Czasem trzeba wspiąć się na wysokie drzewo.
Choćby po to, żeby zobaczyć co jest za pagórkiem.
Oczywiście pod warunkiem,
że na szczycie nie zaczniemy myśleć o schodzeniu…
Bo strach przed schodzeniem zabić może czar każdego odkrycia.
🙂
Czasem trzeba wspiąć się na wysokie drzewo.
Choćby po to, żeby zobaczyć co jest za pagórkiem.
Oczywiście pod warunkiem,
że na szczycie nie zaczniemy myśleć o schodzeniu…
Bo strach przed schodzeniem zabić może czar każdego odkrycia.
🙂
Książę, który był pierwszy
Z pewnością nie wiedział, że jest najstarszy.
🙂
Książę, który był tak nowoczesny,
Że podjął decyzję tej wagi, jak my w 2004 roku.
Ten Książę…
Z pewnością nie domyślał się,
Że kiedyś będzie
Ikoną konserwy…
🙂
P.S.: A historia kołem się toczy,
bo przecież później było owo:
„Zaburzenie wielkie w Ziemi Lackiej”...
I lud powstawszy, rozprawił się z władzą swoją i biskupy…
🙂
Ergo: konserwatyści powstali zbrojnie przeciw ówczesnym zwolennikom europejskiej integracji.
I dopiero Król Kazimierz Odnowiciel
z pomocą Niemców zaprowadzić musiał porządek.
NIECH WIĘC PiS NIE SPRZEDAJE NAM TERAZ SWOJEJ
AHISTORYCZNEJ i ANTYEUROPEJSKIEJ WIZJI NASZYCH DZIEJÓW.
Zaraz zrozumiesz potęgę złych mocy.
Zaraz poczujesz się źle w swojej skórze.
Nie wiadomo kiedy się to dzieje.
Nie wiadomo jak on to czyni.
I niby jesteś w swoim domu.
Niby Król jest Królem.
(Ale Jego już tu nie ma).
Siedzisz w swoim krześle,
Oglądasz Swoje Niebo.
Ale chmury nadchodzą.
I czynią to ukradkiem.
Noc gęstnieje
A Ty idziesz dalej.
Lecz zastanów się nad swoją drogą.
Ten bruk już nie jest taki czysty.
Te drzewa już nie są takie piękne.
I gwiazd na niebie już nie ma.
I miasta i wsie już nie wskażą ci drogi.
A kiedy noc jest najciemniejsza,
Pamiętaj, że tylko odgłos twego własnego kroku
Przynieść ci może ocalenie…
Tak długo walczyliśmy, pracowaliśmy i staraliśmy się by spokojnie żyć.
Tak ciężko odrabialiśmy straty.
Zostaliśmy tu,
By własnym sumptem,
Własnym staraniem.
Odnowić Naszą Ziemię.
Bo byli tu obcy.
Bardzo źli obcy.
I przez nich zginęli najlepsi spośród nas!
A Wy teraz przychodzicie i jesteście oburzeni?
Dlaczego się tak dziwicie, że się Was boimy?!
Cześć Pamięci Niewinnych Ofiar zbrodniczego ataku na nowojorskie WTC.
Zaś szaleńcom należy się zapomnienie!
Te, które siadają na gałęziach starych drzew,
Lubią rozstaje dróg,
I tak nienawistnie kraczą?
Czy je widzieliście?!
I czy przyszło wam do głowy iść za nimi?!
(Ja nigdy nie poszedłem…)
Ja nie lubię takich tajemnic:
Jakim doprawdy trzeba być człowiekiem,
Żeby zbierać się w stada,
Wynosić wysoko ponad Ziemię
I tak mocno nienawidzić tego Świata?!
Ucieka, kiedy przychodzi czas próby.
Nie może odnaleźć w sobie ani dobra, ani mocy.
Dziś Ty.
Jutro ja.
Dlaczego innym tak łatwo wskazywać, kto niegodny?
Za niezwykłą przygodę w Amsterdamie!
To dzięki Wam Kochani poznałem tak wspaniałe miasto
i poczułem się jak w wielkim, wielokulturowym Gdańsku.
I to dzięki Wam mogłem w dwa dni zobaczyć tyle,
ile zazwyczaj oglądam w tydzień. 😉
Dziękuję.
P.S.: Ten rysunek jest specjalnie dla Was…
🙂
Rozpada się wszystko co znamy.
Mimowolnie więc pytamy:
Kto zawinił?!
I „mimowolnie”
Znajdujemy winę w sobie.
Bo nie ma jednej przyczyny,
Tego, że zmienia się Świat…
Nie popieram Pana Orbana, tak jak nie popieram Pana Kaczyńskiego.
Jednak w pełni rozumiem niepokój Pana Orbana spowodowany potężną falą uchodźców na Węgrzech.
Wyobrażacie sobie Państwo podobne sceny na Dworcu Centralnym w Warszawie?
Wyobrażacie sobie Państwo tak intensywną nielegalną migrację przez nasze granice?
Wcale się nie dziwię, że Węgrzy próbują coś z tym zrobić.
WCALE.
© 2026 RobertGorczyński.pl
Designe By ilonaDESIGN — Góra ↑
Najnowsze komentarze