RobertGorczyński.pl

Widzę Myślę Piszę

Tag: Polska (page 31 of 56)

Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

Chylę czoła i składam hołd Żołnierzom i Wszystkim Innym Osobom,
które dochowując wierności
Niepodległej II Rzeczypospolitej
nie poddały się i czynnie stawiły opór
komunistycznemu reżimowi i sowieckiej dominacji
po II wojnie światowej.
Cześć Ich Pamięci! 

Dziś Podkoziołek! Na początek proponuję nastrojowy kawałek grupy Dead can dance „Carnival is over”!

W wielkopolskiej tradycji Podkoziołek to ostatnia zabawa przed Popielcową Środą.
Dawniej na wsiach brały w niej udział dziewczęta, które podczas mijającego karnawału nie wyszły za mąż.
Przed ich chatami zatrzymywali się kawalerowie obwożący po wsi koziołka czyli kukłę z koźlimi rogami, przymocowaną do koła lub przystrojone drzewko na wózku.
Kawalerowie wyciągali panny z domów na tańce, a pisków i śmiechu było przy tym co nie miara…
🙂
Ja ze swej strony, na tę okazję, proponuję nastrojowy kawałek grupy Dead can dance pt. „Carnival is over”.
I jestem przekonany, że przy takiej muzyce można zawrócić w głowie nie jednej całkiem klimatycznej Pannie… 
A przecież takie Panny są najbardziej interesujące. 🙂
I zazwyczaj nie wychodzą za mąż za pierwszego lepszego Jontka w pierwszym lepszym karnawale!
A zatem…
NIECH SIĘ ŚWIĘCI PODKOZIOŁEK!
Zdrowie Wszystkich Klimatycznych Panien!
😉 

W Bibliotece w Brzeźnicy koło Skawiny stało się coś wspaniałego!

Pragnę z serca podziękować Młodym Artystkom – Wanessie i Julii
za piękne rysunki ilustrujące moją bajkę pt.: „Stary Krasnoludek i Pies”.
Musicie wiedzieć, że to niezwykłe uczucie móc zobaczyć to, co zostało przeze mnie napisane. 🙂
Z serca dziękuję też Szanownej Pani Wiesławie Jarguz,
Dyrektor Gminnej Biblioteki Publicznej „Spichlerz Książki” w Brzeźnicy
za niezwykłe zaangażowanie, pasję i serce, które wkłada w popularyzację i badania nad dorobkiem oraz dziejami Rodu Gorczyńskich, ze szczególnym uwzględnieniem Postaci Adama Gorczyńskiego. 
Dziękuję także bardzo gorąco Wszystkim Pracownicom Biblioteki Publicznej „Spichlerz Książki” w Brzeźnicy,
za pracę i wysiłek tak perfekcyjnie i bezbłędnie wykonywany,
że na co dzień nikt go nie zauważa 😉

Z wyrazami szacunku, przyjaźni i oddania
Podziękowania śle:
Robert Gorczyński

Zapraszam również do odwiedzenia (choćby wirtualnego!), tego pięknego, bardzo polskiego, kulturalnego zakątka,
jakim jest Gminna Biblioteka Publiczna „Spichlerz Książki” w Brzeźnicy
pod adresem: 
 http://www.gminnabiblioteka.brzeznica.pl

Czy Zaświaty to, to samo co Kosmos?

Kiedy byłem uczniem średniej szkoły zafascynowałem się muzyką Jean Michel Jarre’a.
A że bardzo kochałem moją Babcię Jadwigę (rocznik 1913),
to postanowiłem podzielić się z Nią tym, co uważałem za najlepsze.
Przyniosłem więc do mieszkania mojej Babci magnetofon i puściłem Jej z kasety DVC 😉 Album „Oxygene”.
Babcia wysłuchała z uwagą wszystkich utworów,
a na koniec powiedziała mi, że to niezwykła muzyka, taka… z Zaświatów.
Ja natomiast, jak przystało na nastolatka, nie zgodziłem się z Nią… 🙂
i stwierdziłem kategorycznie, że muzyka ta dotyczy KOSMICZNYCH PODRÓŻY. 🙂
Dziś natomiast jestem zdania, że Oboje mogliśmy mieć rację.
I może Zaświaty to, to samo co Kosmos.
Bo skąd możemy wiedzieć, gdzie tak naprawdę trafimy po śmierci?
Może odrodzimy się gdzieś na odległych planetach…?
P.S. I: Czytałem kiedyś, że kosmonauci, którzy w skafandrach wychodzili w otwartą przestrzeń miewali chwile, gdy pragnęli odepchnąć się od statku i poszybować w nieskończoność…
P.S. II: Zwróćcie proszę uwagę, jak genialna jest okładka płyty „Oxygene”.
Jak dosadnie i trafnie ilustruje to, co wyprawiamy na Planecie Ziemia! 🙁

Refleksja na temat obecnej kondycji Człowieka.

Obecny stan gatunku Homo Sapiens
to światowa recesja jego cech pozytywnych, takich jak:
rozum, współczucie i wyobraźnia

oraz masowy triumf cech negatywnych (drapieżniczych) przejawiający się w postaci pogardy dla wszelkich odmienności przybranej w religijny i narodowy sztafaż.
KONSEKWENCJĄ MOŻE BYĆ TYLKO KOLEJNA WIELKA WOJNA,
ALBO INNY RODZAJ MASOWEJ ESKALACJI ZBRODNI.

I tak to właśnie wygląda.

Zaratusztra.

Od dawna jaśnieje Twój Święty Płomień Zaratusztro!
Od dawna pragnie go skazić Angra Mainju.
Jednak Ahura Mazda zawsze wygrywa!
Bo blask jaśniejszy jest od dymu,
Światło od ciemności,
A Dobra nigdy nie przemogą bramy zła!
I zawsze tak będzie
Póki istnieje jakikolwiek Świat.
I na zawsze tak zostanie
Dokąd istnieje w Człowieku Dobra Wola!
I… tako właśnie rzecze Zaratusztra…

Jedna z ostatnich choinek Rzeczypospolitej.

Od zawsze zdumiewało mnie to zjawisko:
Gdy tylko zaczyna się grudzień.
Rok w Rok,
wszyscy z zapałem stroją choinki!
I z zapamiętaniem zapalają w oknach
swoje mega multi – mono światełka!
🙂
A później niby wszyscy w tym trwają,
ale dzisiaj…
Na kilka ładnych dni
przed Matki Bożej Gromnicznej
TYLKO JA TRZYMAM FASON
Jak to jest możliwe?

Jestem przekonany, że Pan Minister Waszczykowski powinien.

w kontekście nawiązanych ostatnio dobrych kontaktów z San Escobar
uregulować również nasze stosunki z:
Bardzo Wielkim Księstwem Unter Watren Zuunger Fluhau,
Federacją Lapin – Gippi,
Republiką Nittu Ulauatta
i zaginioną indyjską prowincją Munhadradżapurafaradrappanappat.
To tak na początek…
🙂

Kiedy Absurd poznał Parodię.

Kiedy Absurd poznał Parodię z jej brzucha wypadło sześć złotych kółek.
Na słonecznej tarczy pojawił się uśmiech, a Matka Jagody Wiślickiej poślizgnęła się i upadła.
Jej kremowo – biała sukienka zabrudziła się błotem, a ona sama straciła przytomność.
Noc, która później zapadła była bardzo długa.
Na tyle długa, by tłumy jeźdźców w czarnych, eleganckich płaszczach,
mogły przemierzyć wszystkie drogi między Wielkim Portem, a Starą Stolicą u gór podnóża…

Kiedy Absurd poznał Parodię sześć złotych kołek z głośnym stukotem toczyło się ku rzece.
Na przydrożnej jabłonce opadły wszystkie owoce, a liście, w ich miejsce, stały się czerwone.
Wtedy jasne światło pojawiło się w ogrodzie.
Zatoczyło półkole i nagle zgasło.
Jan Wiślicki, Mąż Jagody, był akurat w domu i usłyszał pukanie.
Do drzwi kołatał nieznany mu mężczyzna.
Mężczyzna ten przyniósł kamień, list i sztylet.
Z listu wynikało, że w otaczającym Świecie zachodzą jakieś zmiany.
Wiślicki nie lubił absurdalnych sytuacji.
I wszelkie tego rodzaju sprawy nazywał głupotami.
Oddał więc kamień, sztylet i list żonie.
Ta z kolei lubowała się w tego rodzaju sprawach.
I z nabożnym niemal pietyzmem ułożyła kamień i sztylet na liście.
A wszystkie te trzy przedmioty schowała pod grubym wiekiem domowej skrzyni.
I minęły długie lata zanim przedmiotami zainteresowały się ich dzieci.

Kiedy więc Absurd poznał Parodię zrozumiał, że ich Złote Koła toczyć się będą długo,
a Świat Ludzi czeka przez to wiele zmian…
C.D.N.

Poszli ludzie na świąteczny jarmark.

Polak – Ojciec Rodziny – bronił się i zginął.
Później Niemcy – zwyczajni spokojni ludzie – zginęli z rąk tego samego chorego szaleńca, który zabił polskiego kierowcę.
Wcześniej, tego samego dnia, Rosyjski Ambasador został zastrzelony przez Tureckiego Policjanta.
Turecki Policjant strzelając do Ambasadora krzyczał coś o zemście za Aleppo i o przysiędze złożonej Mahometowi.
W tym czasie, w Naszym Polskim Sejmie, Demokratycznie Wybrani Posłowie, musieli blokować mównicę broniąc jej przed antydemokratycznymi zakusami jednego małego człowieka.
Czy ktoś mi zatem może powiedzieć, co tu się dzieje?!
Czy ktoś wyjaśnić mi może, czym stan Naszego Świata różni się od tego stanu,
kiedy to w Sarajewie strzelano do Jego Wysokości Arcyksięcia Ferdynanda Habsburga?

Older posts Newer posts

© 2026 RobertGorczyński.pl

Designe By ilonaDESIGNGóra ↑