Ktoś napisał mi post z podziękowaniami za dobrą robotę w kwestii przypominania sprawy Wolnej Mołdawii.
Dziękuję.
Ale nic to – Ja jestem Polakiem,
A My Polacy bardzo nie lubimy,
kiedy silniejszy grozi słabszemu!
Ktoś napisał mi post z podziękowaniami za dobrą robotę w kwestii przypominania sprawy Wolnej Mołdawii.
Dziękuję.
Ale nic to – Ja jestem Polakiem,
A My Polacy bardzo nie lubimy,
kiedy silniejszy grozi słabszemu!
Bo granice cuchnęły mi zniewoleniem.
Dziś już jednak zaczynam rozumieć,
że Świat bez granic stoczyłby się w przepaść.
Wyobraźmy sobie na przykład społeczeństwo,
w którym strzelać można bez żadnych ograniczeń do każdego,
albo inne, w którym uprawia się seks z każdym i w każdym miejscu…
Tak wiem, jestem dziś bardzo dosadny…
(I może sam teraz przekraczam własne granice),
Jednak z drugiej strony,
Nie mogę stawiać żadnych granic
W dzieleniu się z Wami moimi przemyśleniami.
Bo Myśl jednak powinna być bezgraniczna!
🙂
Kiedyś ludzie poszli za Hitlerem.
Kiedyś ludzie poszli za Stalinem.
I te potwory przemawiały do nich z trybun,
A oni mylili siebie z rzymskim ludem.
Poszli więc mordować innych,
W myśl zachcianek: i Hitlera i Stalina.
I tak powstała technologia…
A dziś…
Dziś nie ma już Hitlera.
Dziś nie ma już Stalina.
Jest natomiast naga i skrzecząca przemoc!
Jest moc mordowania, tak dosadna wśród afgańskich talibów,
Tak demoniczna, jak przemoc afrykańskiego Boko-Haram…
(Jak dla mnie, to zbyt wiele…)
A jednak nadzieja jest większa…
(O Święty i Wieczny Czesławie!)
Licha bardzo lecz wieczna…
I bój się Hitlerze!
I boj się Stalinie!
I bójcie się wszyscy, którzy pójść chcecie w ich ślady!
Bo nie ma was aż tak wielu,
by kara nie spotkała was z ręki ludzi!
Post Scriptum: Poniekąd jednak nie dziwi mnie to, że islamiści tak nas nienawidzą. Nie dziwię się, gdy patrzę na „naszych”, rodzimych antysemitów. Tych, którzy przez pokolenia trwają w swym zbrodniczym błędzie, podpuszczeni przez zakompleksionych, wiejskich plebanków.
Bo tak to właśnie działa…
Renesans pośród krużganków, w pysznych strojach i z kryzami?
Wskrzeszenie dawnej poezji, teatru i muzyki?
Nagły wybuch?
Odrodzenie po latach ciemnego niebytu?!
Nie!
Mój Renesans jest codzienny.
Nieprzemijający jest
I niezmienny…
Bo ja odradzam się w każdej chwili.
Jestem jak tęcza, co mieni się barwami.
(I tyle…)
A reszta od Was już zależy.
I Wy mi powiedzcie:
Czy chcecie tu zostać?
Przystanąć pragniecie przez chwilę?
Zachwycić chcecie się kolorem?
Albo Wasza wola: iść dalej inną drogą?
Zdecydujcie!
Bo ja w tym niestety, pomóc Wam nie mogę…
Zawżdy wtenczas się otworzy.
Brama jedna wielka z drewna.
Okuciami stalowymi wnet zaskrzypi.
I nie oprze się dźwiękowi:
Ani serce
Ani rozum…
I nie ujdzie plamom na honorze,
(Skala herb swój!)
Ten co zwątpi.
I niech szable wzniosą Waszmościowie!
Niechaj „Vivat” zawżdy krzyczą!
Byle tylko nie minęło:
Czasów świetnych Rzeczypospolitej…
W duszy Naszej to wspomnienie!
Prawdziwy Polak.
Bo tylko Prawdziwy Polak pomaga swoim Sąsiadom przetrwać najgorsze chwile.
Cześć Pamięci Dobrego i Szlachetnego Człowieka.
Chwała Bohaterskim Powstańcom z Żydowskiego Getta w Warszawie.
Cześć Pamięci Ofiar hitlerowskich zbrodni.
I niech to się nigdy więcej nie powtórzy!
Kiedy miałem naście lat, to z serca popierałem Wałęsę i „Solidarność”,
Przez pewien czas należałem też do młodzieżówki KPN.
(kto dziś pamięta, czym była KPN? 🙂
Bo wtedy trzeba było wyjaśnić „panom” komunistom,
co o nich myślimy!
Aż nastał 1989. rok i Polska odzyskała Niepodległość.
A później przystąpiła do NATO.
I w 2004. roku wstąpiła do Unii Europejskiej.
I myślałem, że to już koniec…
Jedzie na defiladę, która jest inscenizacją szytą pod imperialny sen Putina.
To żałosne!
Nader żałosne, że Przywódca Wolnego, Zachodniego Narodu
nie widzi w tym nic niestosownego.
I aż serce się kraje na widok upadających krzyży,
Krzyży samotnie stojących pośród ludzi z nienawiścią w głowach
(I z młotami w rękach…)
Takich samych jak ci, którzy mordowali Jazydów.
I jak ci, którzy niszczyli starożytne posągi w Nimrud…
© 2026 RobertGorczyński.pl
Designe By ilonaDESIGN — Góra ↑
Najnowsze komentarze