RobertGorczyński.pl

Widzę Myślę Piszę

Z życiowej porażki marka, czyli Wąs Pana Marszałka.

Podczas podróży na zsyłkę młody Józef Piłsudski uczestniczył w buncie.
Został wówczas uderzony przez rosyjskiego żołnierza kolbą karabinu w usta.
Uderzenie to wybiło przyszłemu Marszałkowi przednie zęby.
I to też było powodem zapuszczenia przez Piłsudskiego Jego legendarnych wąsów.
Czy wyobrażamy sobie dziś Naczelnika Państwa bez tego charakterystycznego wyróżnika?
Zdaje się więc, że carski sołdat nieświadomie przysłużył się przyszłej Niepodległej Polsce.
🙂
Wszak, co Nas nie zabije, to Nas wzmocni!
🙂
I jeszcze jedno: Józef Piłsudski był wytrawnym szlagonem z dużym poczuciem humoru i nie należy o tym zapominać!
Był po prostu zdrowym psychicznie twardym facetem.

3 Comments

  1. Zawsze mi przypomina mojego dziadka. A dziadka się bałam. I wolałam nie spotkać go poza momentami gdy uczył mnie nie bać się koni. Hihihi…i jego i koni bałam się zawsze. Gdy urosłam koni boję się nadal. .a dziadek odszedł dogadać je na innych łąkach i wybiegach. Ale wąsa takiego nie miał.
    zdjęcie super. Czy mój był wytrawnym szlagonem. ..hm… w połowie zapewne. Nie miał aż takiego poczucia humoru.

  2. Wąsy to podstawa. 😀

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

© 2020 RobertGorczyński.pl

Designe By ilonaDESIGNGóra ↑