RobertGorczyński.pl

Widzę Myślę Piszę

Author: degorki (page 134 of 189)

Moje życzenia na Dzień Kobiet.

Pewnego dnia Pan Bóg usiadł na kamieniu,
spojrzał na smętną gębę Adama i powiedział:
– Wiesz, jednak musisz dać mi to żebro, bo inaczej dalej tak nie ujedziemy…
🙂

Wszystkim Królowom Bonom,
Wszystkim Zuziom Pończoszankom,
Wszystkim Małym Mi,
Pannom Migotkom,
Tolom (a’la Bolek i Lolek!),
Wszystkim Angielkom, Francuzkom, Polkom etc. etc. etc.
(od końca do końca, aż po San Escobar!),
Wszystkim Matkom, Ciotkom, Siostrom, Córkom, Żonom i Kochankom,
Wszystkim Kobietom znającym życie,
Jak i Pannom Cnotliwym,
Wszystkim Inteligentkom,
i oczywiście Biologicznym Chamkom.

moje najserdeczniejsze składam podziękowania
za codzienny trud tworzenia i kształtowania Świata…

Z wyrazami dozgonnej wdzięczności!

Robercik Gorczyński

Męska opowieść o Bogu.

Po jednej stronie resztki mrozu i resztki lodu.
Po drugiej stronie rzeka,
która prowadziła nas prosto do miejsca,
gdzie kra o krę się ścierała,
ostro i niebezpiecznie nisko,
tuż przy samym żelaznym, kolejowym moście!
(Tam mogło zdarzyć się wszystko!).
Los jednak nie chciał
by któryś z moich tornistrowych towarzyszy wpadł tam do wody!
Ktoś…
(albo i Nic),
pozwoliło nam wtedy wrócić do domów,
by zjeść ciepły obiad…

Innym razem,
w znacznie większym mieście,
To Coś,
(albo i Nic!),
zadbało o to, bym bez szwanku
wybudził się z alkoholowego letargu:
na odpowiednim przystanku,
o odpowiedniej godzinie,
zanim ogarnął mnie Świt…

A teraz kiedy dużo więcej już wiem,
na tyle dużo, by rozumieć jak ważne jest życie…
powiem Wam,
że nadal są takie miejsca i takie chwile,
które mijam z tą samą, niebezpieczną bezczelnością:
Jak ten chłopiec z tornistrem na wysokim moście,
Jak ten student pijany, śpiący w pędzącym tramwaju!

Jedna chwila,
jeden gest:
Minus
albo
Plus.

P.S.: Kiedyś, będąc 10-letnim uczniem szkoły podstawowej, bez wiedzy rodziców, poszedłem zimą z kumplami na most kolejowy na rzece Obrze w Kiełczewie pod Kościanem.
I powiem Wam, że dopiero teraz, po ponad 30. latach, mogę dobrze ocenić ile wtedy mieliśmy szczęścia…
(A o tym, jak po imprezie przysnęło mi się w tramwaju, nawet nie wspomnę…).
🙂

Sacrum i Profanum.

Dialog nierozstrzygnięty…

Po coście tu przyszli?
Pytam.
Czy ktoś was tutaj prosił?!
To Świątynia!

Jeśli to Świątynia,
nie potrzebujemy twojego zaproszenia!

Nie potrzebujecie,
jeśli uznacie świętość tego miejsca.
Jeśli nie – idźcie precz!

A kim ty jesteś?
Kto dał ci prawo decydowania,
czy możemy tu pozostać, czy też nie?

Ja jestem Kapłanem.
Za mną stoi tradycja.

Uważaj!
Bo w nas tkwi taka siła,
by stanowić co jest tradycją, a co już nie!
I czasem nasze władztwo spełnia się w jedną noc.

To nieprawda!
W tych murach zaklęta jest potęga!
Jest w nich coś, co nigdy nie przemija.

Jeśli tak, to zastanów się głupcze,
kto ma moc, by wznosić takie mury,
i kto ma ten dar,
by w jednej chwili je zmieść?!

Dziś 631. rocznica Koronacji Władysława II Jagiełły.

No to… Sursum Corda!
Drogie Rodaczki,
Drodzy Rodacy!
🙂

Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

Chylę czoła i składam hołd Żołnierzom i Wszystkim Innym Osobom,
które dochowując wierności
Niepodległej II Rzeczypospolitej
nie poddały się i czynnie stawiły opór
komunistycznemu reżimowi i sowieckiej dominacji
po II wojnie światowej.
Cześć Ich Pamięci! 

Dziś Podkoziołek! Na początek proponuję nastrojowy kawałek grupy Dead can dance „Carnival is over”!

W wielkopolskiej tradycji Podkoziołek to ostatnia zabawa przed Popielcową Środą.
Dawniej na wsiach brały w niej udział dziewczęta, które podczas mijającego karnawału nie wyszły za mąż.
Przed ich chatami zatrzymywali się kawalerowie obwożący po wsi koziołka czyli kukłę z koźlimi rogami, przymocowaną do koła lub przystrojone drzewko na wózku.
Kawalerowie wyciągali panny z domów na tańce, a pisków i śmiechu było przy tym co nie miara…
🙂
Ja ze swej strony, na tę okazję, proponuję nastrojowy kawałek grupy Dead can dance pt. „Carnival is over”.
I jestem przekonany, że przy takiej muzyce można zawrócić w głowie nie jednej całkiem klimatycznej Pannie… 
A przecież takie Panny są najbardziej interesujące. 🙂
I zazwyczaj nie wychodzą za mąż za pierwszego lepszego Jontka w pierwszym lepszym karnawale!
A zatem…
NIECH SIĘ ŚWIĘCI PODKOZIOŁEK!
Zdrowie Wszystkich Klimatycznych Panien!
😉 

Teatr to rzecz ŚWIĘTA! Szlachcic podchmielony, a Prawica trzeźwa? :-)

Teatr to też rzecz przeklęta!
Lecz niech się o tym nie wypowiada,
ten, kto do Teatru nigdy nie wpada…
Szanowni Państwo!
W pełni popieram i solidaryzuję się z Dyrekcją oraz Aktorami
„Teatru Powszechnego” w Warszawie,
którzy wystawili inscenizację sztuki pt. „Klątwa”
piętnując w ten sposób
powszechną i nierozliczoną dotąd pedofilię w Katolickim Kościele
oraz obezwładniającą arogancję polskich biskupów!

P.S.: Słyszałem kiedyś opowieść o pewnym Szlachcicu z czasów Pierwszej Rzeczypospolitej, który będąc pod wpływem nadmiernej ilości pitnego miodu, zobaczył jarmarczne przedstawienie i rzucił się z szablą na scenę w obronie białogłowy napastowanej przez czarny charakter z wystawianej sztuki.
W efekcie publika miała wiele uciechy z tego Jegomości pogubienia. 🙂
Kłopot jednak polega na tym, że obecni Obrońcy Krzyża i Wszechpolska Młodzież, zachowują się właśnie tak samo
ale bez zażycia grama alkoholu. 🙁

 

W Bibliotece w Brzeźnicy koło Skawiny stało się coś wspaniałego!

Pragnę z serca podziękować Młodym Artystkom – Wanessie i Julii
za piękne rysunki ilustrujące moją bajkę pt.: „Stary Krasnoludek i Pies”.
Musicie wiedzieć, że to niezwykłe uczucie móc zobaczyć to, co zostało przeze mnie napisane. 🙂
Z serca dziękuję też Szanownej Pani Wiesławie Jarguz,
Dyrektor Gminnej Biblioteki Publicznej „Spichlerz Książki” w Brzeźnicy
za niezwykłe zaangażowanie, pasję i serce, które wkłada w popularyzację i badania nad dorobkiem oraz dziejami Rodu Gorczyńskich, ze szczególnym uwzględnieniem Postaci Adama Gorczyńskiego. 
Dziękuję także bardzo gorąco Wszystkim Pracownicom Biblioteki Publicznej „Spichlerz Książki” w Brzeźnicy,
za pracę i wysiłek tak perfekcyjnie i bezbłędnie wykonywany,
że na co dzień nikt go nie zauważa 😉

Z wyrazami szacunku, przyjaźni i oddania
Podziękowania śle:
Robert Gorczyński

Zapraszam również do odwiedzenia (choćby wirtualnego!), tego pięknego, bardzo polskiego, kulturalnego zakątka,
jakim jest Gminna Biblioteka Publiczna „Spichlerz Książki” w Brzeźnicy
pod adresem: 
 http://www.gminnabiblioteka.brzeznica.pl

To co teraz powiem nie będzie popularne.

Cenię sobie minionych Królów, Cesarzy, Arystokratów, Szlachciców i Rycerzy.
Ktoś może słusznie powiedzieć, że z tymi Postaciami wiązał się wyzysk i niedola chłopa.
Zgadzam się z tym w całej rozciągłości!
Ale powiedzcie mi proszę:
dlaczego dzisiaj, kiedy wszystkich wspomnianych Postaci już nie ma,
pojęcia:
Honoru,
Uczciwości,
i Sprawiedliwości
są tak obce i niedostępne zwykłym ludziom?
Dawniej słowa te Monarchowie i Arystokraci wymawiali z należytą czcią.
Dziś z wartości tych przedstawiciele rządzących partii i biznesu,
(wbrew wygłaszanym frazesom!),
się po prostu śmieją…
I tak być nie może!

Stopy.

Kiedyś gatunek Homo Sapiens podjął wielkie ryzyko.
Przyciskany do kresu przez rozmaite szablozębne i megarogate istoty
zrezygnował z nieustannej ganianiny na czworaka.
Postanowił stanąć na dwóch nogach.
I udało mu się to bezapelacyjnie!
Nie dość, że istot mu zagrażających już nie ma,
to na dodatek,
nie napotykając na godnego przeciwnika,
rozpanoszył się na całej Ziemi!
(Demografowie nazywają to dziś przeludnieniem 🙂

Jednak słabością Człowieka są jego stopy.
One wciąż łączą Go z Rodzinną Planetą.
Może więc Ziemia w każdej chwili pozbawić Człowieka stóp.
I zacznie on na powrót biegać na czworaka.
Albo…
Człowiek zyska Skrzydła
i stopy przestaną mu być potrzebne.
Skrzydlaty Człowiek opuści Ziemię,
a Planeta odetchnie.
I właśnie dlatego tak bardzo popieram rozwój nauki i kosmicznych podróży!
🙂

Older posts Newer posts

© 2026 RobertGorczyński.pl

Designe By ilonaDESIGNGóra ↑