I znowu niszczą zabytki.
I znowu zabijają ludzi.
A przecież mogliśmy to przewidzieć!
Już wtedy…
Gdy z armat strzelali do posągów Buddy.
I znowu niszczą zabytki.
I znowu zabijają ludzi.
A przecież mogliśmy to przewidzieć!
Już wtedy…
Gdy z armat strzelali do posągów Buddy.
I słusznie!
Ale trzeba też pamiętać i wyjaśnić śmierć Pani Anny Politkowskiej!
Niech wreszcie Rosjanie rozliczą Putina z tych ciemnych spraw.
Niech Bracia Rosjanie zrozumieją, że nie wolno komuś takiemu jak Putin powierzać władzy.
Zdziwiłem się dziś, że zajączki już są w osiedlowym sklepie. 🙂
Ale kiedy spojrzałem w kalendarz, to za głowę się chwyciłem:
Jak ten czas szybko leci…
Do Wielkanocy już tylko ponad miesiąc.
I to też jest wspaniałe:
Całkiem niedawno świętowaliśmy Boże Narodzenie,
A teraz już niemal przeddzień Pańskiego Zmartwychwstania.
Ale zaraz… może niepotrzebnie się dziwię:
Skoro Pan Jezus, tyle lat temu, żył w tak zawrotnym tempie.
To czemu tu się dziwić?
🙂
Dzień pamięci o Tych,
który wierni przedwojennej wojskowej przysiędze,
nie złożyli broni i trwali na służbie.
Z poświęceniem walczyli przeciw wrogom Naszej Ojczyzny.
Walczyli dla nas i za nas…
Walczyli, byśmy mogli być sobą.
Wszystko wznosi się ku górze.
Wszystko tonie w szumie.
Nadchodzi cicho i niepostrzeżenie.
A później zrywa dachy!
Jest zajezdnia dla starych sań.
Pilnuje jej spóźniony ren.
Ostatni śnieg przyprósza znak.
Pod wiatą marznie jakiś cień.
Turoń z Diabłem ciągle liczą na ostatni kurs.
Koń mruży oczy, no i chyba śpi.
Pierrota berło ciągle drży.
Tancerki bucik…
I więcej nic.
Na końcu zimy
W kącikach ust
Zostaje tylko słodki smak.
Bo wszyscy patrzą w górę.
Gdy chcą zobaczyć Boga,
Gdy myślą, że widzą Anioła,
Gdy Nowy Dzień witają.
Niech nikt nie myśli, że taka droga jest łatwa.
Że tak prosto jest sobie coś wyobrazić.
Nieprawda!
Nieprawda po stokroć!
Jeśli już mamy do czynienia z ludzką skłonnością do zabijania,
(Czemu jestem głęboko przeciwny!), to opowiadam się za tym,
by zabronić wszystkim ludziom korzystania z broni palnej. CZYTAJ DALEJ
Zapalił fajeczkę i poprosił o nocleg,
To zapytałbym o to Moją Żonę.
Ona tak pieczołowicie strzeże naszego spokoju,
Że nie wpuszcza tu nikogo.
Ale gdyby jednak Krasnoludek Ją przekonał,
To z pewnością zanocowałby w salonie.
© 2026 RobertGorczyński.pl
Designe By ilonaDESIGN — Góra ↑
Najnowsze komentarze