RobertGorczyński.pl

Widzę Myślę Piszę

Tag: robert gorczyński (page 53 of 84)

Pochwała kur, czyli o wolności Polaków.

Kiedy siedzą na grzędzie,
Żadna z nich nie pozwoli,
By która rzekła,
Że wyżej siędzie!

Żadna z kur tych nie dozwoli,
Aby która z nich wyrosła:
Czy to tuszą,
Czy rozumem,
Czyli ziarnem
Ponad pozostałe!

Protesty wielkie,
I gdakanie,
I darcie piór będą podnosić!

Niech jednak tylko koguta cień się tam pojawi,
Największa z nich o najmniejsze z praw prosić nie będzie śmiała.
A gdy co dostanie
Choćby i nic prawie…
Wtedy z radością dziób swój rozdziawi!

Niczego dla kur tych już robić nie chcę,
Skoro swą godność tak ważą lekce…

Wielki Wykidajło.

Obserwuje wszystkich bacznie.
Śledzi nasze zachowanie.
Analizuje i wyciąga wnioski.

I nie mieści mu się w głowie,
By ktoś mógł narozrabiać w jego knajpie!

Oczywiście są tacy, którzy tego próbują,
Ale za każdym razem są wielce zdumieni,
Że noc skończyła się tak szybko…

Wielki Wykidajło
Rządzi w tej knajpie
(Imponując wszystkim dumną pozą).

Czasem tylko tak się sobie dziwię,
Że przychodząc do starego barokowego kościoła,
Coś z tej pozy odkrywam w sylwetce Pana Boga…

Dzieci czasów nowych.

Statystycznie bardzo rzadko widują wierzbę iwę.
Albo po prostu nie widziały jej wcale!
Nie do końca żyją na tym Świecie,
Skoro potrafią skończyć z sobą
Z powodu internetowego hejtu.

Nie mam o nich dobrego zdania,
Ale to nic nie znaczy,
Bo urodziłem się grubo przed nimi.
(Mogę więc ich nie rozumieć.)

Ach ta dzisiejsza młodzież!
Oby mogła z oburzeniem mówić tak o następnych pokoleniach!
🙂

Hindusi mają pretensje do Brytyjczyków. A my co?! Waszmościowie!

Hindusi żądają zwrotu pewnego cennego diamentu, który „przechowywany” jest w jednej z koron w Londynie.
Czy nie uważacie, Szanowni Państwo, że nie powinniśmy mieć podobnych pretensji do Szwedów, którzy na analogicznych zasadach „przechowują” wiele pamiątek naszej świetności?
:-))))

Słońce pod horyzontem.

Niczego już nie rozjaśni, ani nie roziskrzy.
Niczego nie wyjaśni, ani nie dopowie.
Może tylko zasmucać.
Może tylko wzbudzać żal.

Słońce pod horyzontem…

Jest jak moment zaczerpnięcia powietrza
Przed nurkowaniem w głęboką toń.
Należy to robić dobrze,
Żeby dożyć następnego dnia…

Piątek, trzynastego.

Wielki pech…
Z pewnością dla Jakuba de Molay, do którego zapukali smutni panowie od Filipa Pięknego.
Ale co my możemy mieć z tym wspólnego?
:-))))))

Wielki Błysk

On  wciąż się nam zdarza.
I nie chce widzieć naszego zdziwienia!
On wciąż nas otacza.
I mało wymaga.
Potrzebna mu tylko chwila.
Błyśnie i zgaśnie!
I naszą rzeczą jest go uchwycić…
Bo Wielki Błysk raz uchwycony
Przynieść może Wielką Odmianę!
I na to przecież tak bardzo
Wszyscy Czekamy.
Wszyscy każdego dnia
pod tym niebem…
wyglądamy:
Wielkiej Odmiany.

A za zamkiem jest pole.

Za tym polem jest las.
A za lasem rzeka.
I tak to już się jakoś dziwnie układa,
Że jedną wolność ogranicza mur,
A inną woda…
I zdarza się ruszyć rycerzowi na pole,
A chłopu zdarza się pójść nad rzekę…
🙂

A wypoczywaj Rodaku! Wypoczywaj!

Niech Ci Słonko Świeci. a termometr jak najwyżej słupkiem wskaże!
Niech Żona Twoja szczupła, wdziękami piaszczystą plażę onieśmiela!
Niech dzieciątka Twe liczne, najpiękniejsze z piasku budują zamki!
A Tobie, Drogi Rodaku, z Serca Całego życzę, byś z rana samego…
Z parawanem swym (tym w niebieskie marynistyczne wzorki…),
Szczęście to zapewnić zdążył całej swej Rodzinie!
🙂

Dziś jest Święto Pracy.

No cóż…
Ten jeden krótki dzionek, dla wszystkich tych, który z takim mozołem utrzymują wszystkie ludzkie dzieła…

Older posts Newer posts

© 2026 RobertGorczyński.pl

Designe By ilonaDESIGNGóra ↑