Gdyby go schwytano – KONIECZNIE ŻYWCEM,
Powinno się wynaleźć taką maszynę,
Która milimetr po milimetrze odcinałaby każdy kawałek jego ciała,
A z każdym odciętym milimetrem,
Powinno mu się czytać jedno nazwisko zamordowanego Żyda, Polaka, Cygana,
I każdego innego niewinnie zabitego.
Aż w jego groteskowych oczach pojawiłyby się łzy.
Tak – powinien on cierpieć srodze i gorzko płakać
Za to co rozpętał i co zrobił niewinnym ofiarom.

On i każdy jemu podobny morderca.