie dążymy wszyscy do pokoju
w Naszym Wspólnym Kraju.
Poświęcenie.
Przypuszczam, że szczerze
śmiejesz się z tego słowa.
Ale czy możesz mi powiedzieć,
że jest jakaś inna dobra droga?

Gniew.

Bierzesz go w ręce i pijesz.
jak Krew Chrystusa z Kielicha,
albo jak dobre wino.
A później rozglądasz się wokół siebie
i widzisz rzeczy jaśniejsze:
Jak Słońce,
Jak Wiatr,
Jak Deszcz.
Rzeczy świetliste
jak stopnie z drabiny,
kamienie ostre i twarde
(etapy kolejne…),
na drodze do Nieba.

Niech się strzeże ten.

który uznał się za najgodniejszego pośród Polaków.
Czy to jest groźba?
O! Nie!
To jest najmilsza rada:
Jeśli nie znasz Polski,
to nie staraj się być Jej panem.
I nie myl Jej z koniem
skoro nawet Stalin
wzdragał się przed Jej siodłaniem…

Memento.

Władza, która dzieli i skłóca społeczeństwo,
Władza, która nie szanuje swej opozycji,
Władza, która różni kraj swój z sąsiadami,
Władza, która za nic ma odmienne od niej zdanie…
Jest do wymiany.

Older posts Newer posts

© 2026 RobertGorczyński.pl

Designe By ilonaDESIGNGóra ↑