Zapraszam do lektury opowiadania pod tytułem: „Tajemnica Ósmego Barona” w ramach cyklu:
„Dwadzieścia dwie sceny z życia Bohatera”!
Zapraszam do lektury opowiadania pod tytułem: „Tajemnica Ósmego Barona” w ramach cyklu:
„Dwadzieścia dwie sceny z życia Bohatera”!
Pytasz mnie skąd to się bierze:
A ja Ci odpowiadam: wojna to taka maszyna, która sama się napędza.
Najpierw o wojnie słyszymy od jakichś marginalnych, głupawych szaleńców.
Później słyszymy o niej od gazetowych,
czy może dziś już bardziej internetowo-telewizyjnych „ekspertów”,
A następnie „jakoś tak niespodziewanie” jest już ona w naszych głowach.
Pytasz: Komu na tym zależy?
Myślę, że NIESTETY po trosze NAM WSZYSTKIM:
przedstawicielom, moim zdaniem, BARDZO PODŁEGO gatunku Homo Sapiens.
(No bo przecież czasem: „człowiek wyżyć się musi”…)
A ja… Ja tak sobie myślałem kiedyś wesoło,
że mi się tak jakoś szczęśliwie uda,
przez całe życie nie widzieć wszystkich tych strasznych rzeczy…
I mówię Ci Droga Be!
Jeśli jakiś inteligentny i szlachetny Kosmita
miał okazję obejrzeć nas dyskretnie,
to pewien jestem, że postanowił odpalić silnik swojego statku,
by jak najprędzej znaleźć się jak najdalej stąd.
A Jego raport do przynależnych mu władz był nader pesymistyczny:
„Stwierdziłem głęboką nieumiejętność korzystania z właściwej człowiekowi, jednostkowej inteligencji i potencjału.
Głębokie i powszechne psychiczne blokady skłaniają przeważającą większość populacji do niemierzenia się problemami,
co skutkuje nabrzmiewaniem kryzysów społecznych i ekologicznych.
Skutkiem są okresowe, wielkie i przerażające straty w skali globalnej nazywane przez ludzi wojnami.
Te okresy eskalacji chaosu powtarzają się cyklicznie i bez uwzględniania faktu,
że rosnący potencjał technologiczny tej cywilizacji implikuje świadome nim zarządzanie.
Podsumowując:
Glob ten i gatunek nie przekroczył jeszcze granicy świadomego rozwoju.
Do tego dodam „codzienne” zjawiska, takie jak: przemoc rodzinna, prostytucja, narkomania, niski poziom obyczajowości i kultury, a także nieustanną promocję zachowań przemocowych w środkach masowego przekazu, które potęgują regres rozumu.
A wszystko to podlewa się wsobnym, plemiennym, narodowym sosem, kompletnie lekceważąc korzyści wynikające z projektów takich jak: Unia Europejska, czy stabilizujący potencjał Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej.”
– i tak mógłby w wielkim skrócie brzmieć raport tego Szanownego Kosmity, który nas sobie dokładnie obejrzał…
Same zaniedbania, cynizm i prymitywizm.
Niestety Droga Be…
który dla mnie był przykładem walki o Niepodległą Polskę,
który siedział w więzieniu za swoje poglądy,
który jako pierwszy oświadczył,
że tworzy PARTIĘ,
a Jego celem jest
NIEPODLEGŁOŚĆ,
to dla mnie ci bezczelni ludzie,
nie są nikim
godnym szacunku,
a nawet uwagi!
Kiedyś, kiedy miałem 17 lat byłem KPN-wcem od Pana Leszka Moczulskiego,
A teraz jestem PALANTEM, KTÓRY MYŚLI TYLKO O RACHUNKACH I OPŁATACH.
I jestem tym faktem strasznie wnerwiony!
A jeśli dziś nazywają Pana „Kodziarzem”, czy też obrońcą Pana Prezydenta Bronisława Komorowskiego,
to z tym większą CZCIĄ i HONOREM składam Panu
Panie Leszku Moczulski,
WYRAZY MOJEGO NAJWYŻSZEGO USZANOWANIA!
Z poważaniem,
Dawny 17-letni organizator Młodzieżowej Grupy Działania Konfederacji Polski Niepodległej w Technikum Chemicznym w Poznaniu,
a obecnie ponad 40-letni wielbiciel Pana Dorobku.
Z wyrazami szacunku
Robert Gorczyński
Potrafi wypalić wszystko, co żywe do kości.
Potrafi zabić i grzyby.
A to nie taka łatwa sztuka!
Sól…
Widać jednak, że jak we wszystkim,
jest w niej i dobro i zło…
Bo któż z nas nie lubi
kiszonej kapusty,
albo ogórków
jesienią…
🙂
I nigdy nie przestanę, za to co zrobił!
Cześć Pamięci Wszystkich Polaków i Aliantów,
którzy przeciwstawiali się nazistom!
Z wyrazami szacunku
Robert Gorczyński
Niektórzy mają wypasione,
Takie z internetem, aparatem i szybkim procesorem.
Ja natomiast uparłem się, by większy nacisk kłaść na te własne:
Te szare…
🙂
Może się wydarzyć w każdej chwili.
Może nas ogarnąć i nie puścić.
Jest jak wir w rzece Wiśle, albo Warcie.
Dorosły mężczyzna wchodzi i nagle ginie,
a jego zwłoki Policja odnajduje kilkadziesiąt kilometrów dalej…
Właśnie taką moc ma
Kolosalne nieporozumienie.
Szczególnie tutaj,
U nas,
W Polsce.
🙂
Każda twórcza praca podobna jest do zmagania się z twardą skałą.
Z pozoru jesteśmy słabi.
Nie mamy nic, prócz niewielkiego młotka i pobijaka.
Jednak, jeśli starczy nam cierpliwości,
to twardy kamień kiedyś ustąpi.
Inna rzecz, to odpowiedź na pytanie:
czy skała kryje w sobie coś cennego…
🙂
Zapraszam też do lektury kolejnych scen z życia arystokraty, który w swoim Świecie przeciwstawił się złu…
(Zakładka: „Opowiadania”, „Rzecz o Landgrafie”).
© 2026 RobertGorczyński.pl
Designe By ilonaDESIGN — Góra ↑
Najnowsze komentarze