No bo, jak Niemcy Polakom strzelą gola,
To Polacy się tak zdenerwują, że dwa im z zemsty zaserwują!
W każdym razie…
Nadal życzę udanej zabawy.
🙂
No bo, jak Niemcy Polakom strzelą gola,
To Polacy się tak zdenerwują, że dwa im z zemsty zaserwują!
W każdym razie…
Nadal życzę udanej zabawy.
🙂
Nie obstawiam wyniku,
Ale gorąco kibicuję!
I życzę Wszystkim Państwu dobrej zabawy.
🙂
Jedyny przyjazny nam Kosmita odszedł do krainy galaktycznych marzeń…
Cześć Jego Błękitnej Pamięci!
To jedna z „ikon” mojej młodości.
P.S.: a może… return to us?
🙂
Obsesja!
I sny zamącone
I pełne światła,
Jak wiry wyjące przez roziskrzony mózg!
Jak prąd,
Jak wiatr,
Tego właśnie pragnę!
Otwartej furty!
Na szaleństwo,
Na tajemnicę,
Na nowe spojrzenie!
I niech srebrny miecz roztrzaska skorupę!
Niech przeszyje trzewia!
A z tego wszystkiego niech leje się treść…
Popieram!
Bo nie popieram łysych, agresywnych
potomków pańszczyźnianych chłopów i okupacyjnych szmalcowników,
którzy teraz podają się za prawdziwych Polaków.
Zapamiętajcie sobie jedno:
Prawdziwy Polak myśli i pyta,
A nie bije!
Ty nie zapominaj o sercu.
Nie zapominaj o czasie,
Nie zapominaj o miejscach.
I niech będą ONE ostoją pamięci
O tym, co się mogło stać,
I CO SIĘ PRZECIEŻ GDZIEŚ TAM MIĘDZY NAMI STAŁO…
Na południu zielona,
Na wschodzie czarna,
Na zachodzie złocista,
Na północy niebieska,
A wewnątrz pełna życia.
Bijąca sercem rozedrganym,
Szumiąca głową rozpaloną,
Trzepocząca rękami,
I gotowa pójść tam, gdzie poniosą nogi!
Taka właśnie Ona jest!
I naprawdę nie wiem skąd Jej się to bierze,
Chociaż coś podejrzewam:
Bo przecież przeczytałem na ten temat
Kilka całkiem grubych książek…
🙂
P.S.: I g…no o niej wiedzą narodowcy, g…no wie Pan Kaczyński,
bo Polska to żywioł, który im się wymyka spod zgrabiałych palców,
jak ta kitka Pana Kijowskiego.
🙂
Wlecze się smętnie po zarośniętej rzece.
Tajemniczego uroku dodaje jej zielona słodka woda.
(Bo w polskich rzekach woda jest zielona),
I wszystkim wydaje się, że nasze rzeki są bezpieczne,
Że pływa się w nich łatwo.
A jednak nie!
Wystarczy zajrzeć do Kościana i zapytać o to, kto nie dopłynął dziś do brzegu,
Albo popytać w Poznaniu, czyja jest ta ręka, tułów albo noga?
Zawsze porażała mnie wizja nagłego, niezapowiedzianego ataku kosmitów.
Jak każdego dnia siedzimy sobie w naszych biurach, fabrykach, domach,
I nagle, bez zapowiedzi, pojawiają się dziwne maszyny i na naszych oczach kasują nasz Świat.
Ja wiem, że kręci się coraz tańsze filmy na ten temat, ale mnie to poraża…
Podobnie jak zawstydza mnie wizja Kosmity, który przyjrzał się kondycji ludzkości i postanowił nie mieszać się w to bagno.
🙂
I to Pana pewnie najbardziej dotknie:
Bo ja jestem
Optymistycznym,
Spokojnym,
Dobrym,
I zakochanym w Polsce…
REBELIANTEM.
P.S.: I wcale nie jest mi przykro z tego powodu.
© 2026 RobertGorczyński.pl
Designe By ilonaDESIGN — Góra ↑
Najnowsze komentarze