Co jakiś czas we śnie odwiedzam centrum Poznania.
I nie jest to to centrum, które można zobaczyć teraz.
Teraz Poznań przyczaił się i drzemie. Teraz Poznań nie jest areną historycznych wydarzeń.
Ja jednak widzę o wiele więcej. Widzę jego przyszłość.
A ta przyszłość jest niezwykła.
Już po raz kolejny śni mi się, że idę Alejami Niepodległości, obok Zamku, w stronę dworca.
Tej nocy zobaczyłem jednak coś całkiem niesamowitego.
Widziałem wielką cerkiew z ogromną kopułą, taką jak te w Moskwie.
Cerkiew zbudowano tam, gdzie stoją teraz budynki za Akademią Muzyczną.
Ta ogromna prawosławna świątynia górowała nad wszystkim, co do tej pory wyrosło w naszym mieście.
Górowała nad całym Poznaniem, a po galeriach, na jej dachach, przechadzali się ludzie podziwiający panoramę.
Na szczęście opowiedziałem ten sen żonie.
Opowiedziałem go w szczegółach i w całości!
Oboje szczerze wierzymy, że sny opowiedziane się nie sprawdzają.
Najnowsze komentarze