RobertGorczyński.pl

Widzę Myślę Piszę

Tag: Polska (page 44 of 56)

Uchodźcy, czyli totalny kryzys w Europie. Czas to zatrzymać.

Nie popieram Pana Orbana, tak jak nie popieram Pana Kaczyńskiego.
Jednak w pełni rozumiem niepokój Pana Orbana spowodowany potężną falą uchodźców na Węgrzech.
Wyobrażacie sobie Państwo podobne sceny na Dworcu Centralnym w Warszawie?
Wyobrażacie sobie Państwo tak intensywną nielegalną migrację przez nasze granice?
Wcale się nie dziwię, że Węgrzy próbują coś z tym zrobić.
WCALE.

CZYTAJ DALEJ

Wyszedł w pole.

Ale czy pług wziął z sobą, czy wziął szablę?
Tego nie wiem…
Wiem tylko tyle, że nigdy nie potrafił zachować zdrowego dystansu do przestrzeni.
To zdumiewające jak ktoś tak mały,
Tak wielkie zgłaszać mógł pretensje…
🙂

Poznań, System a Flaga Anarchistów.

Przy poznańskim urokliwym starym rynku jest wielka narożna kamienica.
Nad tą kamienicą powiewa purpurowo-czarna flaga.
Czasem kamienicę tę próbują zdobyć nacjonaliści.
Lecz mieszkańcy squotu się nie dają.
I to jest godne pochwały!
Wszak należy bronić swoich ideałów!
Wszak należy bronić flagi!
Mnie jednak zastanawia jedna sprawa:
Gdybym ja w swoim mieszkaniu wywiesił flagę,
Broniłbym drzwi,
Lecz nie płaciłbym czynszu.
Nie opłacał prądu,
To mógłbym pozostać tam może miesiąc, może 6 miesięcy, może rok…
A później przyszła by Policja.
A wtedy…

Powiedzcie więc Drodzy Anarchiści, jak Wy to robicie?
Jesteście tam tak długo (i załóżmy że nie płacicie),
a system nic z tym nie robi.
Jak więc to jest?

Nie daj po sobie poznać i mów: Liberum Veto!

I nie daj po sobie poznać,
Żeś jest w mniejszości!
Zawsze krocz wyprostowany.
Z dumnie podniesioną głową,
Jak Rzymian Cezar,
Co za Nim są Legiony!

I niech ci, co siedzą na biskupich stolcach,
Nie wmówią Tobie, żeś jest za mały do myślenia!

Niech ci, co z miliardami, ukryci są za glass-betonem,
Nie wmówią Tobie, żeś skromniejszy jest niż oni!

I niechaj ci co puszą się w mundurach
I w Moskwach siedzą zbrojnych,
Nie wmówią Tobie,
Żeś mały jest i od nich gorszy!

Ty zaś chodź z uśmiechem
I powiedz im spokojnie:
Wstrzymuję tę aktywność!
Wasz sen zerwany jest i… BASTA!

Lecz potem wróć
(Ty dzielny Mój Sarmato!),
Do Sejmu Swego i przekonaj
Swych braci do podatku,
Do zbrojeń i do siły…
🙂

 

Punkt na niebie. Piękna pamiątka sprzed lat.

Podobno najlepszy teleskop wypatrzył planetę.
Podobno to „Starsza Kuzynka Ziemi”.
Jest obiecująca:
Ogrzewana przez swoje słońce.
Mieści się w ekostrefie.
Od Ziemi większa,
Lecz nie przytłaczająco…

Jest tylko jeden kłopot:
Obraz z najlepszego teleskopu pochodzi sprzed 1400 lat.

(Jaka piękna pamiątka z dawnych czasów…)
🙂

P.S.: Gdybyśmy więc, dysponując napędem z przyszłości,
udali się do wybranego miejsca we Wszechświecie,
z pewnością okazałoby się, że wszelkie mapy i obrazy,
którymi dysponujemy, są już mocno nieaktualne.
Jaki byłby zatem sens odwiedzać miejsca tak niepewne?
ergo: problemem jest nie tylko brak napędu,
ale też brak urządzeń zdolnych do zbierania aktualnych informacji.

E’viva European Principatul Moldovei!.

Oglądałem internetowe zdjęcia z Mołdawii.
Widziałem piękne europejskie krajobrazy.
Widziałem Wasze życie.
Widziałem Wasze przywiązanie do WOLNOŚCI.
Widziałem Wasze Święto Niepodległości w Kiszyniowie.
I powiem Wam, Drodzy Szlachetni Mołdawianie:
Nigdy z tego nie rezygnujcie!
Nigdy nie dajcie się zwieść ani rublom, ani gazowi, ani ropie, ani groźbom!
Nigdy nie dajcie odebrać sobie swobody i godności.
Bo tak naprawdę jedynie tylko to się liczy.
My tu w Polsce czujemy, że jesteśmy na granicy,
Ale tak naprawdę Granicą Europy jesteście Wy!
Wasz Piękny Język jest niesamowity:
Z jednej strony, jest dla nas zrozumiały i taki bliski,
A z drugiej strony tak podobny jest do włoskiego,
Do którego przez naszą renesansową świetność,
Mamy szczególną słabość.
Nie dajcie się więc, bo jesteście dla Nas
WSPANIAŁYM PRZYKŁADEM!
Przykładem Narodu, który sam wybiera swoje miejsce.
Takie miejsce, które jest dla Niego najlepsze!

Niech żyje Wolna Mołdawia!

A gdyby napadł na nas Smok.

Gdyby nadleciał nad nasze domy.
Gdyby zatrzepotał strasznymi skrzydłami nad placami zabaw.
Gdyby zionął ogniem prosto w obiektywy kamer.
Gdyby Smok zjadł Prezydenta.
Gdyby Smok niszczył muzea.
Gdyby Smok porywał dzieci…
To…
Nigdy byśmy w to nie uwierzyli.
A jednak są wśród nas ludzie,
Którzy robią jeszcze gorsze rzeczy.

Jesień to, czy lato?

Takie pytanie – i co Państwo na to?
🙂

Serce bijące pod kotarą.

Przyszło mi do głowy, że czas być musi wielką rzeką.
Lecz zaraz pomyślałem, że to banał.
Przyszło mi do głowy,
Że to pokój oświetlany wędrującym światłem chwili.
Jednak przypomniałem sobie, że czytałem o tym kiedyś.
Pomyślałem też o wielu światach równoległych.
A przecież tak dawno już ścięto Giordano Bruno…
Czuję się więc jak człowiek zamknięty w podziemnym tunelu.
Dokąd bym nie poszedł,
Zawsze zobaczę takie same ciemne ściany…

Jeśli więc czegoś nie odkryję,
Czegoś innego nie zobaczę,
Zapewne doczekam chwili,
Gdy śmierć spojrzy na mnie i ujawni:

Serce tak żywo bijące pod kotarą…

Nawet w najświetniejszym zwycięstwie jest zalążek klęski.

Kiedy Polsko- Litewsko – Rusko – Tatarskie wojska pokonały Krzyżaków pod Grunwaldem, to Zwycięzcy aż trzy dni pozostawali na grunwaldzkich polach.
W tym czasie Krzyżacy zdołali zgromadzić (jak się później okazało),
dość sił, by Malborka nam nie oddać…
A kiedy Król Władysław Jagiełło, znów był bliski sukcesu,
to Litwini i inni nasi sojusznicy rozjechali się do swych ziem.
W rezultacie Król nie miał już dość sił, by wedrzeć się do zamku.
A rzecz cała skończyła się podpisaniem kompromisowego pokoju…

I czyż nie jest z nami tak do dziś?!

CZYTAJ DALEJ

Older posts Newer posts

© 2026 RobertGorczyński.pl

Designe By ilonaDESIGNGóra ↑