RobertGorczyński.pl

Widzę Myślę Piszę

Tag: Wawel (page 51 of 80)

Święty.

On zawsze przychodzi z tej strony,
Z której nikt jego przyjścia się nie spodziewa.
I nie ma on szat złotych,
Nie ma koron,
Nie ma berła,
Ani jabłka,
Ani miecza.

I nie musi być on starcem siwym,
Wręcz przeciwnie!
Czasem bywa starą babą.

Jest tak, bo nikt z nas przecież nie wie,
Jak biegnie świętości promień,
I jaki jest zamysł Pana Boga.

Cień.

Niech nigdy nie wychodzi w dzień.
Niech nie pojawia się na ulicy.
Niech nie wchodzi do kościoła.
Niech nie wabi dziewcząt.
Niech nie kusi mężczyzn.
Niech zginie w pierwszych promieniach Słońca!
Niech nie wspierają go żadne stare drzewa!
I choćby kusiła je ułuda potęgi,
Niech im ktoś powie,
Że z cieniem walczyć trzeba!
A czerni unikać…
Wzrok wnosić należy do Nieba!

Wtedy Światłość na wszystkich spłynie,
A co złe jest,
W jednej chwili zginie…

Tak to już jest
Tak się dzieje
I tak się stanie…

C.D.N…
🙂

To Be.

Or not to Be?
That is the question!

Who answer me?!
Maybe Be?
🙂

Cień starego drzewa.

Rankiem, kiedy Słońce wstaje,
Cień starego drzewa jest najdłuższy.
Spytałem je kiedyś dlaczego?
Drzewo długo milczało.
Aż wreszcie, kiedy chciałem odejść,
Usłyszałem jego cichy głos:

Rankiem, kiedy Słońce wstaje Świat się odnawia.
I wszystko jest takie świeże:
Zieleń traw,
Czerwień kwiatów,
Błękit wody,
Wszystko śpiewa pieśń do Nieba.
Ja zaś jestem tylko starym drzewem,
Które rzuca długi cień.
I zazdrością
I z wyższością
Patrzę na nie.

Na to wszystko, co się pnie,
Rzucam wtedy długi cień…

Niech przystaną!
Niech zwątpienia przyjdzie chwila,
W to, że zawsze będzie dzień…

 

 

Żuraw na Motławie.

Tylko człowiek może tworzyć takie cacka
Do podnoszenia w górę beczek piwa…
🙂

Staropolska karczma.

Jeśli ktoś myśli, że się tu naje i prześpi,
Ten jest w błędzie!
Mniej myli się ktoś, kto zakłada,
Że przetrwa noc.
Ale to tylko lekko mniej naiwne założenie.
Nie można przecież noc całą drzemać z szablą w garści…
🙂

Pochwała kur, czyli o wolności Polaków.

Kiedy siedzą na grzędzie,
Żadna z nich nie pozwoli,
By która rzekła,
Że wyżej siędzie!

Żadna z kur tych nie dozwoli,
Aby która z nich wyrosła:
Czy to tuszą,
Czy rozumem,
Czyli ziarnem
Ponad pozostałe!

Protesty wielkie,
I gdakanie,
I darcie piór będą podnosić!

Niech jednak tylko koguta cień się tam pojawi,
Największa z nich o najmniejsze z praw prosić nie będzie śmiała.
A gdy co dostanie
Choćby i nic prawie…
Wtedy z radością dziób swój rozdziawi!

Niczego dla kur tych już robić nie chcę,
Skoro swą godność tak ważą lekce…

Wielki Wykidajło.

Obserwuje wszystkich bacznie.
Śledzi nasze zachowanie.
Analizuje i wyciąga wnioski.

I nie mieści mu się w głowie,
By ktoś mógł narozrabiać w jego knajpie!

Oczywiście są tacy, którzy tego próbują,
Ale za każdym razem są wielce zdumieni,
Że noc skończyła się tak szybko…

Wielki Wykidajło
Rządzi w tej knajpie
(Imponując wszystkim dumną pozą).

Czasem tylko tak się sobie dziwię,
Że przychodząc do starego barokowego kościoła,
Coś z tej pozy odkrywam w sylwetce Pana Boga…

Dzieci czasów nowych.

Statystycznie bardzo rzadko widują wierzbę iwę.
Albo po prostu nie widziały jej wcale!
Nie do końca żyją na tym Świecie,
Skoro potrafią skończyć z sobą
Z powodu internetowego hejtu.

Nie mam o nich dobrego zdania,
Ale to nic nie znaczy,
Bo urodziłem się grubo przed nimi.
(Mogę więc ich nie rozumieć.)

Ach ta dzisiejsza młodzież!
Oby mogła z oburzeniem mówić tak o następnych pokoleniach!
🙂

Hindusi mają pretensje do Brytyjczyków. A my co?! Waszmościowie!

Hindusi żądają zwrotu pewnego cennego diamentu, który „przechowywany” jest w jednej z koron w Londynie.
Czy nie uważacie, Szanowni Państwo, że nie powinniśmy mieć podobnych pretensji do Szwedów, którzy na analogicznych zasadach „przechowują” wiele pamiątek naszej świetności?
:-))))

Older posts Newer posts

© 2026 RobertGorczyński.pl

Designe By ilonaDESIGNGóra ↑