RobertGorczyński.pl

Widzę Myślę Piszę

Tag: robert gorczyński (page 62 of 84)

Mam pytanie Panie Kaczyński:

Urodziłem się w 1973 roku, w latach: 1989-90 należałem do Młodzieżowej Grupy Działania Konfederacji Polski Niepodległej.
Moi Przodkowie kultywowali Polskość, walczyli w Powstaniach Narodowych, w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie i w Powstaniu Warszawskim.
Niech mi Pan zatem łaskawie powie, jak Pana zdaniem, się to stało, ze zostałem:
gorszego sortu współpracownikiem gestapo?
Niech mi Pan to wyjaśni – proszę! – bo głowię się nad tym i głowię i dojść do tego nie mogę…
Proszę zatem Pana, Panie Kaczyński, o pomoc w tej ważnej dla mnie kwestii.

A więc znowu mamy nieprzyjemność z Panem Kaczyńskim?.

I znowu Pan Kaczyński wchodzi w nasze życie ze swoją nieustającą „jedynie słuszną” „narodową” „propozycją”…
I znowu mówi nam, co jest dobre, a co złe!
Znów stawia się w roli jedynego arbitra!
Znowu daje głos środowiskom, które uważają się za jedynie „nieomylne”.
I znów gardzi Polską!
Znowu uważa NASZĄ OJCZYZNĘ za swoją własność.
Znowu niszczy to, co udało się wypracować.
I gdzieś ma tych, którzy naprawdę walczyli!
Tych, którzy naprawdę cierpieli!
Tych, którzy poświęcali się dla innych.

A ja pytam się:
Kim On jest?!
Kim jest ten Pan Kaczyński?!
Kim jest, że uważa się za uprawnionego do takich czynów?I
Bo z pewnością nie ma on ani promila zasług:
Pana Marszałka Józefa Piłsudskiego,
Hetmana Żółkiewskiego,
Króla Stefana Batorego,
czy Księcia Józefa Poniatowskiego…

Jakim więc sposobem
UZURPUJE SOBIE PRAWO DO TAKICH WŁAŚNIE RÓL I GODNOŚCI?!

Wyjście z pieczary.

Jest oznaczone klamką.
Lecz głupcem jest ten, kto wierzy, że naciśnięcie klamki załatwia sprawę.
Naciśnięcie klamki dopiero sprawę rozpoczyna!
Po jej uchyleniu rysują się dwie możliwości:
Ta dobra albo ta zła.
Aktem twórczym jest więc samo naciskanie.
Lecz niewielu ma moc, by tego dokonać.
I tu też sprawa nie jest taka prosta:
Naciskającym może być mędrzec,
Może też być nim głupiec.
Jeśli klamkę naciśnie głupiec,
Wszystko dziać się będzie szybko:
Wśród uśmiechów, wśród gratulacji i wśród wielkich mów.
Wszystko dziać się będzie bardzo szybo
I bardzo źle się skończy…
A jeśli klamkę naciśnie mędrzec,
To nie wiadomo co się wydarzy.
Mało tego…!
Nie jest do końca pewne, czy mędrzec przemyślawszy sprawę,
Zdecyduje się ją nacisnąć…

Oficerowie.

Nie pozwól im dowodzić, bo wnet zostaną generałami.
Nie pozwól im (jeśli są obcy), mówić o swoich stronach,
Bo wnet zostaną męczennikami.

Tacy jak oni nigdy nie odchodzą.
Tacy jak oni nigdy do końca nie giną.
Oficerowie…
Najbardziej perfidna zemsta upadających królestw…

Kiedy światło gaśnie.

Rozsypuje się znany nam porządek.
I choć o porządku prawią teraz wszyscy ci, którzy czują w sobie siłę,
to porządek się rozpada.
Ja rozumiem, że porządek jest dla niektórych nudny, ciepły i bezbarwny.
Ale czy naprawdę przygoda jest tak piękna, jak opisują ją w eposach?

USUNIĘCIE FLAG UNII EUROPEJSKIEJ TO SKANDAL I DEGRADACJA!.

Dla mnie Flaga Unii Europejskiej to druga,
po Polskiej Fladze Państwowej – tej Najpiękniejszej – Biało-Czerwonej,
Oficjalna Flaga Rzeczypospolitej Polskiej.
I jeśli Prezes Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej,
Flagę Unii Europejskiej usuwa, to de facto działa na szkodę Polski!
To tak, jakby Król Rzeczypospolitej Obojga Narodów,
Nagle przestał posługiwać się
Herbem z Pogonią i Orłem Białym
i pozostawił sobie tylko Białego Orła.
Jednym słowem:
KRZYWDA, ZAWĘŻENIE I DEGRADACJA!

ZAbaWY słOWem.

Nieposkromione
Jak te konie!
Konie biegnące po łące
Kiczem straszące
Takie skrzeczące!
Jak te glapy…
(Dziobami wyściubiające się spod kapy)
Kapy w kropki,
Kapy w kreski,
Kapy w chłopki…

Kapy w chłopki?!
A tak!
Tak…
W chłopki.

Bo te chłopki wlizą wszędzie
Tak już było,
Jest
I będzie!

🙂

Uciekająca kwadryga.

Na pograniczu dawnego Imperium,
Nieustannie zderzając się z barbari,
Ucieka kwadryga unosząc rzymskiego dostojnika.
A kto ją dogoni, ten ujarzmi Imperium!
Wszyscy więc za nią biegną.
Wszyscy unoszą swoje tłuste łapska.
Wszyscy też mierzą ją wzrokiem.
(I im to będzie towarzyszyła pogarda.)
Lecz ta pogarda jest złudna.
Ona trwa tylko chwilę…
Bo sukces barbari,
Choć bywa obleśny,
Bywa przaśny,
Jest prawdziwy.

Lecz pewnego dnia i oni.
Ci barbari,
Też będą wysokimi dostojnikami,
Uciekającymi w szybko mknących kwadrygach.

Ja z tej drogi zejść nie mogę.

Tą drogą idę ja
i Ci którzy byli tu przede mną.
I mogą zmieniać się miejsca.
I mogą zmieniać się czasy,
Ale droga zawsze będzie taka sama:
WCIĄŻ TA SAMA!
Bo wszystko to bierze się z dziejów.
I wszystko z nich jest
I bez nich niczego już nie ma…

To jest przecież sprawa DUCHA.
Tego, który nigdy nie odchodzi.
I tego, który zawsze zostaje.
Nawet jeśli zdaje się nam,
Że przeminął Jego czas…

Jasnym dowodem są podobieństwa:
Te widoczne w lustrze
I te czytelne w każdym zapisanym słowie.

Adamowi Gorczyńskiemu
i Wszystkim Sympatycznym, Dobrym Ludziom,
którzy z tak wielkim sercem dbają o pamięć Jego dzieła,
z całej duszy swej dziękuję…

Nadchodzi mgła.

I czas biegnie jakoś tak na wskroś
I na przekór
Tym długim jesiennym wieczorom.
A my przy kominku,
Pod kraciastymi kocami,
Tak sobie lekko wspominamy:
Tych co są dobrzy
I tych, którzy są źli.
I jedno nas przy tym najbardziej zdumiewa:
Że wszystko na tym Świecie trwa czas jakiś tylko.
Natomiast szczęście jest jedynie kwestią
Zajęcia właściwego sobie miejsca.

Older posts Newer posts

© 2026 RobertGorczyński.pl

Designe By ilonaDESIGNGóra ↑