RobertGorczyński.pl

Widzę Myślę Piszę

Tag: Moldova (page 62 of 63)

Do Uchodźców.

Tak długo walczyliśmy, pracowaliśmy i staraliśmy się by spokojnie żyć.
Tak ciężko odrabialiśmy straty.

Zostaliśmy tu,
By własnym sumptem,
Własnym staraniem.
Odnowić Naszą Ziemię.

Bo byli tu obcy.
Bardzo źli obcy.
I przez nich zginęli najlepsi spośród nas!

A Wy teraz przychodzicie i jesteście oburzeni?

Dlaczego się tak dziwicie, że się Was boimy?!

Dziś rocznica 11 września.

Cześć Pamięci Niewinnych Ofiar zbrodniczego ataku na nowojorskie WTC.
Zaś szaleńcom należy się zapomnienie!

Drodzy Bracia Mołdawianie! Jestem z Wami!

Wiem, że stoicie teraz w centrum Swojej Stolicy i protestujecie.
Wiedzcie więc, że jestem z Wami całym sercem!
Zawsze jest tak, że należy być czujnym.
Ale kiedy przychodzi pewność, że ludzie którym zaufaliście i powierzyliście władzę zawiedli, to po prostu trzeba wyjść na ulicę i zamanifestować!
TRZEBA ZAMANIFESTOWAĆ SPRZECIW!
Jako Polacy wiemy o tym doskonale.
Nie dajcie się więc i bądźcie konsekwentni!
Bądźcie też logiczni.
I bądźcie komunikatywni.
Tak by Wasze wątpliwości i żądania były czytelne dla Wszystkich w Europie.
I nie dajcie się zwieść Rosji!
Rosja tylko czeka na Wasze potknięcia, niekonsekwencje i błędy.
Tak było u nas przed 1989 rokiem.
Tak niestety może być i u Was.
Dlatego musicie wytrwać.
CAŁYM SERCEM JESTEM Z WAMI
DRODZY BRACIA MOŁDAWIANIE!

Specjalne podziękowania dla Gosi i Jacka.

Za niezwykłą przygodę w Amsterdamie!
To dzięki Wam Kochani poznałem tak wspaniałe miasto
i poczułem się jak w wielkim, wielokulturowym Gdańsku.

I to dzięki Wam mogłem w dwa dni zobaczyć tyle,
ile zazwyczaj oglądam w tydzień. 😉
Dziękuję.
P.S.: Ten rysunek jest specjalnie dla Was…
🙂

Mimowolnie.

Rozpada się wszystko co znamy.
Mimowolnie więc pytamy:
Kto zawinił?!

I „mimowolnie”
Znajdujemy winę w sobie.

Bo nie ma jednej przyczyny,
Tego, że zmienia się Świat…

Uchodźcy, czyli totalny kryzys w Europie. Czas to zatrzymać.

Nie popieram Pana Orbana, tak jak nie popieram Pana Kaczyńskiego.
Jednak w pełni rozumiem niepokój Pana Orbana spowodowany potężną falą uchodźców na Węgrzech.
Wyobrażacie sobie Państwo podobne sceny na Dworcu Centralnym w Warszawie?
Wyobrażacie sobie Państwo tak intensywną nielegalną migrację przez nasze granice?
Wcale się nie dziwię, że Węgrzy próbują coś z tym zrobić.
WCALE.

CZYTAJ DALEJ

Lato się już kończy.

I dojrzewa sezonowy ogórek i pomidor.
I światło cieplej świeci,
Choć wielkiego ciepła już nie daje.
Lubię wtedy odwiedzać parki.
Lubię wspominać:
Siebie takiego, jakim byłem,
Świat taki, jaki sobie wyobrażałem,
I godziny, które kiedyś coś mi dały…

Żebyś się nie zdziwił.

Nigdy głaszcząc sympatycznego psiaka,
Nie mów do niego:
„I co powiesz piesiu?”.
Nie rób tego,
Bo możesz się bardzo zdziwić,
Kiedy piesiu zechce zabrać głos…
🙂

Niewdzięczność.

Czarna,
Tępa,
Bezwzględna,
Z niczym się nie licząca…
Nie należy jej jednak zbyt wysoko cenić.
Ona w końcu minie.
Trzeba tylko z uśmiechem zacisnąć zęby.
Trzeba odliczyć i przemilczeć minuty jej trwania,
Bo każde zło ma swój wyznaczony termin ważności.

Wyszedł w pole.

Ale czy pług wziął z sobą, czy wziął szablę?
Tego nie wiem…
Wiem tylko tyle, że nigdy nie potrafił zachować zdrowego dystansu do przestrzeni.
To zdumiewające jak ktoś tak mały,
Tak wielkie zgłaszać mógł pretensje…
🙂

Older posts Newer posts

© 2026 RobertGorczyński.pl

Designe By ilonaDESIGNGóra ↑