Często zastanawiam się, dlaczego my tu w Polsce, tak mało w siebie wierzymy? Amerykanie kręcą łzawe filmy o swojej potędze i nikt się z tego nie śmieje. Rosjanie napalają się defiladami Putina. Islamiści zabijają pod czarnymi flagami, a my? My ciągle w siebie nie wierzymy. I to jest nasz największy błąd.

Wątpimy w swoje możliwości, wątpimy w NATO, wątpimy w Unię Europejską. A kiedy Rząd, czy Pan Prezydent Rzeczypospolitej chcą wzmocnić wojsko, to ciągle, z uporem maniaka, wszyscy wspominają rok 1939 i to, że: „nikt nam nie pomógł”.
To żenujące!
A zatem: albo zdecydujemy się w siebie uwierzyć i w konsekwencji, będziemy, krok po kroku, umacniać swoją pozycję, siłę i wartość, albo pozostaniemy śmieszni i słabi. Bo słaby jest ten, kto siebie nie szanuje.
I to jest cała prawda.